Archiwa tagu: Strajk Przedsiębiorców

Rząd ma nowy sposób walki z przedsiębiorcami.

Historia pewnej ucieczki!

Leszek Szymowski, dziennikarz śledczy, na swoim koncie na portalu społecznościowym Facebook opisał jak to rząd planuje rozpocząć gnębienie przedsiębiorców. Oto jego treść:

Konfiskatą rozszerzoną w restauratorów

Jest nowy sposób na walkę z właścicielami lokali gastronomicznych.

Na posiedzeniu rządowego zespołu kryzysowego (walczącego z COVID-19) pojawił się nowym pomysł jak dyscyplinować przedsiębiorców otwierających swoje biznesy mimo zakazów (głównie chodzi o restauratorów). To uderzenie w nich przepisami o tzw. „konfiskacie rozszerzonej”.

Konfiskata rozszerzona to nieznany w dziejach prawodawstwa światowego wynalazek Zbigniewa Ziobry. Polega na tym, aby podejrzanemu (bo nie skazanemu) zabrać majątek na poczet przyszłych kar, nawet jeśli ten majątek formalnie nie należy do niego. W teorii chodziło o to, aby gangsterom odbierać domy czy jachty oficjalnie zarejestrowane np. na żony lub kochanki. W praktyce: jest to urządzenie do uderzenia zawsze i w każdego.

Opisywany pomysł polega na tym, aby przyłapanemu restauratorowi zgodnie z absurdalną instrukcją zastępcy Ziobry (było o niej głośno) stawiać zarzuty karne z artykułu 165 (chodzi o narażenie zdrowia i życia innych) za co grozi do 8 lat więzienia a zaraz potem, rzekomo na poczet przyszłych kar, w tym ewentualnych grzywien czy zadośćuczynień dla poszkodowanych (czyli tych, którzy do restauracji sami przyszli) zabezpieczać ich lokale – knajpy, restauracje, bary, dyskoteki – co kto ma. Oznacza to zabezpieczenie na hipotece. Formalnie więc taki restaurator nie będzie miał prawa dysponować swoją własnością do czasu rozpoznania sprawy przez sąd, co w polskich warunkach potrwać może i 10 lat. Natychmiast bank wypowie kredyt, którego zastawem była nieruchomość, bo taka jest logika działania banków. Niezależnie od stopnia bezsensowności stawianych przedsiębiorcy zarzutów. Dla kogoś, kto z małego biznesu utrzymuje rodzinę, oznacza to bankructwo i wpędzenie w długi. Oraz utratę nieruchomości, w której znajduje się lokal. Czyli często dorobek całego życia.

O tym pomyśle opowiedział mi wczoraj członek nieszczęsnego zespołu. Źródło wiarygodne, bo opowiadał mi wcześniej o pomysłach na przejmowanie hoteli przez państwowe koncerny (co się dzieje) i rozporządzeniach przedłużających obostrzenia.

Do jakiego bandytyzmu oni muszą się jeszcze posunąć, żeby naród ruszył na Warszawę i wywiózł tych kretynów na taczkach, na śmietnik historii.

Źródło: Leszek Szymowski

Quo Vadis Polsko! Przykry, ale prawdziwy obraz Polski

Mieszkam od ponad 40 lat za granica i jest mi niedobrze, zbiera mi się na wymioty na widok polskich flag, osiłków z kotwicami na ramieniu, idiotek w T-shirtach z napisami „Chwała bohaterom — Pamiętamy”. Wszystko to tak tandetne, płytkie, podszyte diso polo, tanie, na pokaz, tromtadrackie.

Cały ten patriotyzm pomylony z faszyzmem, z nacjonalizmem i nienawiścią do innych, obcych. To machanie szabelką pod niemieckim nosem i ta naklejka z kotwicą na 30-letnim audi kupionym na szrocie w Niemczech.

To odwaga w walce o prawdziwą polskość: z żydostwem, którego nie ma, z gejami, którzy masturbują dwulatki, z muzułmanami, których kebaby wpieprza się z sałatką z ogórka.

Ten honor pisany przez „ch”, ten bóg, który nie mógł być Żydem, ta ojczyzna, której należą się niesprzątane psie kupy, niepłacone podatki i taki prawdziwy mąż, który bije, bo kocha.
Obrzydzenie, to jest to uczucie, które czuję każdego 11-go listopada, gdy patrzę, jak idą przez Warszawę. Żadnych innych uczuć. Obrzydzenie.

Zawłaszczyli symbole i zawłaszczyli pamięć. Nasrali na groby. Zrobili z rocznicy piknik z racami i maskaradę z symbolami.
I my bezradni. Bezsilni. Poddani.
Nie wiemy co robić z tymi kotwicami na owłosionych łydkach, z tym pięściami wycelowanymi w niebo przeciw wszystkim, przeciw tolerancji, otwartości, oświeceniu. Milczymy. Boimy się przemocy. Piszemy oburzone posty. Jeszcze można pisać. Jeszcze można.

Co z tym zrobić? Nasz kraj zabrali faszyści, ciemniacy i chamy. Tańczą chocholi taniec. Robią swoje porządki. Malują swoje swastyki i „pedały do gazu”. Europie mówią coraz głośniej, żeby się do nas nie wpierdalali, tak po prostu. Coraz głośniej, bo złączyli ręce z Orbanami, Trumpami, Bolsonaro, Putinami. Czują siłę swoich owłosionych muskułów. Już się nie wstydzą pustki w głowie. To, co mają w głowach, im się podoba, do życia wystarczy. Historia umalowana jak dziwka, nauka usadzona do kąta, jak zbity pies, i w zamian drewniany karabin i zabawa w partyzantów. I mundur koniecznie z kotwicą lub błyskawicą i w domyśle skrzydła husarii.


Wojna z rozumem, wojna z elitami, wojna z postępem. Konserwowanie tego, co jest, żeby było tak zawsze, znajomo: wódka, zakąska, kościół, schabowy. Żadnych nowinek, żadnych rowerów, żadnych warzyw. Kobieta to matka, matka to dom. Ojciec to mężczyzna, musi uderzyć. Rodzina to świętość, krew i łzy też.

Barbarzyńcy nadeszli. A my? Praca, dom, działka i pieczenie chleba oraz dobry serial na Netflixie. Nas to nie dotyczy, choć ten świat się zawęża, zawęża, zawęża. Jest coraz duszniej, coraz mocniej śmierdzi. Już niedługo przed wejściem do banku mogą zacząć sprawdzać napletki. W szpitalu każą odmawiać zdrowaśki. W restauracji zlikwidują jarskie. Zamiast hulajnóg postawią w miastach squady, na biletach do metra wydrukują kotwice. I Netflixa zastąpią Bogiemifliksem.

Nikt nie ma pomysłu co z tym zrobić. Mówimy, że tylko edukacja może pomoc, ale oni już to przewidzieli. W edukacji posadzili swoich szturmfirerów. Ubrali dzieci w mundury. Zbudowali klatki z programów i uczą o bogu przez u zwykle i honorze przez „ch”. Następcy wygoleni ponad uszy niosą w rękach z opaskami polskie flagi, od których jest mi niedobrze. Które łopoczą z łoskotem w faszystowskim wietrze, w takt rytmicznych kroków i okrzyków z przepastnych gardeł: to nasz czas, nasz czas, nasz czas.

Jeśli czegoś z tym nie zrobimy, jeśli nie wstaniemy z kanap i nie okażemy odwagi sprzeciwu, to nam wejdą do zupy, pod kołdrę i na biurko. Naplują, skopią, zelżą. Będą nam obcinać symboliczne pejsy na ulicach i ciągać za chałat. Nie łudźmy się, że nie będą. Robili to wtedy, zrobią i teraz.

Jak nas wszystkich dobrych ludzi obudzić i przekonać, że nie mogą się już kłaść, spać spokojnie? Że musimy coś zrobić wszyscy razem, my, którzy jeszcze nie jesteśmy z nimi.

Źródło: Facebook, tekst publikujemy za zgoda autora – Andy Lüneburg

ZASUBSKRYBUJ KANAŁ KACZYSTAN NA YOUTUBE!

ZONACZ PRAWDZIWYCH PATRIOTÓW:

PATRYK JAKI ŚMIAŁO MÓWI O PREMIERZE:

Strajk przedsiębiorców. Policja aresztuje Pawła Tanajno.

Strajk przedsiębiorców w Warszawie wystartował po godzinie 14. Od samego początku policjanci próbowali utrudniać pracę dziennikarzy i fotoreporterów. Policja podkreślała, że zgromadzenie to, w obliczu panujących obostrzeń związanych z epidemią koronawirusa, jest nielegalne i nie zostało zarejestrowane przez stołeczny ratusz. W tle można było usłyszeć lecącą z głośników najnowszą piosenkę Kazika pt. „Twój ból jest mniejszy niż mój”.

Nadchodzi zmierzch reżimu kaczora. Ten bój nie odbędzie się na ulicach. Nie będzie tu czołgów. Ten bój o wolną Polskę odbędzie się w naszych sercach

mówił Paweł Tanajno organizator strajku.

Policja informowała przez głośniki, że w związku ze stanem epidemii „grupowanie osób jest zabronione”.

Zgromadzenie mamy legalne, a w świetle rozporządzeń sanitarnych będziemy również działać zgodnie z prawem.

Policja kłamie. Łamie prawo

zapewniał Paweł Tanajno.

Policja utrudniała pracę dziennikarzom. Otoczyli ich kordonem i nie pozwolili się przemieszczać.

Kiedy demonstracja zakończyła się, doszło do aresztowania organizatora strajku Pawła Tanajno.

Jak relacjonuje wp.pl:

Policja starała się otoczyć większe grupy demonstrantów. Jednak nie do końca sobie z tym radziła, bo protestujący tłumaczyli się, że po prostu spacerują, niezależnie od strajku. W pewnym momencie okazało się, że grupka otoczonych osób była mniejsza niż liczba otaczających ich policjantów.

Funkcjonariuszy było tak wielu, że starali się odcinać kolejne drogi prowadzące w kierunku pałacu prezydenckiego.

Kiedy Paweł Tanajno poinformował, że demonstracja została zakończona, a on sam idzie do domu, został aresztowany.

Policja poinformowała w komunikacie, że uczestnicy demonstracji zaatakowali funkcjonariuszy.

Nie będzie przyzwolenia na atakowanie policjantów. Jeżeli ktoś wyciąga rękę na funkcjonariusza, zmusza nas do zdecydowanej reakcji. Potwierdzamy, że w związku z naruszeniem nietykalności cielesnej policjanta zatrzymany został Paweł Tanajno

możemy przeczytać.

Jak w sobotę wieczorem poinformował PAP, Tanajno noc z soboty na niedzielę ma spędzić w areszcie.

Źródło: wp.pl/radio ZET

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!

Jeśli zapiszesz się do newslettera nasz wydawca podeśle Ci najciekawsze newsy dnia. Obiecujemy, że nie będziemy spamować i w każdej chwili możesz zrezygnować

„To jest protest, który ma jakieś inne, polityczne tło i on będzie służył poprzez efekt epidemiczny, przedłużeniu ograniczenia możliwości prowadzenia działalności gospodarczej” – Andrzej Zybertowicz o proteście przedsiębiorców.

W telewizji Polsat podczas „Śniadania w Polsat News” doradca prezydenta prof. Andrzej Zybertowicz stwierdził, że protest przedsiębiorców, którzy demonstrowali już dwukrotnie w Warszawie, w czwartek i w piątek,  przeciwko braku pomocy ze strony rządu, nie ma charakteru biznesowo-ekonomicznego, ale „jakiś inny, polityczny”.

Nie można poważnie takiego protestu traktować. To nie jest protest biznesowo-ekonomiczny.

To jest protest, który ma jakieś inne, polityczne tło i on będzie służył poprzez efekt epidemiczny, przedłużeniu ograniczenia możliwości prowadzenia działalności gospodarczej 

powiedział doradca prezydenta.

Oskarżył również przedsiębiorców, że podczas protestów nie przestrzegają oni zasad sanitarnych i przyczyniają się do rozprzestrzeniania się epidemii. To skutkuje natomiast zamykanie miejsc pracy. Wniosek jest wiec taki, że to rząd jest winny tej sytuacji, a sami protestujący.

Zybertowicz zarzuca protestującym brak maseczek. Problem jednak leży w tym, że maseczki nie zabezpieczają przed wirusem.

Źródło: Polsat

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!

Jeśli zapiszesz się do newslettera nasz wydawca podeśle Ci najciekawsze newsy dnia. Obiecujemy, że nie będziemy spamować i w każdej chwili możesz zrezygnować

Protest przedsiębiorców? Jaki protest? To przeciw 5G i szczepionkom.

Właśnie wracamy z Warszawy ze strajku przebiorcow, wracamy i oglądamy co się dzieje z ludźmi którzy dla nas przedsiębiorców i pracownikow zostali i nocuja pod chmurką prosząc aby rząd z nami porozmawial. Właśnie po godz 1 w nocy zostali zaaresztowani. Wcześniej wszyscy dostaliśmy mandaty 500zl na głowę.

Policja otoczyla nas i spisywala wszystkich. Z rządu jedyna informacja to naslanie setki policjantów na przedsiębiorców. To jest nie do uwierzenia.
Zapraszam na kanał Pawła Tanajno i strajk przedsiębiorców. Tak się niszczy polska gospodarke. Na wioskę przedsiębiorców pod sejmem właśnie zostało nadanych setki policjantów, znów z każdej strony ich otaczają. Za mało nas na tych strajkach! Wyjdzmy na ulice!

To jest tylko jeden z wpisów relacjonujących zajścia podczas strajku przedsiębiorców.

Tym czasem pani wicepremier Jadwiga Emilewicz mówi, że ona o żadnym proteście nie wie.

Nie wiedziałam, że jest jakiś protest. Nikt się do nas nie zgłaszał z prośbą o spotkanie – mówiła Jadwiga Emilewicz o proteście przedsiębiorców. – Przejrzałam postulaty i znalazłam wśród nich m.in. roszczenia antyszczepionkowe i anty-5G, więc zastanawiam się, czy to są rzeczywiście przedsiębiorcy

powiedziała wicepremier.

Jak miło żyć w nieświadomości.

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!

Jeśli zapiszesz się do newslettera nasz wydawca podeśle Ci najciekawsze newsy dnia. Obiecujemy, że nie będziemy spamować i w każdej chwili możesz zrezygnować

Pacyfikacja strajkujących przedsiębiorców w Warszawie. Władzy puszczają nerwy.

Wczoraj od godziny 16:00 rozpoczęła się kolejna manifestacja przedsiębiorców. Siedziba Kancelarii Premiera została otoczony przez kordon kilkuset policjantów którzy odgrodzili demonstrantów od budynku. Około godziny 1:00 w nocy, policja rozpoczęła masowe aresztowania demonstrantów.

Przedsiębiorcy strajkują, aby premier Mateusz Morawiecki wysłuchał ich postulatów w sprawie „Tarczy Antykryzysowej”, odmrożenia gospodarki i realnego wsparcia dla przedsiębiorców aby utrzymać miejsca pracy, obniżenia składek na ZUS, odszkodowań dla przedsiębiorców za działania rządu w kwestii epidemii.

Będziemy musieli czekać całą noc na spotkanie z Mateuszem Morawieckim, chyba, że będzie normalnym człowiekiem i wyjdzie tutaj do nas

mówił Paweł Tanajno, kandydat na prezydenta i organizator strajku przedsiębiorców.

Pan premier nie wyszedł do protestujących, wysłał za to policję.

Około godziny 1:00 w nocy, policja rozpoczęła masowe aresztowania demonstrantów.

Zatrzymanie po URMem o 1:30. Wywiezli mnie do jakiegoś odludnego miejsca w Leginowie. Trzymali przez 5 godzin na tylnim technicznym siedzeniu „suki”. Co chwile trzaskali drzwiami, było cholernie zimno, nie dało się spać. O 6:30 półprzytomnemu wręczyli 3 karteczki do podpisania i zaproponowali 500 zł mandatu. Z zamkniętymi oczami z zaspania odmówiłem podpisania czegokolwiek i przyjęcia mandatu. Powiedzieli że mogę sobie iść nie wiadomo gdzie i jak.

Na szczęście pod komisariatem już na mnie czekaliście. JESTEŚCIE WIELCY.

Teraz muszę koniecznie się wyspać i jeśli chcecie przyjechać i pokazać swoją złość na kaczystowski reżim o 16:00 jestem gotowy powtórzyć demonstrację zaczynając ją wedle wczorajszego scenariusza

napisał Paweł Tanajno.

1:00 pojawiają się negocjatorzy
1:20 zostałem zatrzymany przewieziony na komendę na ulicy Grenadierów
4:17 zwolnienie. Dali mi kilka ulotek których nie podpisałem
Widzimy się o 16:00
Pozdrawiam nie dajmy się zastraszyć. W grupie siła Polska Ciebie potrzebuje. Przyjeżdżajcie pomóżcie nam walczymy o nasz kraj

opisuje na Facebooku inny uczestnik protestów.

Strajkujacy zapowiadają powrót pod siedzibę premiera dziś o godzinie 16. Czy tym razem Mateusz Morawiecki wyjdzie i porozmawia o ich i naszych problemach, czy znowu do akcji wkroczy policja?

Źródła: Facebook Strajk Przedsiębiorców

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!

Jeśli zapiszesz się do newslettera nasz wydawca podeśle Ci najciekawsze newsy dnia. Obiecujemy, że nie będziemy spamować i w każdej chwili możesz zrezygnować