Archiwa tagu: Pieniądze

Tadeusz Rydzyk żebrze o pieniądze na falach swojej rozgłośni, w telewizji Trwam. [Wideo]

To  jest wręcz nieprzyzwoite i bezczelne w jaki sposób Tadeusz Rydzyk żebrze o pieniądze. Na falach swojej rozgłośni, w telewizji Trwam. W związku z rozprzestrzeniającą się pandemią koronawirusa, Tadeusz Rydzyk zwrócił się do Polaków z prośbą o finansowe wspieranie Radia Maryja, Telewizji Trwam oraz „Naszego Dziennika”

Kochana Rodzino Radia Maryja, w poważnej sytuacji pandemii koronawirusa bardzo trudno zwrócić mi się do Państwa – słuchaczy i widzów Telewizji Trwam, ale czynię to w trosce o istnienie naszych mediów. Prosimy, abyście nie odkładali na potem przekazywania pomocy materialnej na funkcjonowanie i istnienie jakże ważnych dla Polski i Polaków, w Ojczyźnie i poza jej granicami, Radia Maryja i Telewizji Trwam

(…)

Przed pandemią koronawirusa ofiary składane na te media, przy bardzo oszczędnym gospodarowaniu starczały skromnie od pierwszego do pierwszego. Teraz, gdy firmy i zakłady pracy spowalniają działalność, a więc i zarobki mogą być mniejsze, boimy się o istnienie Radia Maryja, Telewizji Trwam, »Naszego Dziennika«

W apelu nie znalazła się informacja, że odkąd pod koniec 2015 r. rządy w kraju objęło PiS, na przedsięwzięcia związane z toruńskimi redemptorystą państwo wydało ponad 200 mln zł (dokładna kwota nie jest znana, bo rząd nie chce odpowiadać na pytania dziennikarzy o te wydatki). Część tych pieniędzy popłynęła bezpośrednio na wymienione wyżej media, m.in. w formie reklam i zleceń programów sponsorowanych.

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!

Jeśli zapiszesz się do newslettera nasz wydawca podeśle Ci najciekawsze newsy dnia. Obiecujemy, że nie będziemy spamować i w każdej chwili możesz zrezygnować

Okazuje się, że nie tylko w Polsce widoczna jest bezczelność księży katolickich. Oto głos z zagranicy. [Wideo]

Bezczelność katolickich duchownych obserwujemy na co dzień, jednak w dobie pandemii sięgnęła ona zenitu.

Jak się okazuje nie tylko my Polacy jesteśmy zniesmaczeni postawą kościoła katolickiego. Watykan, którego zasoby wystarczyłyby aby zakończyć światowy głód, nie dołożył żadnych pieniędzy, aby pomóc w walce z pandemią.

Na poniższym filmie możemy zobaczyć kolejną osobę, która poprostu ma dosyć pasożytniczego kleru.

Poraz kolejny zachęcamy księży do wzięcia udziału w akcji #pracadlaksiezy

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!

Jeśli zapiszesz się do newslettera nasz wydawca podeśle Ci najciekawsze newsy dnia. Obiecujemy, że nie będziemy spamować i w każdej chwili możesz zrezygnować

Bezczelność katolickich duchownych obserwujemy na co dzień, jednak w dobie pandemii sięgnęła ona zenitu.

Benedyktyni z Tyńca proszą o pieniądze: do końca czerwca potrzebują 240 tys. zł. Opat tyniecki Szymon Hiżycki zwrócił się tam z prośbą o wsparcie finansowe klasztoru.

Codziennie jakaś parafia albo klasztor zwracają się o pomoc finansową. Dorośli mężczyźni i kobiety zazwyczaj w sile wieku jakoś nie mogą wpaść na pomysł by najzwyklej w świecie wziąć się do roboty. Wolą żebrać!

Nasze przychody spadły niemal do zera. Tymczasem w dalszym ciągu jesteśmy obowiązani do wypłacenia pensji naszym pracownikom i regulowania rachunków.

My w Opactwie staramy się prowadzić normalne życie: nieprzerwanie modlimy się, pracujemy i studiujemy; sprawujemy Mszę Świętą i Liturgię godzin. Mimo to obecna sytuacja negatywnie odbija się na naszej (choć nie tylko naszej) płynności finansowej

pisze duchowny.

Do końca kwietnia opactwo potrzebuje 80 tysięcy złotych! Zaś do końca czerwca – 240 tys. zł.

Będąc współczującym obywatelem chciałabym poinformować, że weźmiemy zakon pod opiekę w ramach akcji #pracadlaksiezy. Zgłaszajcie w komentarzach otwarte pozycje pracy, a my przekażemy je do zakonu

Źródło: Fakty i mity

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!

Jeśli zapiszesz się do newslettera nasz wydawca podeśle Ci najciekawsze newsy dnia. Obiecujemy, że nie będziemy spamować i w każdej chwili możesz zrezygnować

Rząd niemiecki wydaje pieniądze na pomoc nawet firmom jednoosobowym, a rząd Polski? Wydaje na limuzyny i TVP.

Cezary Tomczyk, poseł z ramienia partii Platformy Obywatelskiej opublikował na portalu społecznościowym Facebook treść rozmowy z przedsiębiorcą prowadzącym działalność w kraju i w Niemczech. Porownanie rządów jest miażdzące dla partii Prawo i Sprawiedliwość.

Pisze to, czego nie dowiecie się w TVP! Wczoraj zadzwonił do mnie Maciek. Mój znajomy prowadzi firmę w Polsce (zatrudnia 22 osoby) i w Niemczech (nie zatrudnia nikogo- firma ma minimalne obroty i księgową, którą dostał od państwa na dwa lata za darmo). W Polsce do tej pory nie otrzymał żadnej pomocy. Jest bliski bankructwa i zwolnienia ludzi. Mówi, że ta tarcza to tylko propaganda i że to zwykłe oszukiwanie ludzi.

rozpoczyna swój wpis pan poseł. W dalszej części, rozmówca opowiada, że skontaktowała się z nim pani księgowa i poinformowała, że rządową pomóc jest już przyznana. Pomoc, o którą rozmówca nie wnioskował.

Wczoraj zadzwoniła do niego księgowa z Niemiec.
-Panie Maćku, czekają na Pana pieniądze.
-Jakie pieniądze?
-Rząd Niemiecki przelał Panu pierwszą pomoc.
-Ale ja nikogo nie zatrudniam!
-Pomoc należy się każdemu, kto zatrudnia do 10 pracowników. Pan pracuje sam, więc zatrudnia Pan do 10 pracowników. Jeśli zatrudniałby Pan powyżej 10 pomoc byłaby znacznie wyższa.
-To ile jest ten pomocy?
-14.000 euro.
-To pożyczka?
-Nie. To pieniądze, żeby Pan przetrwał.
I jeszcze jedno. To pomoc tylko za marzec!!!
Gdyby Pan zatrudniał powyżej 10 osób otrzymałby Pan 44.000 euro.

Po zweryfikowaniu pewnych danych, możemy powiedzieć, że pomoc od rządu niemieckiego kształtuje się tak:

Firma zatrudniająca do 5 osób dostaje jednorazowo 9000 euro na trzy miesiące.

Firma zatrudniająca do 10 osób dostaje 15000 euro na trzy miesiące

Nie zmienia to faktu, że rząd Niemiec stara się ratować wszystkich małych przedsiębiorców.

A jak to wygląda w kraju?

I teraz epilog.
-W Polsce dla firmy, która zatrudnia 22 osoby realnie 0 pomocy!
-W Niemczech dla firmy, która nie zatrudnia nikogo 14.000 euro tylko za marzec! Bez żadnych formalności!!!

Podsumowanie jest miażdzące dla rządzących.

Państwo Niemieckie korzystając z koniunktury odkładało pieniądze na kupkę w ciągu ostatnich 5 lat. Nasz rząd przepuścił wszystkie oszczędności. Dzisiaj rząd niemiecki wstawi niemieckie firmy do lodówki. Za 6-8 miesięcy bedą działały tak jak dzisiaj. Polskie w tym czasie zbankrutują, ponieważ polski rząd wydał wszystko co miał. Układ w samej Europie zmieni się diametralnie. Na niekorzyść Polski. To jest dramat i wyzwanie, przed którym stoimy. To jest sytuacją, w którą Polaków władował Kaczyński. W ciągu 5 lat przetańczyli całe polskie oszczędności na nagrody, limuzyny i stołki. Wiele rządowych programów też było robionych bez głowy. Jakby jutra miało nie być. Dziś te pieniądze powinny służyć na ratowanie miejsc pracy. To zwykła zdrada.

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!

Jeśli zapiszesz się do newslettera nasz wydawca podeśle Ci najciekawsze newsy dnia. Obiecujemy, że nie będziemy spamować i w każdej chwili możesz zrezygnować

Jak rozwiązać problemy kościoła katolickiego, który tylko potrafi brać, ale nic nie daje od siebie.

Kościół zamiast pomagać w trudnych czasach kryzysu, potrafi narzekać na brak pieniędzy. Zamiast pomagać, sam oczekuje pomocy. Z bezpłatną poradą przychodzi Joanna Senyszyn!

Kolejna bezpłatna rada, jak kościół może rozwiązać swoje problemy finansowe związane z koronawirusową zarazą

tak rozpoczyna swój wpis na Facebooku.

Trzeba zrezygnować z „co łaska, ale nie mniej niż…” i przejść na podatek od wiernych. Episkopat bronił się przed nim rękami i nogami, a dziś byłby jak znalazł.

Z wiadomych względów episkopat nie jest fanem takiego rozwiązania. O czym wspomina autorka później.

Wprawdzie okaże się, że wiernych jest kilkukrotnie mniej niż chełpi się kościół, ale więcej niż 1 milion, który obecnie uczestniczy w niedzielnych mszach i daje na tacę.

Dalej pani Joanna podpowiada, że takie rozwiązanie pozwoliłoby na likwidację przynajmniej połowy „z 10,3 tys. parafii i nie martwić się, że jest mało powołań do stanu duchownego, bo wystarczy aż nadto.”

Prawda wyzwoli ze złudzeń i części pieniędzy, ale pozwoli dostosować materialny i kadrowy potencjał kościoła do rzeczywistych potrzeb wiernych.

kończy swój wpis.

Rozwiązanie proste i logiczne. Nie obciążające budżety państwa. Jest jednak jeden problem. Państwo to musi być świeckie.