Archiwa tagu: Ordo Iuris

Ordo Iuris uznane za sektę? Czyżby początek końca fundamentalistów?

Jak informuje Onet.pl, Ordo Iuris znalazło się pod lupą biura CIAOSN działającego przy belgijskim Ministerstwie Sprawiedliwości, zajmującym się śledzeniem działalności sekt.

Jak opisuje Onet.pl, firma Topos, od której Ordo Iuris wynajmowało nieruchomości w Brukseli, w marcu wypowiedziała polskiej organizacji umowę w trybie natychmiastowym po interwencji organizacji Solidarity Action Brussels, która zajmuje się prawami człowieka, poszanowaniem wolności i demokracji.

Zrozumiałem, kim naprawdę są ci smutni ludzie. Wysłałem do nich list, w którym położyłem kres wszelkiej współpracy

mówił administrator firmy Frédéric Vermylen belgijskiemu dziennikowi. Dodał, że po zerwaniu umowy zaczął otrzymywać telefony oraz e-maile z pogróżkami. 

W artykule „Le Soir”, na który powołuje się portal Onet.pl, pada pytanie, jaki jest sens zakładania działalności w Belgii przez Ordo Iuris.

Posiadanie oddziału w Brukseli jest niezbędne dla Ordo Iuris, aby móc wpływać na władze europejskie

odpowiada Neil Datta, sekretarz generalny Europejskiego Forum Parlamentarnego na rzecz Praw Seksualnych i Reprodukcyjnych

Mając dwie osoby, będą mogli wnieść swój wkład w debaty, aby promować swoją ideologię w Parlamencie Europejskim oraz Komisji Europejskiej

dodała.

Ordo Iuris nie jest jeszcze aktywne w Belgii, ale mogłaby wykorzystać młodych skrajnie prawicowych aktywistów, którzy uczęszczają na letnie obozy TFP, do ekspansji

powiedział „Le Soir” Bartosz Koska, członek Solidarity Action Brussels.

Ordo Iuris zainteresowało się Centrum Informacji i Analizy Szkodliwych Organizacji Sekciarskich (CIAOSN) przy belgijskim Ministerstwie Sprawiedliwości. Dyrektorka Centrum Kerstine Vanderput wskazywała, że Ordo Iuris „jest odgałęzieniem światowej sieci Tradition, Family and Property, stworzonej w Brazylii w 1960 r. przez Plinio Correa De Oliveira”. Jest to skrajnie prawicowy i ultrakonserwatywny ruch katolicki.

Zgodnie z notatką CIAOSN „Karta Praw Rodzin opracowana przez Ordo Iuris zawiera zapisy, które mogą bezpośrednio lub pośrednio krzywdzić, lub wręcz wykluczać osoby LGBT i ich rodziny, rodziny niepełne oraz ofiary przemocy wewnątrzrodzinnej”. 

Źródło: Onet.pl/Gazety.pl

Ordo Iuris na kolanach! Rada Europy odrzuciła wszystkich polskich kandydatów na sędziów Europejskiego Trybunału Praw Człowieka

Fanatycy religijni nie wpuszczeni na salony. Rada Europy odrzuciła wszystkie polskie kandydatury na sędziów Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

A byli to:

  • Aleksander Stępkowski – założyciel Ordo Iuris, były wiceminister w rządzie PiS
  • Agnieszka Szklanna
  • Elżbieta Karska – żona europosła PiS Karola Karskiego

Tym razem organizacja, o której nie wolno mówić, że są opłacanymi przez Kreml fundamentalistami, została powstrzymana. Ale czy na długo?

Odrzucenie całej listy oznacza, że procedura konkursowa w Polsce musi zostać powtórzona.

SKANDAL! Ordo Iuris na czele komisji do spraw pedofilii.

Minister sprawiedliwości i prokurator generalny w jednej osobie, co jest zakazane przez konstytucję, Ziobro może spać spokojnie. Pedofile w sutannach mogą spać spokojnie. Po prawie roku od powołania komisji do spraw pedofilii udało powołać się jej członków oraz przewodniczącego. Cała komisja jest w rękach PiS i Ordo Iuris.

Przez prawie rok PiS nic sobie nie robił z ofiar księży pedofilów. Dopiero po drugim filmie braci Sekielskich ruszyły pracę nad wyborem członków komisji do spraw pedofilii w kościele. Przy rechocie pani marszałek Witek, PiS załatwił klerowi jeszcze bardziej szczelny płaszcz ochronny.

24 lipca odbyło się głosowanie na kandydaturą na przewodniczącego komisji. Na jej czele stanął Błażej Kmieciak. Za jego kandydaturą głosowało 244 posłów, 173 a 34 wstrzymało się od głosu.

Niestety dla ofiar księży pedofilów, pan Kmieciak to osoba współpracująca z ultrakatolicką, fundamentalistyczną organizacją Ordo Iuris.

Ta komisja została oceniona jako niekonstytucyjna i bezprawna. Wybór dzisiaj przewodniczącego nie był jednomyślny. Tylko 3 osoby były „za”, 3 się wstrzymały. Warto wiedzieć, że ten pan współpracuje z fundamentalistyczną fundacją „Ordo Iuris” – finansowaną przez radykałów z USA i Rosji. To wstyd i hańba

mówiła Joanna Scheuring-Wielgus.

To naprawdę nie jest dobra decyzja. Nie jest zgodna i nie wyjaśni zbrodni pedofilii, także tej w kościele. Cały skład komisji to nominaci posłów i posłanek PiS, nie dopuściliście naszych kandydatów 

mówiła Barbara Nowacka.

Zgadnijcie, kogo PiS mianował przewodniczącym komisji ds pedofilii w Kościele. Nie zaskoczycie się – prawnika z Ordo Iuris. Czuję, że ta komisja będzie naprawdę ciężko pracować… żeby zamieść sprawę pod dywan. Przed Kościołem kolejne lata bezkarności.

napisał na Twitterze Robert Biedroń.

Blażej Kmieciak z ultrakonserwatywnej fundamentalistycznej organizacji chrześcijańskiej @OrdoIuris , nominowany do komisji przezz @RPDPawlak właśnie został wybrany przewodniczącym Komsji ds Pedofilii.

Ta komisja to farsa za duże pieniądze i kpina z ofiar pedofilii.

Skomentowała Katarzyna Kotuła.

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!

Jeśli zapiszesz się do newslettera nasz wydawca podeśle Ci najciekawsze newsy dnia. Obiecujemy, że nie będziemy spamować i w każdej chwili możesz zrezygnować

Stało się! Ziobro składa wniosek o wypowidzenie Konwencji Stambulskiej! Drżyjcie kobiety, Wasi kaci zacierają ręce.

Polska ma wycofać się z traktatu europejskiego mającego na celu zapobieganie przemocy wobec kobiet – zapowiedział w sobotę minister sprawiedliwości.

Na specjalnie zwołanej konferencji 25 lipca, dzień po masowych protestach kobiet, minister Zbigniew Ziobro oświadczył, że zapisy antyprzemocowej Konwencji Stambulskiej mogłyby… doprowadzić do wzrostu przemocy.

Zbigniew Ziobro powiedział, że dokument, zwany Konwencją Stambulską, jest „szkodliwy”, ponieważ wymaga od szkół nauczania dzieci o gender, czyli o tożsamości seksualnej.

Dodał, że reformy wprowadzone w kraju w ostatnich latach zapewniły kobietom wystarczającą ochronę.

Ziobro zapowiedział, że rząd formalnie rozpocznie proces wycofywania się z traktatu, który został ratyfikowany w 2015 r. w poniedziałek.

Zachowanie ministra wygląda na przemyślaną ostentację: zaogniając konflikt dzień po społecznych protestach, pokazuje, że zupełnie się z nimi nie liczy, a władza zrobi swoje bez względu na konsekwencje.

Konwencja antyprzemocowa, którą chce wypowiedzieć Ziobro, zakłada m.in.:

  • ochronę kobiet przed wszelkimi formami przemocy oraz zapobieganie, ściganie i eliminację przemocy wobec kobiet i przemocy domowej;
  • przyczynienie się do eliminacji wszelkich form dyskryminacji kobiet;
  • zacieśnianie międzynarodowej współpracy mającej na celu likwidację przemocy wobec kobiet i przemocy domowej.

Argumenty Ziobry za wypowiedzeniem konwencji, to demagogia zaczerpnięta z podręcznika religijnych radykałów.

Zapisy Konwencji Stambulskiej dają możliwość do kwestionowania tradycji i religii i ukazywania ich jak przyczyn przemocy wobec kobiet

powiedział Ziobro.

Konwencja stambulska budzi ogromne kontrowersje. Dyskutowaliśmy o tym w Porozumieniu. Popieram wypowiedzenie tej konwencji 

powiedziała wicepremier Jadwiga Emilewicz.

Należy zadać pytanie: jak kobieta może szykować taki okrutny los innym kobietom?

Własnie temu winna jest religia!

Źródło: BBC/OKO.PRESS

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!

Jeśli zapiszesz się do newslettera nasz wydawca podeśle Ci najciekawsze newsy dnia. Obiecujemy, że nie będziemy spamować i w każdej chwili możesz zrezygnować

Marlena Maląg zdradza plany PiS. Prawa kobitet przestaną obowiązywać!

Prawa kobiet w Polsce zagrożone!
Konwencja o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej potocznie Konwencja Stambulska – konwencja Rady Europy, podpisana 11 maja 2011 roku w Stambule ma zostać wypowiedzona przez rząd PiS.

Zastrzeżenia do konwencji zostały przez Polskę złożone. Mamy teraz czas do końca roku, na wyrażanie swojego stanowiska. Będziemy pracowali razem z resortem sprawiedliwości i MSZ, aby przede wszystkim przygotować ustawę i podjąć stosowne kroki do pewnych zmian, które koniecznie powinny być wprowadzone 

powiedziała w TV Trwam Marlena Maląg.

Konwencja została podpisana przez Unię Europejską i 45 państw.


Prezydent Bronisław Komorowski ratyfikował konwencję 13 kwietnia 2015 r. na podstawie ustawy z 6 lutego 2015 r. Oświadczenie rządowe w tej sprawie wydano 30 kwietnia 2015 r.

Teraz PiS chce ją… wypowiedzieć.

PiS właśnie zapowiedział, że tą konwencję wypowie, by przypodobać się ekstremistom religijnum z Ordo Iuris i Radia Maryja.

RZĄD PIS PRZYGOTOWUJE SIĘ DO WYPOWIEDZENIE KONWENCJI PRZECIWKO KATOWANIU KOBIET I DZIECI

Ordo Iuris neguje zapis, że przemoc domowa może też być oparta na …wartościach religijnych..

Chodzi rownież o zdobycie poparcia elektoratu skrajnej prawicy, który dzisiaj popiera częściowo Konfederację i jest skupiony wokół faszystowskich inicjatyw takich jak Roty Niepodległości, Media Narodowe, ONR czy Młodzież Wszechpolska.

Jednym słowem kobiety mają cierpieć i jednocześnie patrzeć jak ojcowie, partnerzy, mężowie sadyści katują ich dzieci – niosąc swój krzyż jako pobożne katoliczki i matki polki które mają słuchać męża.

Jak powiedział Andrzej Duda: gwałcenie dziecka i katowanie matki to są tylko „sprawy rodzinne„.

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!

Jeśli zapiszesz się do newslettera nasz wydawca podeśle Ci najciekawsze newsy dnia. Obiecujemy, że nie będziemy spamować i w każdej chwili możesz zrezygnować

Instytut Ordo Iuris pozywa prześmiewczy fan page na Facebooku Mordo Iuris.

foto: Facebook Mordo Iuris

Ordo Iuris bardzo chce zaistnieć w mediach, dlatego najpierw pozwał Martę Lempart za stwierdzenie, że „Ordo Iuris to opłacani przez Kreml fundamentaliści„. Teraz bierze się za prześmiewczy portal na Facebooku pod nazwą Mordo Iuris. Czy będą kolejne wyroki zakazujące mówienia, pisania czy innych form o fundamentalistach?

Popularny facebookowy fan page Mordo Iuris opisuje sam siebie jako „działający na rzecz zatrzymania ideologicznej sekty katolickiej Ordo Iuris, której mordercze projekty zagrażają życiu Polek i Polaków„.

Administratorzy portalu informują, że Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris pozywa ich.

Jak podaje Mordo Iuris, cytując prawnika Ordo Iuris, sformułowano 5 zarzutów wobec twórców profilu:

  • znieważenie
  • zniesławienie
  • stalkingu
  • gróźb karalnych
  • namowy do popełnienia zbrodni oraz złamania przepisów ustawy o ochronie danych osobowych zabraniających przetwarzania danych osobowych i publikacji wizerunku bez zgody.

Autorzy wpisów atakują również Kościół katolicki i jego przedstawicieli pochwalając przy tym podpalanie kościołów w Chile podczas wizyty papieża Franciszka

cytuje prawnika Ordo Iuris profil Mordo Iuris.

Nieprawdziwe, zniesławiające treści, jakie pojawiają się na profilu „Mordo Iuris” ewidentnie mają na celu wzbudzić wśród odbiorców niechęć i nienawiść do poszczególnych osób i środowisk. W tej sprawie prawnicy Instytutu także skierowali do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa

możemy przeczytać w pozwie

No cóż. Kontynuujemy naszą pracę i czekamy na pozwy!

odpowiedział portal Mordo Iuris.

Wyjaśniamy co chodzi że zwrotem, że „Ordo Iuris to opłacani przez Kreml fundamentaliści”

W ostanich paru dniach nastąpił istny wylew memów z hasłem, że sąd zabronił mówić jakoby „Ordo Iuris to opłacani przez Kreml fundamentaliści”. Okazuje się że sprawa ta ma związek z pozwem przez fundamentallistów Marty Lempart.

Sadyści z »Instytutu« Ordo Iuris mają na tyle wsparcia finansowego z Kremla, że stać ich m.in. na to, żeby lecieć do Nairobi na szczyt Organizacji Narodów Zjednoczonych i kłamać, że reprezentują Polskę i polskie kobiety

wpis o takiej treści Marta Lempart zamieściła na Facebooku w 2019 roku. Sprawa znalazła swój finał w sądzie, a działaczka feministyczna zaangażowana w Ogólnopolski Strajk Kobiet udostępniła na Twitterze zdjęcie postanowienia, jakie otrzymała od Sądu Okręgowego w Warszawie.

Sąd „nakazał pozwanej zaprzestania informacji o tym”, że Ordo Iuris to „opłacani przez Kreml fundamentaliści”. Sąd jednocześnie nie wyjaśnił czy informacja o opłacaniu przez Kreml jest prawdziwa czy nie.

I tak dzięki zakazowi doczekaliśmy się bardzo ciekawej twórczości w Internecie.

Na górze róże, na dole winogron kiści, OKO Press: Sąd zabronił mówić, że Ordo Iuris to opłacani przez Kreml fundamentaliści

napisał dziennikarz Radia Zet, Maciej Bąk.

Podobno, nie można mówić nic złego o skrajnie ideologicznej organizacji Ordo Iuris? I że to fundamentaliści opłacani przez Kreml? Czy to prawda?

ironicznie dopytywała Katarzyna Lubnauer.

Środek nocy. Boję się, że może mi się przyśnić, że łamię zakaz, który dostała Marta Lempart i mówię komuś o tym, że Ordo Iuris to fundamentaliści opłacani przez Kreml. Chyba na wszelki wypadek nie zasnę

napisała na Twitterze Róża Thun.

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!

Jeśli zapiszesz się do newslettera nasz wydawca podeśle Ci najciekawsze newsy dnia. Obiecujemy, że nie będziemy spamować i w każdej chwili możesz zrezygnować

PiS chce aby dotacje unijne przeznaczone dla organizacji pozarządowych rozdzielało Ordo Iuris. Dlatego blokuje kandydatkę Polki na stanowisko kwestora w Europejskim Komitecie Ekonomiczno-Społecznym

Karolina Dreszer-Smalec jako pierwsza Polka została wybrana na kwestora Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego, który reprezentuje przedsiębiorców, związki zawodowe oraz organizacje pozarządowe wszystkich krajów zrzeszonych w Unii Europejskiej. Ponieważ jej kadencja dobiega końca aby ponownie objąć to stanowisko w lipcu musi zostać zgłoszona jej kandydatura. Tutaj do akcji wkracza PiS.

Piotr Gliński wicepremier i szef Komitetu ds. Pożytku Publicznego zablokował kandydaturę Dreszer-Smalec. Według niego jest ona zbyt „kontrowersyjna” i poinformował zarząd Ogólnopolskiej Federacji Organizacji Pozarządowych, że ma już swoją listę kandydatów na to stanowisko.

Pani Karolina jest „kontrowersyjna”, bo niezależna. Kiedy na forum UE mówiło się źle o Polsce, zwracała uwagę, że Polska to nie tylko rząd, ale także społeczeństwo obywatelskie. Nie da się nią sterować, otwarcie wskazuje obszary, które warto poprawić. Nawet jeśli nie podoba się to rządzącym. Obawiamy się, że ten ruch nie jest związany tylko z tą panią Karoliną, która została kwestorem, ale z tym, żeby po prostu mieć tam „odpowiednich” ludzi.

komentuje sprawę Iwona Janicka z zarządu OFOP.

Na liście kandydatów pobieranych przez rząd, znajduje się Tymoteusz Zych – członek rady działającej przy NIW, wiceprezes skrajnie prawicowego instytutu Ordo Iuris i wiceprzewodniczący Konfederacji Inicjatyw Pozarządowych Rzeczpospolitej.

Źródło: wyborcza.pl

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!

Jeśli zapiszesz się do newslettera nasz wydawca podeśle Ci najciekawsze newsy dnia. Obiecujemy, że nie będziemy spamować i w każdej chwili możesz zrezygnować

Przesłuchania studentów z Uniwersytetu Śląskiego trwają. Cztery godziny w komisariacie, 71 pytań do studentki.

Studenci z Uniwersytetu Śląskiego złożyli do władz uczelni skargę na dr Ewę Budzyńską. Wytknęli jej „narzucanie poglądów homofobicznych, antysemityzmu, dyskryminacji wyznaniowej, informacji niezgodnych ze współczesną wiedzą naukową oraz promowanie poglądów radykalno-katolickich”. W odwecie policja i fundamentaliści z Ordo Iuris próbują zastraszyć studentów.

Sprawę opisywalismy już w poniedziałek 25-go Maja, a dzisiaj więcej światła na ten temat przedstawia TVN.

Sylwia, studentka socjologii Uniwersytetu Śląskiego weszła do komisariatu policji w Katowicach o godzinie 10, wyszła po 14. Była przesłuchiwana w charakterze świadka, towarzyszył jej pełnomocnik Bartłomiej Wojtaszek.

Samo przesłuchanie trwało 3 godziny i 14 minut. Świadkowi zadanych zostało 71 pytań. 31 zadał funkcjonariusz policji. 33 – pełnomocnik pokrzywdzonej, pozostałe – ja

powiedział nam po przesłuchaniu Wojtaszek.

Pozostały czas zabrało odczytanie protokołu i naniesienie poprawek.

Przypominamy, że pełnomocnik pokrzywdzonej to przedstawiciel ultrakatolickiej fundacji Ordo Iuris.

Jestem bardzo zmęczona. To przesłuchanie było zupełnie niepotrzebne, powinno pozostać na uczelni. Jest próbą zastraszenia i uciszenia nas

powiedziała stacji TVN studentka.

Mimo to zachęcam innych studentów, by walczyli o swoje prawa

dodała

Niestety przesłuchiwani studenci nie mogą ujawnić treści pytań ponieważ objęte są one tajemnicą postępowania. W sumie do tej pory przesłuchano już sześciu studentów.

Wiele kontrowersji wzbudza udział Ordo Iuris w przesłuchaniach.

Jak informuje prokuratura rejonowa Katowice-Południe zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa zostało złożone przez osobę prywatną nie związaną z żadną ze stron.

Fundacja Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris wydała w tej sprawie oświadczenie:

postępowanie karne „nie zostało zainicjowane przez prof. Ewę Budzyńską ani przez Instytut Ordo Iuris. Pani Profesor ma w postępowaniu karnym status pokrzywdzonej, a dochodzenie toczy się w celu ustalenia, czy nie doszło do popełnienia przestępstwa z art. 235 kodeksu karnego (tworzenie fałszywych dowodów dla podjęcia ścigania dyscyplinarnego). Jest to czyn ścigany z oskarżenia publicznego, na którego tok czy przerwanie prof. Ewa Budzyńska nie ma wpływu.

Ordo Iuris wyjaśnia także, że zajął się sprawa:

z uwagi na fakt pozostawania sprawy w bezpośrednim związku z postępowaniem dyscyplinarnym przed Komisją Dyscyplinarną Uniwersytetu Śląskiego, w którym prawnicy Instytutu bronią pani Profesor.

W efekcie mecenas pani profesor, chociaż nikt z nich nie zawiadamiał organów ścigania, bierze udział w przesłuchaniach studentów i może zadawać im pytania. Zezwala na to artykuł 317 § 1 kodeksu postępowania karnego.

W dalszej części oświadczenia możemy przeczytać:

Udział prawników Ordo Iuris w czynności jest zasadny z uwagi na konieczność zabezpieczenia interesów prof. Ewy Budzyńskiej, w szczególności w sytuacji, w której w toku postępowania dyscyplinarnego podnoszone są zarzuty rażących uchybień w toku czynności wyjaśniających prowadzonych przez Rzecznika Dyscyplinarnego UŚ.

Skarga na profesor socjologii została złożona w grudniu 2018 roku. Studentom nie podobały się zajęcia z modułu „Socjologia problemów społecznych: Międzypokoleniowe więzi w rodzinach światowych”.

Według studentów w trakcie zajęć wykładowczyni mówiła m.in., że:

  • antykoncepcja to „działania antyspołeczne”
  • tabletki antykoncepcyjne mają działanie wczesnoporonne, czyli jest to aborcja
  • aborcja to morderstwo
  • NORMALNA rodzina składa się zawsze z mężczyzny i kobiety
  • teoria gender to tak naprawdę „ideologia”, jest jak komunizm
  • na Zachodzie eutanazji dokonuje się wbrew woli pacjentów, w ten sposób „pozbywają się” starszych osób

Studenci podkreślali, że dr Budzyńska „wprowadza studentów w błąd i kształtuje postawy oparte na fałszywych informacjach niezgodnych z obecną wiedzą naukową”.

Bardzo niepokoi nas narzucanie ideologii anti-choice,​ poglądów homofobicznych, antysemityzmu, dyskryminacji wyznaniowej, informacji niezgodnych ze współczesną wiedzą naukową oraz promowanie poglądów radykalno-katolickich.

napisali studenci w liście do dziekana.

Rzecznik dyscyplinarny Uniwersytetu Śląskiego wszczął postępowanie i wtedy dr Budzyńska w proteście zwolniła się z pracy.

Ewę Budzyńską pod ochronne skrzydła wzięła ultrakatolicka fundacja Ordo Iuris. Uznali oni, że wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec Budzyńskiej było przestępstwem i złożyli zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa fałszowania dowodów (art. 235 kk). To właśnie w tym postępowaniu są przesłuchiwani studenci.

Jak wynika z opinii prawników zarzuty są absurdalne i nie trzymają się kupy. Wszystko wskazuje na to, że Ordo Iuris chce po prostu zastraszyć studentów, by każdy kolejny bał się złożyć podobną skargę.

Nawet kiedy jego wykładowca będzie opowiadał nienaukowe bzdury.

Źródło TVN/przekazdnia.pl

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!

Jeśli zapiszesz się do newslettera nasz wydawca podeśle Ci najciekawsze newsy dnia. Obiecujemy, że nie będziemy spamować i w każdej chwili możesz zrezygnować

PILNE: Ordo Iuris w asyście policji przesłuchuje studentów! Państwo wyznaniowe już jest faktem.

Studenci z Uniwersytetu Śląskiego złożyli do władz uczelni skargę na dr Ewę Budzyńską. W odwecie, zastosowano przesłuchania wobec „nieposłusznych” studentów. Bez żadnej mocy prawnej przesłuchania odbywają się w obecności fundamentalistów z Ordo Iuris. Studenci siedzą w środku po kilka godzin, wychodzą roztrzęsieni, dziewczyny płaczą.

Przesłuchania mają miejsce na komendzie policji w Katowicach.

Wygląda to na przesłuchanie w celu zastraszenia, a nie standardowe działania organów ścigania.

Jak podaje Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych przesłuchania odbywają się w obecności policjanta i prawników organizacji Ordo Iuris.

Oficjalnie studentów nie poinformowano z jakiego powodu każe im się zeznawać. Wiedzą tylko, że ma to związek ze skargą, którą studenci złożyli do władz uczelni na dr Ewę Budzyńską. Wg studentów w trakcie zajęć wykładowczyni mówiła m.in., że:

  • antykoncepcja to „działania antyspołeczne”
  • tabletki antykoncepcyjne mają działanie wczesnoporonne, czyli jest to aborcja
  • aborcja to morderstwo
  • NORMALNA rodzina składa się zawsze z mężczyzny i kobiety
  • teoria gender to tak naprawdę „ideologia”, jest jak komunizm
  • na Zachodzie eutanazji dokonuje się wbrew woli pacjentów, w ten sposób „pozbywają się” starszych osób

Studenci podkreślali, że dr Budzyńska „wprowadza studentów w błąd i kształtuje postawy oparte na fałszywych informacjach niezgodnych z obecną wiedzą naukową”.

Rzecznik dyscyplinarny Uniwersytetu Śląskiego wszczął postępowanie i wtedy dr Budzyńska w proteście zwolniła się z pracy.

Ewę Budzyńską pod ochronne skrzydła wzięła ultrakatolicka fundacja Ordo Iuris. Uznali oni, że wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec Budzyńskiej było przestępstwem i złożyli zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa fałszowania dowodów (art. 235 kk). To właśnie w tym postępowaniu są przesłuchiwani studenci.

Do pomocy ruszyła również telewizja rządowa. TVP manipulowała podając, że studenci zaatakowali wykładowczynię z powodu jej „obrony tradycyjnej rodziny”, że nie zgadzali się z wynikami badań, które przedstawiała.

Tymczasem studenci podkreślają, że nie było żadnych badań, a jedynie fantazje wykładowczyni. Ponadto wyświetlała tylko filmy z TV Trwam i TVP.

Ukarać krnąbrnych studentów postanowił również Jarosław Gowin. Na Twitterze napisał:

W sprawie pani prof. Ewy Budzyńskiej jestem od samego początku w kontakcie z władzami Uniwersytetu Śląskiego. Na początku tygodnia przedstawię projekt ustawy chroniącej wolność słowa i badań na polskich uczelniach. Nie pozwolimy środowiskom skrajnie zideologizowanym na cenzurę.

Jak wynika z opinii prawników zarzuty są absurdalne i nie trzymają się kupy. Wszystko wskazuje na to, że Ordo Iuris chce po prostu zastraszyć studentów, by każdy kolejny bał się złożyć podobną skargę.

Nawet kiedy jego wykładowca będzie opowiadał nienaukowe bzdury.

Zresztą właśnie o to chodzi: by przełamać opór uniwersytetów, które nie chcą wpuszczać w swoje mury różnego rodzaju szarlatanów opowiadających o „terapii zmiany orientacji seksualnej”, związkach homoseksualizmu z pedofilią, płaskiej Ziemi, czy zabójczych szczepionkach.

Źródło: Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!

Jeśli zapiszesz się do newslettera nasz wydawca podeśle Ci najciekawsze newsy dnia. Obiecujemy, że nie będziemy spamować i w każdej chwili możesz zrezygnować

Rząd reaguje na film braci Sekielskich! Będzie większa ochrona środowiska pedofilów w kościele katolickim.

„Zabawa w chowanego” to drugi film braci Sekielskich traktujący o zjawisku pedofilii w kościele katolickim. Jest kontynuacją filmu „Tylko nie mów nikomu”. Premiera tego pierwszego miała miejsce w maju 2019 roku, po której rząd PiS udał, że reaguje na zjawisko powołując państwową komisję ds. pedofilii. Jednak przez cały rok nie udało się powołać ani jednego jej członka!

Po premierze „Zabawa w chowanego” kiedy po raz kolejny ludzie zaczęli buntować się przeciwko bierności rządu i władz kościelnych, Kaczyński wymyślił, że powoła pierwszego członka komisji.

Został nim Błażej Kmieciak, prawnik ultrakatolickiej fundacji Ordo Iuris i były ekspert Rzecznika Praw Pacjenta do spraw bioetycznych oraz członek zespołu do spraw Ochrony Autonomii Rodziny i Życia Rodzinnego przy Ministerstwie Sprawiedliwości. 

To już kolejny przypadek, kiedy osoba powiązana z Ordo Iuris zostaje powołana na państwowe stanowisko.

Społeczeństwo, a tym bardziej dzieci, nie mają co liczyć na rzetelne podejście do sprawy, kolejny raz wszystko zostanie zamiecione pod dywan.

Ordo Iuris to ultrakatolicka fundacja, która chce państwa wyznaniowego.

Minister Ziobro, który szczególnie ukochał księży pedofilów, może spać spokojnie. Przypominamy, że Ziobro wykreslił wszystkich księży pedofilów z rejestru.

I tylko dzieci szkoda, ich krzyk zagłuszą dzwony kościelne.

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!

Jeśli zapiszesz się do newslettera nasz wydawca podeśle Ci najciekawsze newsy dnia. Obiecujemy, że nie będziemy spamować i w każdej chwili możesz zrezygnować

Niesamowite! Ordo Iuris przejmuje kolejną instytucję w kraju!

Kamil Zaradkiewicz zrezygnował z funkcji tymczasowego prezesa SN. Duda już wyznaczył następcę. Jest nim Aleksander Stępkowski, były prezes instytutu Ordo Iuris.

Jak informuje Kancelaria Prezydenta, w związku z rezygnacją sędziego Kamila Zaradkiewicza z funkcji p.o. Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego Andrzej Duda powierzył obowiązki innemu sędziemu. Jest nim Aleksander Stępkowski, były prezes instytutu Ordo Iuris.

Prezydent RP powierzył sędziemu Sądu Najwyższego Aleksandrowi Stępkowskiemu wykonywanie obowiązków Pierwszego Prezesa SN.

Moja rezygnacja jest stanowczym wyrazem protestu przeciwko nieustannym próbom uniemożliwiania sprawnego prowadzenia prac Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego. Jestem głęboko zbulwersowany podważaniem kompetencji prowadzącego zgromadzenie, ignorowaniem nie tylko czynności porządkowych, lecz również licznymi zachowaniami, w tym nieprawdziwymi oskarżeniami o moje rzekome polityczne motywacje

tłumaczy swoją rezygnację Zaradkiewicz.

Za nie dopuszczalne uważam pozbawione podstaw prawnych próby paraliżowania prac zgromadzenia, a także wikłania w spór prezydenta poprzez złożenie bezpodstawnego wniosku o moje odwołanie

powiedział.

Powyższe zachowania wpisują się w realizowane od niemal dwóch lat w Sądzie Najwyższym działania, które nie tylko w sposób jaskrawy świadczą o nasilającym się mobbingu wobec nowych sędziów. Niestety były one dotychczas bagatelizowane przez odpowiedzialne za ich zwalczanie kierownictwo Sądu Najwyższego, co w mojej ocenie doprowadziło do ich eskalacji

wyjaśnił.

Kim jest nominowany przez prezydenta następca Zaradkiewicza?

Jak podaje Gazeta.pl, nowy tymczasowy prezes Andrzej Stępkowski w latach 2015-2016 był podsekretarzem stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Przez kilka lat był prezesem Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris. Wcześniej zarządzał Centrum Prawnym Ordo Iuris jako dyrektor.

Gazeta.pl pisze o kontrowersjach związanych z powołaniem Andrzeja Stępowskiego:

Stępkowski zgłosił swoją kandydaturę, a KRS pozytywnie ją zaopiniowała, mimo że wówczas sędzia był brytyjskim obywatelem (ustawa o SN wymaga, by sędzia Sądu Najwyższego posiadał wyłącznie obywatelstwo polskie). Prezydent wręczył mu nominacje dopiero, gdy Wielka Brytania potwierdziła, że nie jest już jej obywatelem. 

możemy przeczytać w portalu.

Źródło: Gazeta.pl

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!

Jeśli zapiszesz się do newslettera nasz wydawca podeśle Ci najciekawsze newsy dnia. Obiecujemy, że nie będziemy spamować i w każdej chwili możesz zrezygnować