Archiwa tagu: Koronawirus

Niemcy chcą pomóc w walce z pandemią, ale Polska nie jest zainteresowana.

Polski rząd jest tak nieudolny, że zamiast skorzystać ze środków unijnych, Polacy musieli sami płacić za „lot do domu„. Teraz dzięki Onet.pl dowiadujemy się, że Morawiecki i spółka rezygnują z pomocy niemieckiej w sprawie walki z pandemią.

Rząd niemiecki oferuje pomoc swoim partnerom z Unii Europejskiej w walce z pandemią COVID-19. Do strony polskiej oferta pomocy została skierowana przez najważniejszych polityków niemieckich, jednak PiS konsekwentnie nie wyraża zainteresowania. Morawiecki skupił się na zakupie luksusowych limuzyn, a pandemia poczeka.

Jak przytacza Onet, Czesi dostali 100 respiratorów od Niemców. Leczą się w niemieckich szpitalach. Nasz rząd „zwiększa możliwości polskiego systemu ochrony zdrowia”

…system ochrony zdrowia stoi na krawędzi załamania (…) a ludzie umierają przed szpitalami

proszenie o pomoc nie pasuje do strategii komunikacyjnej polskiego rządu, a zwłaszcza proszenie Niemców, które w Polsce są zawsze obwiniane o całe zło w UE

napisał 21 października niemiecki korespondent dziennika „Die Welt” w Polsce Philipp Fritz.

Zasugerował on również, że Niemcy nie powinni czekać na zapytania z Polski, lecz „otwarcie zaoferować swoją pomoc”. „Przecież Polska to sąsiad i bliski partner”.

Jeszcze tego samego dnia na apel dziennikarza odpowiedział minister ds. europejskich Michael Roth, który napisał po polsku na Twitterze:

Solidarność w tych trudnych czasach jest dla nas szczególnie ważna. Pomagamy naszym europejskim sąsiadom i partnerom w ochronie zdrowia ludzi i w skutecznym zwalczaniu pandemii koronawirusa

Ale nawet tak otwarta propozycja pomocy nie spotkała się z odzewem polskiego rządu. Tamtego dnia Polska przekroczyła barierę 10 tys. zakażeń dziennie.

Kolejnym sygnałem zachęcającym do podjęcia współpracy był list, który prezydent Frank-Walter Steinmeier, napisał do Andrzeja Dudy. Wraz z życzeniami powrotu do zdrowia Steinmeier zaznaczył, że śledzi wydarzenia w Polsce i zawarł propozycję pomocy:

Daj mi proszę znać, czy w obecnej sytuacji możemy coś zrobić dla Polski

Także ten list nie spotkał się z odpowiedzią polskiej strony. I jak wynika z ustaleń Onet.pl, nikt nie miał zamiaru na list odpowiedzieć.

Po sześciu dniach milczenia prezydenta Dudy wobec propozycji prezydenta Steinmeiera Onet skierował pytania dotyczące niemieckiej propozycji wsparcia do Kancelarii Prezydenta, Kancelarii Premiera, Ministerstwa Spraw Zagranicznych i Ministerstwa Zdrowia.

Okazało się, że Resort Spraw Zagranicznych nie poczuwa się do obowiązku zajęcia się tą sprawą, skierował dziennikarzy do Ministerstwa Zdrowia. A Ministerstwo Zdrowia udzieliło błyskawicznie krótkiej, dwuzdaniowej odpowiedzi: 

Na dziś nie ma planów kierowania jakichkolwiek polskich pacjentów poza granicę kraju. Zwiększamy możliwości polskiego systemu ochrony zdrowia

Oto kolejny powód dlaczego rząd powinien WYPIERDALAĆ!

Zobacz pozostałe kilka powodów i zasubskrybuj kanał!

Kaczystan-Youtbe

Wizerunkowy zabieg Andrzeja Dudy z koronawirusem.

Jak donosi RMF FM przeprowadzony wczoraj test, na obecność koronawirusa u prezydenta Andrzeja Dudy, dał wynik pozytywny. Wszystko wskazuje na to, że prezydent zaraził się od jednego z funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa. Ustalenia te potwierdza Błażej Spychalski. Pytanie tylko, czy to prawda czy PR-owski zabieg i próba schowania głowy w piasek. Ucieczka przed rozgoryczonym narodem.

Skoro Donald Trump, Borys Johnson oraz Aleksandr Łukaszenka, a na domowym podwórku wszyscy „ważni” mieli koronawirusa, to Andrzej Duda też musi mieć. Przecież nie będzie odstawał od swoich idoli. Będzie mógł się chwalić jak dzielnie wygrał z chorobą.

Stratega Dudy polega nie tylko na stworzeniu poczucia współczucia u elektoratu PiS, ale przede wszystkim ma za zadanie schować prezydenta przez obywatelami, zwłaszcza w świetle ostatnich wydarzeń, wyroku pseudo Trybunału Konstytucyjnego w sprawie przerywania ciąży.

Idąc śladami swojego szefa, gdzie Kaczyński przebywa na kwarantannie, Andrzej Duda również postanowił, że będzie ofiarą wirusa.

Andrzej Duda na Twitterze przekazał, że nie odczuwa żadnych symptomów:

Czuję się dobrze, w najbliższe dni – kiedy będę w samoizolacji razem z żoną – będę pracował zdalnie. Nie ma z tym żadnego problemu, jak państwo widzicie jestem w pełni sił. Mam nadzieję, że tak pozostanie. Natomiast fakt jest faktem, że muszę być odizolowany. Tych zasad izolacji absolutnie, z żoną, w sposób żelazny przestrzegamy

powiedział. Przyznał również, że nie odczuwa żadnych symptomów, zwłaszcza tych najbardziej typowych jak zanik węchu, zanik smaku.

Niestety – prezydent mógł zarazić kilka osób ze swojej kancelarii. Pozytywny wynik testu na koronawirusa otrzymał już rzecznik Dudy, Błażej Spychalski.

Wczoraj Andrzej Duda miał bardzo aktywny dzień. Kancelaria Prezydenta wrzucała zdjęcia ze spotkania Andrzeja Dudy z Igą Świątek. Ją również będzie czekała kwarantanna.

Dodatkowo wczoraj prezydent wizytował budowę prowizorycznego szpitala na Stadionie Narodowym. Choć utrzymywał dystans, miał maseczkę i rękawiczki, to był tam ze wszystkimi szefami budowy tego szpitala, w tym z koordynującym całość projektu szefem Kancelarii Premiera Michałem Dworczykiem. 

Andrzej Duda liczy na to, że przez czas kwarantanny protesty uliczne albo drasytcznie osłabną albo się skończą. Kwarantanna to najlepsze co stratedzy z PiS mogli wymyśleć. Cała „śmietanka” z PiS pochowała głowy w piach pod płaszczykiem choroby.

ZOBACZ KONIECZNIE:

Kaczystan

Czy już sięgnęliśmy dna? Rząd bezradny, umieralnia na Narodowym, a Kaczyński udaje chorego!

Kaczyński z Dudą zaszyli się gdzieś z dala od reporterów, żeby nie było, że tchórze, to Jarosław wymyślił, że jest chory. Bezobjawowo. A jeszcze lepiej, to jest na „autokwarantannie”, nie na normalnej kwarantannie, tylko wlasnie „auto”. Żeby pokazać, że jest lepszy niż Ty wyborco!

Rząd pisowski nie przygotował kraju do drugiej groźniejszej fali pandemii. Nie ma już wolnych miejsc w szpitalach dla osób z covid-19, nie wspominając już o: udarach, zawałach i innych ciężkich schorzeniach. Karetki stoją po parę godzin przed SORami lub jeżdżą od szpitala do szpitala. Nie ma centralizacji wolnych miejsc w szpitalach w Polsce.

Kaczyński z Dudą uciekli. Ten pierwszy jeszcze stwarza pozory, udając chorego, przebywa na „kwarantannie”. Jak podają media z nieokreślonych powodów jest to „autokwarantanna”. Dlaczego tak? Chyba dlatego, aby podkreślić, że on, wielki przywódca i naczelnik państwa, nie będzie siedział jak zwykły, szary człowiek, na zwykłej, szarej kwarantannie.

Tymczasem robią ze Stadionu Narodowego szpital, ale tylko dla tych, którym można podawać tlen. Łóżek będzie tylko 500. Tam nie będzie respiratorów (bo ich nie ma). Czy ma to być tylko przechowalnia?

Najważniejsze, kto tam będzie pracować? Posłowie PIS? Nie ma ludzi do pracy, coraz więcej pielęgniarek i lekarzy nie stawia się do pracy, ponieważ są zakażeni.

Szkoda, ze energię, pieniądze (70 milionów Sasina) i czas, zamiast marnować na sfałszowane wybory, trzeba było przeznaczyć na szkolenie kard medycznych i przygotowanie kraju na drugą falę pandemii.

DRAMAT POLSKIEJ SŁUŻBY ZDROWIA:

Kaczystan-YouTube

Dramatyczna sytuacja służby zdrowia, a PiS świętuje!

Na początku tygodnia niemałą burzę wywołała wypowiedź wicepremiera Jacka Sasina, który w wywiadzie dla Programu Pierwszego Polskiego Radia zarzucił lekarzom i pracownikom ochrony zdrowia brak zaangażowania w walce z epidemią koronawirusa. Tymczasem to właśnie rząd PiS doprowadził na skraj zapaść polską służbę zdrowia.

O dramacie lekarzy, kierowców karetek i samych pacjentów możemy przekonać się z nagrań rozmów zespołów ratunkowych, bezradnych, nie mających gdzie zawieźć pacjentów.

Nagranie udostępnił kanał Kaczystan na YouTubie. Fragmenty rozmów pojawiły się również w TVN i telewizji Polsat.

TYLKO DLA LUDZI O MOCNYCH NERWACH:

Kaczystan-Youtube

Sasin pluje w twarz nie tylko medykom, ale również pacjentom. Największą zasługa Sasina w walce z epidemią było bezprawne wydanie 70 milionów.

I taka karykatura śmie twierdzić, że jest ofiarą „hejtu” po słowach o lekarzach.

Od wielu dni jestem osobą hejtowaną za stwierdzenie, że jest problem.

W wydaniu „Gościa Wydarzeń” w Polsat News Sasin oznajmił, że to on stał się obiektem zmasowanego ataku

Tymczasem kiedy pana Czarnka czy innego polityka PiS zaboli głowa, to nie ma problemu z testami na COVID-19 lub miejscem w szpitalu.

Kiedy kierowca karetki choruje i umiera ponieważ trzy szpitale odmówiły jego przyjęcia, Sasin mówi, że ten zmarły się nie angażował w walkę z epidemią.

Wnioski wyciągnięcie Państwo sami!

Skandal! Siostry zakonne, które mają pomagać w szpitalach dostaną o 20% większe wynagrodzenie niż personel medyczny!

To jest skandal! Poprzez nie przygotowanie rządu do walki z pandemią, braku testów dla pracowników medycznych oraz ogólnemu bałaganowi, szpitale zostały zdziesiątkowane. Teraz władze Wielospecjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie Wielkopolskim poprosiły Przełożone Żeńskich Zgromadzeń Zakonnych w Polsce o pomoc w opiece nad pacjentami chorymi na COVID-19.

I może nie wywołałoby to takiego oburzenia, gdybyb nie fakt, że zakonnice maja zarabiać o 20 procent więcej niż personel medyczny.

Skierowanie Sióstr do pacjentów będzie dla nas nieocenioną pomocą, gdyż obecnie już 30 osób spośród personelu medycznego w Wielospecjalistycznym Szpitalu Wojewódzkim w Gorzowie Wlkp. ma dodatni wynik na obecność koronawirusa i przez służby sanitarno-epidemiologiczne (z uwagi na konieczność odbycia kwarantanny) zostało wyłączonych z codziennej pracy przy chorych

mówią przedstawiciele szpitala.

Jak podkreśla dyrekcja, czynności, które będą wykonywać zakonnice nie wymagają wykształcenia medycznego. Dlaczego więc mają zarabiać więcej niż wykwalifikowany personel?

Dlatego, że dyrektor myśli, że w ten sposób kupi sobie miejsce w niebie po śmierci.

Siostrom zakonnym zaoferowano: całodobowe wyżywienie, zakwaterowanie oraz wynagrodzenie powiększone o 20 proc. w stosunku do obowiązującej w szpitalu stawki.

Źródło: NaTemat

WSPIERAJ NASZ KANAŁ, SUBSKRYBUJ, KOMENTUJ, DZIEL SIE MATERIAŁAMI. DZIĘKI!

Kara za homoseksualizm sięga coraz większej ilości księży. A ci chętnie zarażają dzieci!

Jak donosi OMZRiK u biskupa Andrzeja Czai potwierdzono zakażenie wirusem, wcześniej biskup w najlepsze udzielał sakramentu bierzmowania w Kędzierzynie-Koźlu i Krapkowicach podchodził do dzieci dotykał ich twarzy, podawał komunię z ręki.

BISKUP ZARAŻONY KORONOWIRUSEM DOTYKAŁ TWARZY KILKUSET DZIECI

Bezmyślni hierarchowie kościelni narazili życie i zdrowie kilkaset dzieci, ich rodziców oraz dziadków

Świadkowie opowiadają, że msza trwała ponad dwie godziny, kazanie biskupa ponad 30 minut. Przy ołtarzu biskup nie miał zasłoniętych ust i nosa!

Gdy zarażony biskup schodził z ołtarza zakładał przyłbicę – ale jednocześnie udzielał błogosławieństwa dzieciom wykonując dłonią znak krzyża na czole, udzielał też komunii, podając dłonią do dłoni sakrament.

Ośrodek złoży w tej sprawie zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa.

Ta sytuacja pokazuje, że nadszedł najwyższy czas, by zamknąć kościoły dla odprawiania mszy i nabożeństw, bo stają się one rozsadnikami koronawirusa.

Źródło: OMZRiK Facebook

ZAŚCIANEK EUROPY:

Kryzys dopiero przed polską gospodarką. Fala upadłości firm spodziewana w drugiej połowie roku

– Popandemiczna recesja na dobre rozpocznie się dopiero wtedy, kiedy skończą się pieniądze z rządowych tarcz, a pierwszej fali upadłości firm można spodziewać się w III kwartale tego roku – oceniają ekonomiści Euler Hermes. Wśród najbardziej zagrożonych branż są m.in. HoReCa i transport międzynarodowy. Branża meblarska i odzieżowa też mogą spisać bieżący rok na straty. Cały handel, w tym także żywność i środki czystości, spowalnia, a konsumenci i firmy ograniczają zakupy, bo czekają na rozwój wydarzeń gospodarczych w obawie przed recesją.  Niepewność zmieni też zwyczaje zakupowe Polaków: konsumenci będą wybierać produkty tańsze, powróci presja na ceny i obniżki marż.

Prawdziwy kryzys wywołany pandemią pokaże się dopiero, kiedy skończą się pieniądze ze wszystkich tarcz. Te transfery gotówkowe, które firmy dostały i wciąż dostają, to są co prawda duże pieniądze, ale one służyły głównie temu, aby przedsiębiorstwa przetrwały w momencie, kiedy gospodarka stała w miejscu i w wielu branżach w ogóle nie było sprzedaży

mówi agencji Newseria Biznes Tomasz Starus, członek zarządu Euler Hermes odpowiedzialny za ocenę ryzyka.

W tej chwili polska gospodarka jest w trakcie odmrażania, ale w wielu branżach firmy nadal notują obroty o 30–50 proc. niższe niż przed kryzysem epidemiologicznym. To oznacza, że kiedy skończy się finansowe wsparcie od rządu, będą musiały radzić sobie samodzielnie, pokrywając wciąż wysokie koszty działalności (czynsze, koszty pracownicze etc.) z własnych, dużo mniejszych przychodów. Wiele z nich temu nie podoła, a efektem będzie zwiększenie skali zatorów płatniczych, presja na redukcję zatrudnienia i obniżki wynagrodzeń.

Wiele firm będzie musiało odpowiedzieć sobie na pytanie, czy mają siłę i moc finansową, żeby dalej działać. To będzie taki moment, kiedy gospodarka powie: „sprawdzam!”. Pewnie w okolicach III kwartału możemy spodziewać się wynikającej z tego lawiny upadłości firm. Zresztą pierwsze obserwujemy już w tej chwili. Wiele przedsiębiorstw, w szczególności nastawionych na działalność, która wciąż jest zamrożona, jak np. turystyka czy wynajem apartamentów, już upada

mówi Tomasz Starus

Wśród branż najbardziej zagrożonych niewypłacalnością i ryzykiem upadłości jest m.in. HoReCa, czyli hotelarstwo, restauracje, catering oraz eventy i targi. Te zostały najmocniej dotknięte obecnym kryzysem i tak zapewne pozostanie w kolejnych kwartałach. Co więcej, problemy dotkną nie tylko firmy, które działają w tych branżach, ale także ich dostawców, podwykonawców i powiązane z nimi podsektory.

Takie wydarzenia jak koncert czy kongres obsługuje wiele firm. To jest duża operacja logistyczna, na którą składa się m.in. ochrona, catering, dźwiękowcy, oświetleniowcy. Wszyscy ci ludzie w tej chwili nie mają pracy. W wakacje pewnie również nic wielkiego się nie zadzieje. Owszem, wszyscy spędzimy urlopy w kraju, bo granice są zamknięte i nie wyjedziemy na zagraniczne wakacje, ale to też oznacza, że nie przyjadą do nas turyści z zagranicy, którzy wydają w Polsce dużo większe pieniądze niż my sami

mówi Tomasz Starus.

Z perturbacjami musi liczyć się też transport, w szczególności międzynarodowy. Z kolei w branży spożywczej i FMCG obostrzenia wprowadzone w związku z pandemią SARS-CoV-2 przyniosły chwilowy boom i wzrost sprzedaży związany z gromadzeniem zapasów. Jednak euforia zakupowa trwała tylko do Wielkanocy. Po niej przychody spadły, za to uwypukliły się problemy branży, takie jak niska marżowość i chroniczne opóźnienia w spłacie należności.

Styczeń i luty to był czas, kiedy w płatnościach i przeterminowaniach niewiele się działo, był porównywalny z zeszłym rokiem. W marcu zauważyliśmy już pierwsze sygnały pogorszenia w branży spożywczej i AGD. Tutaj średni udział długów trudnych, czyli przeterminowanych ponad 120 dni, wzrósł z 2 do ponad 4 proc., czyli ponad dwukrotnie. To niemało, biorąc pod uwagę, że firmy z tej branży mają dość niską marżę. Te 2 proc. nieodzyskanych pieniędzy może powodować, że wcale nie będą mieć zysku. W branży spożywczej udział trudnych długów wzrósł jeszcze bardziej. Do lutego utrzymywał się w granicach 2 proc., a obecnie to już 4,5 proc. To branża o bardzo dużych obrotach, więc ten odsetek przekłada się na duże pieniądze, które pewnie są już nie do odzyskania.

mówi rozmówca.

Ekspert Euler Hermes ocenia jednak, że żywność ma i będzie miała dobre perspektywy zbytu jako towar pierwszej potrzeby, a handel spożywczy generalnie radzi sobie na razie dość dobrze. Jednak nadchodzące miesiące przyniosą też nowe wyzwania, których wiele przedsiębiorstw może nie przetrwać, takie jak brexit, susza czy planowany podatek cukrowy.

Problem również w tym, że w Polsce zarówno konsumenci, jak i firmy w obawie przed recesją ograniczają zakupy i czekają na rozwój wydarzeń gospodarczych. Niepewność zmniejszy liczbę zakupów okazjonalnych, a konsumenci wybierać będą produkty tańsze. Powróci więc presja na ceny i niskie marże, także w sektorze spożywczym. Po pandemii zostanie z nami również skłonność do zakupów w internecie, również w poszukiwaniu bardziej atrakcyjnych cen.

Internetowy handel szczególnie dobrze radzi sobie w tych branżach, które już wcześniej odrobiły pracę domową, czyli np. w elektronice i AGD. Tam jest kilku mocnych graczy, którzy istnieją w internecie od dawna i ten czas był dla nich dodatkowym bodźcem, żeby jeszcze bardziej usprawnić e-handel. Oni zyskali, ponieważ nauczyli tę część społeczeństwa, która do tej pory pozostawała niechętna zakupom w internecie, że jest to łatwe i bezpieczne

dodaje Tomasz Starus.

Konieczność zdalnej pracy i nauki wywołała impuls do zakupów nowego sprzętu elektronicznego, który nabyło online 35 proc. konsumentów. Jednak i tutaj boom skończył się wraz ze znoszeniem ograniczeń. Aktualnie zarówno klienci indywidualni, jak i firmy ograniczają takie zakupy, czekając na rozwój sytuacji gospodarczej, a pierwsze dni otwarcia sklepów nie wskazują na duże zainteresowanie ofertą RTV/AGD. Euler Hermes wskazuje, że na tle innych branż ten sektor doświadczył jak na razie umiarkowanego spadku (-16,7 proc. rok do roku), jednak wiele wskazuje na to, że większe załamanie i problemy z płynnością jeszcze nadejdą.

Analitycy oceniają, że pandemia i jej konsekwencje zmienią zwyczaje zakupowe Polaków, co zakończy obserwowany w ostatnich latach trend kupowania sprzętu droższego, bardziej funkcjonalnego i o lepszym designie. Pojawi się za to zainteresowanie tańszą ofertą i presja na jak najniższe ceny.

Wśród sektorów handlowych, które na kryzysie straciły najmocniej, są m.in. meble oraz ubrania

Branża meblarska może uznać ten rok za stracony, ponieważ sprzedaż mieszkań spada i będzie spadać. Bezrobocie będzie rosnąć, koszt kredytów hipotecznych jest dużo wyższy i potrzebny jest większy wkład własny. Na razie więc ludzie nie będą kupować mebli, a przynajmniej nie w takiej skali jak wcześniej. Z kolei cała reszta konsumpcji, czyli m.in. odzież i obuwie, odnotowała totalną zapaść. W tej chwili trwa mozolne odbudowywanie, ale dopóki ludzie wciąż w większości siedzą w domach, to nie będą też zaopatrywać się w taką liczbę ubrań.

ocenia Tomasz Starus.

Ekspert Euler Hermes wskazuje, że są też branże, które na obecnym kryzysie ewidentnie zyskują. Jest wśród nich m.in. branża opakowaniowa – popyt na opakowania się zwiększył i pojawiła się możliwość podniesienia marż. Zwiększonemu popytowi towarzyszy też spadek cen surowców do ich produkcji, wynikający ze spowolnienia gospodarki.

https://www.przekazdnia.pl/wp-content/uploads/2020/06/2114785229_euler_hermes_firmy_kondycja.wav
Posłuchaj

Źródło: biznes.newseria.pl

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!

Jeśli zapiszesz się do newslettera nasz wydawca podeśle Ci najciekawsze newsy dnia. Obiecujemy, że nie będziemy spamować i w każdej chwili możesz zrezygnować

Kolejny przypadek koronawirusa w kościele, tym razem podczas komuni.

Jak podaje radio ZET, w uroczystości Pierwszej Komunii Świętej w Gielniowie niedaleko Radomia brała udział osoba zakażona koronawirusem. Sanepid poszukuje teraz osób, które były wtedy w kościele i potencjalnie mogły się zarazić. 

Sanepid w Przysusze w województwie mazowieckim apeluje o kontakt do wszystkich uczestników Pierwszej Komunii świętej w kościele bł. Władysława w Gielniowie. Chodzi o mszę, która odbyła się 31 maja o godz. 12.00. Wiadomo, że jeden z jej uczestników jest zakażony koronawirusem.

Inspekcja sanitarna prosi o kontakt pod numerami telefonów 48 675 24 22, 48 675 23 37 lub 798 875 743. Osoby, które uczestniczyły w mszy mogą też zgłaszać się mailowo na adres: przysucha@wsse.waw.pl.


Radomski portal „Echo Dnia” zaznacza, że zakażenie w kościele w Gielniowie to nie jedyny taki przypadek w regionie, bo w oddalonym o 15 kilometrów Domasznie koronawirus też się pojawił. Chory na Covid-19 jest proboszcz tamtejszej parafii.

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!

Jeśli zapiszesz się do newslettera nasz wydawca podeśle Ci najciekawsze newsy dnia. Obiecujemy, że nie będziemy spamować i w każdej chwili możesz zrezygnować

Nachalna promocja ProteGo w internecie i TVP

Wczoraj rząd uruchomił fabrykę trolli do celu promocji wątpliwej aplikacji do szpiegowania obywateli o nazwie ProteGo. Oczywiście oprócz trolli swoją rolę odegrała również TVP info, gdzie został wyemitowany kilkuminutowy material o ProteGo. Zakończony slowami „Aplikacja jest bezpieczna i gwarantujaca bepieczenstwo prywatnych danych

Jak opisywalismy wczesniej, aplikacja rządowa nie zapewnia ochrony danych osobowych jak również użytkownik nie wie dokładnie jakie dane są zbierane przez ProteGo.

Jeden z programistów, który pracował nad aplikacją, wprost napisał, żeby NIE INSTALOWAĆ APLIKACJI.

Wczoraj nastąpił istny wysyp fałszywych kont na platformie Twitter. Większość z czerwca 2020 i oczywiście zachwalające aplikację. Prym przewodzi konto pana „profesora”, którego nikt nie zna i nie można zweryfikować jego „osiągnięć”.

Należy zadać sobie pytanie, jak kipska jest aplikacja ProteGo, że rząd potrzebuje farmy trolli aby ją promować. I to w tak nieudany sposób?

Sprawdziłem ten hasztag #ProteGo i tak jak Mikołaj @Buszkers zauważył – wszystkie tweety od konto założone w czerwcu 2020 roku. Sami profesorzy i doktorzy 😉

Pytanie, gdzie jest faktura za to?

Ciekawe jak wymyślają tych profesorów? Patrzą na spis i i przekręcają dwie literki w nazwisku? 🙂

Źródło: Twitter

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!

Jeśli zapiszesz się do newslettera nasz wydawca podeśle Ci najciekawsze newsy dnia. Obiecujemy, że nie będziemy spamować i w każdej chwili możesz zrezygnować

Uwaga! Rząd rozważa przywrócenie obostrzeń

W poniedziałek 8 czerwca 2020 roku w Polsce odnotowano 599 nowych potwierdzonych przypadków zarażeń COVID-19. Polacy potraktowali rozluźnienie reżimu sanitarnego jako znak, że epidemia już im nie zagraża i coraz bardziej ostentacyjnie ignorują zalecenia mające przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się koronawirusa. Rząd rozważa powrót do restrykcji.

Właśnie padł nowy rekord zachorowań na koronawirusa. Jak wynika ze statystyk wzrost zachorowań rozpoczął się wraz z sezonem wakacyjnym.

Prawdopodobnie jest to związane z nastawieniem Polaków, którzy po zniesieniu obowiązku zakrywania nosa i ust na otwartych przestrzeniach poczuli się pewnie i zapominają o stosowaniu pozostałych środków ostrożności, w tym zachowywaniu dystansu i dokładnego mycia rąk po powrocie do domu.

Minister zdrowia, widzi jednak inna przyczynę w skoku zachorowań, a są to badania przesiewowe w śląskich kopalniach.

Co prawda mów o powrocie do obostrzeń ale na razie nie ma obawy o ponowne zamknięcie kraju.

Polacy nie widzą tej pandemii, bo nie mamy tutaj Hiszpanii, czy Lombardii. Do obostrzeń zawsze można wrócić i takie scenariusze rozważamy, natomiast nie da się zrobić ponownie lockdownu.


mówi Szumowski w radiu RMF FM.

Szumowski dodał ponadto, że źródłem zachorować mogą być spotkania wyborcze kandydatów na prezydenta RP i zaapelował, żeby w czasie wieców i zgromadzeń pilnować noszenia maseczek oraz zachowywania dystansu 2 metrów.

Źródło: Antyradio

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!

Jeśli zapiszesz się do newslettera nasz wydawca podeśle Ci najciekawsze newsy dnia. Obiecujemy, że nie będziemy spamować i w każdej chwili możesz zrezygnować

Mamy sukces rządu! Ponad pół tysiąca nowych zakażonych, Szumowski już liczy zyski.

To najgorszy dzień epidemii w Polsce! Ponad pół tysiąca nowych zakażonych. Można zadać pytanie czemu jest tak źle, skoro jest tak dobrze? Widać geniusz tego rządu jest za słaby na koronawirusa, albo to są skutki ignorancji i lekceważenia problemu? A minister zdrowia to chyba zaciera ręce.

W dzisiejszym komunikacie Ministerstwa Zdrowia zostało podane że w Polsce mamy kolejnych 317 przypadków zakażenia koronawirusem. Łącznie w sobotę odnotowano więc aż 576 nowych nosicieli wirusa SARS-CoV-2. Tym samym 6 czerwca jest najgorszym dniem od początku epidemii w Polsce.

Co prawda z części statystyk błędnie wynika, iż 6 czerwca jest drugim po 12 maja najgorszym dniem epidemii w Polsce. Jednak od 595 przypadków, o których informowano 12 maja, dzień później Ministerstwo Zdrowia odjęło 39 błędnie zraportowanych.

Mamy 317 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem z województw: śląskiego (156, wszyscy z KWK Zofiówka), łódzkiego (62), mazowieckiego (47), wielkopolskiego (27), małopolskiego (10), dolnośląskiego (7), opolskiego (5), podkarpackiego (1), podlaskiego (1) i pomorskiego (1)

czytamy w komunikacie opublikowanym na Twitterze Ministerstwa Zdrowia.

Ministerstwo zdrowia poinformowało również informacje o liczbie zgonów:

80-K Starachowice, 74-M Kozienice, 83-K, 99-M, 90-K Warszawa, 84-M Warszawa (mieszkaniec woj. łódzkiego), 66-K Puławy, 77-M Wolica, 87-M, 80-M Zgierz. Wszystkie osoby miały choroby współistniejące

napisano w komunikacie.

Źródło: NaTemat/Twitter

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!

Jeśli zapiszesz się do newslettera nasz wydawca podeśle Ci najciekawsze newsy dnia. Obiecujemy, że nie będziemy spamować i w każdej chwili możesz zrezygnować

Nie wolno robić konkurencji Szumowskim! 10 tysięcy kary za rozdawanie maseczek.

W państwie rządzonym przez Prawo i Sprawiedliwość nie wolno pomagać potrzebującym. Ludzie mają pracować za miskę ryżu. Lekarze i pracownicy zdrowia to gorszy sort, inteligencja to gorszy sort, ludzie myślący to gorszy sort. Wróg publiczny numer jeden to Jurek Owsiak, który niesie pomoc dla dzieci i osób starszych. Dziś dowiadujemy się że do grona wrogów dołączyła dyrektorka MDK-u w Świebodzicach. Co zrobiła? Rozdawała za darmo maseczki. A przecież nie można w ten sposób, nie wolno robić konkurencji Szumowskim i innym rodzinom prominentnych rządzących.

Jak donosi Gazeta Wrocławska, Katarzyna Woźniak razem z pracownicami MDK-u w kwietniu mocno zaangażowała się w pomoc potrzebującym mieszkańcom miasta. Kobiety uszyły i rozdały potrzebującym 400 maseczek. Akcja zorganizowana 24 kwietnia cieszyła się ogromnym powodzeniem. Po maseczki, których w sklepach wtedy nie było, albo były bardzo drogie przyszło wielu świebodziczan. Niestety, euforia nie trwała długo…

Świebodzicki radny Sebastian Biały (były dyrektor biura poselskiego Ireneusza Zyski z Prawa i Sprawiedliwości) zgłosił sprawę na policję, gdyż według niego, nie zachowano odpowiedniego odstępu w kolejce po maseczki. Jako dowód załączył zdjęcie, na którym były owszem osoby stojące blisko siebie, ale były to osoby, które np. wspólnie zamieszkują.

Ponieważ zgłoszenie przyszło od osoby związanej z PiS, nikt nie sprawdził podanych informacji tylko nałożona została kara.

Donos radnego to zemsta za sytuację z jego udziałem jaka miała miejsce w zeszłym roku.

Sebastian Biały był w 2019 roku zatrudniony MDK-u. Został nakryty przez jedną z pracownic w obecności nagiej kobiety w biurze. W rezultacie dostał naganę. Radny odwołał się do sądu i Sąd Rejonowy w Świdnicy uchylił naganę m.in. z braku wystarczających dowodów. Przy prokuratorzy generalnym Ziobro, wszyscy aferzyści z PiS mogą czuć się bezkarni.

Źródło: Gazeta Wrocławska

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!

Jeśli zapiszesz się do newslettera nasz wydawca podeśle Ci najciekawsze newsy dnia. Obiecujemy, że nie będziemy spamować i w każdej chwili możesz zrezygnować