Archiwum kategorii: Polska

Uwaga! Ordo Iuris chce ścigać za mówienie prawdy o papieżu JP2. Niemożliwe? Witamy w Państwie PiS

Jerzy Kwaśniewski, prezes Ordo Iuris, zapowiada pozwy przeciwko osobom krytykującym pontyfikat Karola Wojtyły. Jak kiedyś nie wolno było źle mówić o Stalinie, dzisiaj katoliccy fundamentaliści chcą ścigać za krytykowanie Jana Pawła II.

W wyznaniowym państwie pod butem Kaczyńskiego i zbrodniarzy z pod znaku krzyża nie wolno przypominać, że

Wojtyła uchwalił kodeks prawa kanonicznego, wg którego czyny pedofilne zostały wyłączone z najcięższych przestępstw przeciw wierze katolickiej. Były uznane za przestępstwa „pospolite”, kodeks mówił, że sprawca „powinien być ukarany sprawiedliwą karą”.

Za pontyfikatu Wojtyły skargi ofiar pozostawały bez echa, a hierarchowie Kościoła chronili swoich kolegów pedofilów w sutannach.

To Wojtyła awansował kardynała Thedora McCarricka przymykając oko na informacje o hierarsze chodzącym do łóżka z chłopcami. McCarrick przyjaźnił się z papieżem, został wydalony ze stanu kapłańskiego dopiero po jego śmierci.

Papież Franciszek opowiedział dziennikarzom, że Wojtyła zatuszował nadużycia seksualne i finansowe w zgromadzeniu Legionistów Chrystusa. Jego założyciel Marcial Degollado przez lata wykorzystywał seksualnie nieletnich chłopców

Jak donosi Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych Ordo Iuris będzie kierować pozwy za mówienie brzydko o papieżu.

Pamiętaj szanowny czytelniku, czytelniczko, że w państwie wyznaniowny jakim staje się Polska wszystko będzie możliwe, ale żadna faszystowska lub fundamentalna organizacja nie zamknie nam ust.

Dlatego polub już teraz Kaczystan na Facebooku aby być na bieżąco.

PiS i tak skapituluje, więc po co szopka z TVN?

Po przejęciu stacji Polsat jedynyą niezależną stacja telewizyjną zoatsło TVN. Jest ono solą w oku zwolenników PIS. Kaczyński nie lubi patrzenia na ręce i wytykania afer.

Koncesja TVN wygasa 26 września tego roku, spółka złożyła dokumenty już przed rokiem. Gorąco zrobiło się w środę wieczorem. Poseł PiS Marek Suski wraz z kolegami z klubu PiS złożyli projekt nowelizacji ustawy medialnej. Nowela jest krótka i dotyczy tylko jednego artykułu ustawy medialnej – art. 35. Kluczowego dla koncesji TVN 24 i w ogóle całej Grupy TVN. 

W projekcie wskazano m.in, że

koncesja na rozpowszechnianie programów radiowych i telewizyjnych może być udzielona osobie zagranicznej, której siedziba lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się w państwie członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego, pod warunkiem, że taka osoba zagraniczna nie jest zależna od osoby zagranicznej, której siedziba lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się w państwie niebędącym państwem członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego

Formalnie właścicielem TVN SA, nadawcy m.in. TVN i TVN 24, od dawna jest spółka Polish Television Holding BV, która jest zarejestrowana w Holandii. To za jej pośrednictwem w przeszłości TVN SA kontrolowała Grupa ITI, która była założycielem stacji. Potem wraz z ITI współwłaścicielem PTH była Grupa Canal+, a w 2015 roku po sprzedaży TVN kontrolę nad nią przejęli Scripps (przez spółkę zależną Southbank Media mającą siedzibę w Wielkiej Brytanii będącej wówczas częścią UE). Obecnie jednym akcjonariuszem Polish Television Holding jest Discovery Inc. 

Uważam inne stacje telewizyjne za również niezależne: Telewizję Trwam, telewizję Republika, telewizję Polsat, telewizję Plus za równie niezależne (…) Oczywiście doceniam rolę TVN na to co się w Polsce dzieje, nie tylko w obszarze polityki, ale i szerzej. Nie uważam, że rolą jakiej jakiejkolwiek stacji telewizyjnej, czy miarą jest wartości czy oceny zasad pracy jest to na ile są krytyczne wobec władzy

Mówił w TVN Joachim Brudziński, ten który okradał kolegów szkolnych.

Jak podaje portal Wirtualnemedia.pl Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji przygotowuje projekt zmiany w ustawie medialnej wedle którego TVN 24 nie będzie potrzebował koncesji.

Projekt jest jeszcze w wersji roboczej. Mogę potwierdzić, że faktycznie jest w nim zapisana propozycja, aby rozpowszechnianie programów radiowych i telewizyjnych w sposób inny niż rozsiewczy naziemny wymagało uzyskania zezwolenia, którą wydawałby organ właściwy w sprawach koncesji i zezwoleń, jakim jest przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji

mówiła w wywiadzie z portalem Teresa Brykczyńska, rzecznik prasowy KRRiT.  

Portal Wirtualnemedia.pl podaje, że propozycja Rady przeszła konsultacje i może wkrótce wpłynąć do Sejmu jako inicjatywa grupy posłów PiS. Projekt KRRiT ma szansę wejść w życie przed wygasającą pod koniec września koncesją TVN 24.

Kup na www.kaczystan.cupsell.pl

Kup kubek, wspieraj nasz portal

Ale to rozwiązuje problem tylko TVN 24. „Wirtualne Media” podają, że niepewna sytuacja byłaby TVN, TVN 7 i TTV.

Z projektu ustawy rządzącej partii wynika bowiem, że amerykański koncern nie mógłby dalej kontrolować stacji TVN przez zarejestrowaną w Niderlandach spółkę. Pomysł KRRiT można zatem odbierać jako chwilowe zawieszenie sporu z nadawcą. Jeśli przepisy proponowane przez PiS wejdą w życie, to Discovery będzie miał około roku na sprzedaż kanałów TVN.

Koncesja głównego TVN wygasa w kwietniu 2024 roku, TVN 7 w lutym 2022 roku, TVN Style w lipcu 2024 roku, TVN Turbo w lutym 2024 roku, TVN Fabuła w marcu 2025 roku, TVN 24 BiS w sierpniu 2028 roku, a HGTV w czerwcu 2023 roku.

Z drugiej strony walką z TVN zajmuje się Suski, a to oznacza, że stacja może spać spokojnie.

Prezes Kaczyński testuje na ile może sobie pozwolić, na ile pozwolą Amerykanie i jak zareaguje polska ulica.

Niespodziewania uchwała w Radzie Warszawy.

Uchwała o zakazie dla furgonetek z antyaborcyjnymi i homofobicznymi treściami została dziś przegłosowana na radzie miejskiej.

Kup kubek na kaczystan.cupsell.pl

Za nią zagłosowało 41 radnych, przeciwko było – 18. Jeżeli wojewoda jej nie uchyli, zakaz wejdzie w życie pięć dni po publikacji Dzienniku Urzędowym Województwa Mazowieckiego.

W uchwale możemy przeczytać:

Zakazuje się poruszania na terenie m.st. Warszawy pojazdów oklejonych zdjęciami, napisami, plakatami banerami lub transparentami zawierającymi lub emitującymi za pomocą urządzeń nagłaśniających treści mające na celu ukazanie osoby, grupy osób, instytucji, osoby prawnej lub jednostki organizacyjnej niemającej osobowości prawnej w sposób nieprawdziwy, a zarazem obraźliwy, ośmieszający lub poniżający w oczach opinii publicznej, a także sugerujący popełnianie przez te osoby czynów uznanych za przestępstwa lub wykroczenia na mocy powszechnie obowiązujących przepisów prawa

Drugi punkt dotyczy antyaborcyjnych treści, bo furgonetki zamiennie jeżdżą ze zdjęciami rozczłonkowanych płodów; zakazuje poruszania się pojazdów z treściami „drastycznymi, w szczególności przedstawiającymi zwłoki lub szczątki ludzkie oraz części ludzkiego płodu”.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Dlaczego Ziobro chroni pedofilów? Ponieważ prezes się nimi otacza? Zobaczmy.

Ten pan na zdjęciach, z prezesem Kaczyńskim, chamką Pawłowicz i w koszulce Dudy, to 60-cio letni radny PiS Krzysztof S.

Okazało się, że wysłał on nieletniemu pornografię, a chłopczykowi poniżej 15 roku życia wysyłał też swoje nagie zdjęcia.

Jak zwykle, zwyrodnialec broni się, że padł ofiarą prowokacji.

Na pytanie, czy wysyłał komukolwiek własne nagie zdjęcia na Facebooku lub udostępniał je w sieci, radny odparł:

Hmmm… Trudno powiedzieć. Nieraz z nudów jakieś tam. Ale na pewno nie tak, że wziąłem wysłałem komuś po prostu: masz moje zdjęcie. Może jakaś prowokacja, że ktoś przysłał swoje, może na odpowiedź. Nie wiem, mogło się tak zdarzyć

Sprawą zajęła się prokuratora, a akt oskarżenia został skierowany do Sądu Rejonowego w Wyszkowie.

Wspieraj Kaczystan, kup nasz gadżet:

Kaczystan.cupsell.pl

Wspomóż nas, kup kubek

Jesteśmy pod butem Watykanu, Archidiecezja łódzka przejęła Zakłady Usług Komunalnych w tajemnicy!

Kradnie PiS, kradnie i kościół katolicki. Kto więcej się nachłapnie zanim ludzie otworzą oczy? Do niecodziennej kradzieży doszło w Krośniewicach.

Wspomóż nas ! Kup sobie kubek na kaczystan.cupsell.pl

Kup kubek! Wspomóż nas!

Archidiecezja łódzka po cichu, objęła 51 proc., a dokładnie 6000 udziałów o łącznej wysokości 3 000 000 zł. W Zakładach Usług Komunalnych w Krośniewicach.

Jak podaje Gazeta Wyborcza, to gmina, a właściwie osoba współpracująca z burmistrz Krośniewic, sama złożyła taką ofertę kurii, pytając, czy ta nie byłaby zainteresowana pakietem większościowym. 

Radni Krośniewic mówią, że są w szoku. Nie z powodu włączenia łódzkiej kurii do zarządzania ZUK-iem, ale przez utrzymanie całej sprawy w tajemnicy. 

Podejmowanie takiej decyzji bez konsultacji z radnymi i mieszkańcami to absolutne bezprawie i skandal. To wyprowadzanie majątku gminy. Aktywa zakładu to ok.19 mln złotych, a kurii przekazano ponad połowę udziałów. Mówię „przekazano”, bo do dziś nie udało nam się uzyskać od pani burmistrz informacji, na jakiej zasadzie się to odbyło

mówi Sławomir Kępisty, przewodniczący rady miejskiej w Krośniewicach.

Jest również grupa ludzi zrzeszonych w klubie radnych „Przyjazna Gmina”, opozycyjni w stosunku do związanej z PiS burmistrz Krośniewic, którzy wystąpili do KRS-u o unieważnienie transakcji. 

Skierowali oni również od Prokuratury Rejonowej w Łęczycy zawiadomienie o możliwości popełnienia przez burmistrz przestępstwa, które miało polegać na działaniu na niekorzyść gminy. 

Dziennikarze Gazety Wyborczej chcieli zapytać burmistrz Krośniewic, na jakiej zasadzie Archidiecezja łódzka przejęła udziały, czy za nie zapłaciła, czy po prostu je otrzymała, na jakiej podstawie wyliczono, że 51 proc. kościelnych udziałów warte jest 3 mln złotych, czy brano pod uwagę także innych inwestorów oraz dlaczego cała sprawa była trzymana w tajemnicy przed mieszkańcami i radnymi. 1 lipca przez kilka godzin, różnymi kanałami, próbowaliśmy dodzwonić się do burmistrz Krośniewic. Wysłaliśmy jej także SMS-a z prośbą o kontakt. Niestety, Katarzyna Erdman nie odpowiedziała.

Tak napycha się kieszenie pasożytom z pod znaku kościoła katolickiego.

Chciwy Rydzyk kłamie w sądzie, a przecież kłamstwo to grzech.

Jest takie powiedzenie, że dzięki Rydzykowi wiemy ile potrzeba pieniędzy, aby żyć w ubóstwie. Tadeusz Rydzyk jest żywym zaprzeczeniem wszystkiego o czym uczy religia katolicka, nie on jedyny, ale na nim się teraz skupimy.

Wspieraj Kaczystan – kup nasze gadżety!

kup nasz kubek, lub koszulkę, dzięki!

Rydzyk składał zeznania przed sądem w sprawie przeciwko Fundacji Lux Veritatis. Chodzi o nieujawnienie informacji publicznej przez Fundację Lux Veritatis. Informacji na temat działań fundacji finansowanych przez rząd domagała się od Lux Veritatis Sieć Obywatelska Watchdog Polska. Fundacja Rydzyka prośbę zignorowała, sprawa trafiła więc do sądu.

Na ławie oskarżonych zasiadł sam imperator, papież Polaków Tadeusz Rydzyk. Oprócz niego znaleźli się również Jan Król i Lidia Kochanowicz-Mańk.

Biznesmen dziwi się oskarżeniom i twierdzi, że fundacja Lux Veritatis jest prywatna i nie podlega prawu udzielania informacji publicznej.

Informacji publicznej mają udzielać podmioty publiczne. Tam jest określone, jakie są podmioty publiczne. Nasz podmiot jest podmiotem prywatnym. I dlatego dziwię się bardzo, że my jesteśmy oskarżani. Nasz podmiot udziela wszelkich informacji różnym podmiotom polskim, a nie finansowanym gdzieś spoza Polski

twierdzi oskarżony.

Rydzyk zakpił również że wszystkich twierdząc, że nie posiada nic!

Wysoki Sądzie, jak się śluby składa, to się nic nie ma

ODWIEDŹ NASZ SKLEP , WSPOMOZESZ KANAŁ, PORTAL I STRONE NA FACEBOOKU! DZIĘKI!

Prawdziwa biografia Stefana Wyszyńskiego!

Ponieważ szykuje się beatyfikacja Stefana Wyszyńskiego, warto przypomnieć kim był tak naprawdę “Prymas Tysiąclecia”. 

” Stefan Wyszyński wcale nie był postacią idealną, a wiele wskazuje, że należałoby go uznać za osobę skrajnie niemoralną i szkodliwą dla Polski. Uzasadnione wydaje się nazwanie tej postaci „Pomyłką Tysiąclecia” polskiej historii, ponieważ trudno o wyraźniejszy przykład życiorysu bardziej zakłamanego, niż oficjalny życiorys kardynała prymasa Wyszyńskiego.

Niewątpliwie to Wyszyński przekształcił Kościół Rzymsko-katolicki w PRL faktycznie w Kościół państwowy, ściśle współpracujący z władzami i legitymizujący istnienie komunistycznej Polski. Było to zjawisko wyjątkowe w Europie Środkowej i Wschodniej i chociaż taka kolaboracja i oportunizm były z pewnością sprzeczne z zasadami religii, to niewątpliwie pozwoliły polskiemu Kościołowi bardzo umocnić swój autorytet i wpływy. Dzisiejszy państwowy katolicyzm w Polsce jest bezpośrednim skutkiem tamtej PRL-owskiej epoki i ówczesnej działalności Wyszyńskiego.

Pod wieloma względami Wyszyński był typowym przedstawicielem polskiego duchowieństwa katolickiego. Pochodził ze środowiska wiejskiej, ciemnej biedoty, przypuszczalnie analfabetów. Legendą jest rzekome szlacheckie pochodzenie jego rodziny. Tę legendę stworzył zresztą sam Wyszyński, wstydzący się swojego chłopskiego pochodzenia.

Wyszyński urodził się w zagubionej w lasach, ubogiej wiosce Zuzeli, niedaleko Treblinki. Najprawdopodobniej skończyłby tak, jak większość jego rówieśników z Zuzeli, czyli zostałby małorolnym chłopem, gdyby nie protekcja ze strony proboszcza parafii w Andrzejewie, dokąd przeniosła się rodzina Wyszyńskich. Być może motywy tego proboszcza nie były tak szlachetne, jak się to na ogół przedstawia. Możliwe, że Wyszyński nawiązał z nim związek bliższy, niż dopuszczała to ogólnie przyjęta moralność. W każdym razie to dzięki pieniądzom tego proboszcza młody Wyszyński mógł w latach 1912-1915 uczęszczać do prestiżowego Gimnazjum im. Wojciecha Górskiego w Warszawie, a następnie wstąpić do seminariów duchownych we Włocławku.
Krzewiciel nazizmu i antysemityzmu

Po ukończeniu w 1929 r. Wydziału Prawa Kanonicznego Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, Wyszyński rozpoczął szeroko zakrojoną działalność społeczną i wydawniczą. Od 1932 r. był redaktorem naczelnym miesięcznika włocławskiego „Ateneum Kapłańskie” oraz kierował jednocześnie sodalicją mariańską, prowadził chrześcijański uniwersytet robotniczy i działalność społeczno-oświatową w chrześcijańskich związkach zawodowych.

Na łamach swojego pisma oraz podczas wykładów i przemówień Stefan Wyszyński dał się poznać jako… gorliwy zwolennik III Rzeszy i jej wodza Adolfa Hitlera. Oto kilka przykładów poglądów Wyszyńskiego, zamieszczonych w jego artykułach w „Ateneum Kapłańskim” w latach 1932-1939:

„Rasizm kryje w sobie pewne zdrowe myśli, które dotychczas znane były tylko w szczupłym gronie lekarzy i biologów. Dziś przyszedł czas na ich rehabilitację.”

„Hitler jest doskonałym znawcą psychologii tłumu i twórcą nowej, genialnej taktyki.”

„Zasady wychowawcze nacjonalizmu niemieckiego są WZORCEM dla innych narodów. W nacjonalizmie odbija się dusza Niemiec.”

„Dzisiejsza III Rzesza podjęła tytaniczną próbę realizacji wielkiej idei, która ma przynieść odrodzenie ludzkości. Niemcy stały się obok Włoch rzecznikiem ideologii o zasięgu ogólnoludzkim.”

„Dzisiejsza Trzecia Rzesza reprezentuje nie tylko określony system polityczny. Podejmuje ona tytaniczną próbę urzeczywistnienia wielkich idei, mających przynieść odrodzenie ludzkości (…) Dzięki swej antykomunistycznej postawie niemiecki narodowy socjalizm przyczynił się do tego, aby położyć tamę zagrożeniu Europy przez bolszewizm. W tym względzie ma zasługi dla całej ludzkości.”

„Trudno nie przyznać słuszności twierdzeniom Hitlera, że Żyd pozostał obcym ciałem w organizmie narodów europejskich (…) Żyd zwalcza obcą jego psychice kulturę, wyrosłą na podłożu chrześcijaństwa. Jego przeobrażenie może się dokonać tylko na drodze religijnej przez szczere, bezinteresowne przyjęcie chrześcijaństwa.”

Jak widać, Wyszyński nie tylko pochwalał rasistowską i antysemicką politykę III Rzeszy, lecz także uważał nazistów za wzór i przykład dla polskich katolików. Niestety, Wyszyński nie różnił się pod tym względem od ówczesnych wybitnych postaci Kościoła katolickiego: m.in. prymasa Hlonda, arcybiskupa Kakowskiego, świętego Maksymiliana Kolbe, a także papieża Piusa XII, którzy tak samo propagowali w Polsce i na świecie antysemityzm i poparcie dla ideałów nazizmu.

Już wówczas, w okresie międzywojennym ujawniły się podstawowe cechy Wyszyńskiego: karierowiczostwo, oportunizm i służalczość wobec władzy. Staną się one jeszcze wyraźniejsze w okresie powojennym.
Cyniczny kolaborant czy ofiara komunizmu?

Błyskawiczna i nieoczekiwana kariera Wyszyńskiego w okresie PRL nasuwa szereg poważnych podejrzeń o ścisłą i gorliwą współpracę prymasa z komunistami, które niestety nie mają żadnych szans na obiektywne zbadanie przez współczesnych polskich historyków, znanych ze służalczości wobec Kościoła katolickiego.

Po śmierci prymasa Augusta Hlonda w 1948 r. najpoważniejszy kandydat na jego następcę biskup łomżyński Stanisław Kostka Łukomski nieoczekiwanie zginął w spowodowanym przez UBP wypadku samochodowym. Ta śmierć dała Wyszyńskiemu możliwość kariery- niespodziewanie został mianowany arcybiskupem metropolitą warszawsko-gnieźnieńskim, prymasem Polski. Jest bardzo prawdopodobne, że już wówczas ubecja nawiązała ścisłą współpracę z Wyszyńskim i dlatego umożliwiła mu karierę, zabijając jego rywala w odpowiedniej chwili.

6 lipca 1949 inicjatywy ks. kardynała Stefana Wyszyńskiego rozpoczęły się systematyczne rozmowy z komunistycznym rządem PRL-u w ramach tzw. Komisji Mieszanej, które doprowadziły przy jego poparciu oraz znacznej pomocy biskupa łódzkiego Michała Klepacza do zawarcia 14 kwietnia 1950 porozumienia komunistami. Inicjatorem podpisania tego porozumienia ze strony Episkopatu był sam Wyszyński. Prymas uważał za konieczne podpisanie konkretnego porozumienia, które pozwoliłoby Kościołowi na swobodniejsze działanie. Porozumienie zawarte z władzami 14 kwietnia 1950 zawierało m.in. potępienie przez Kościół rzymsko-katolicki zbrodniczej działalności „band reakcyjnego podziemia” (AK – polskich patriotów obecnie znanych jako Żołnierze Wyklęci), którą to działalność Kościół w Polsce zobowiązał się zwalczać. Wyszyński był pierwszym w historii Kościoła rzymsko-katolickiego hierarchą, który zdecydował się na układy z państwem rządzonym przez komunistów.

Kolejne fakty świadczą o wyróżnianiu Wyszyńskiego przez komunistyczne władze PRL: w 1953 r. Wyszyński został mianowany kardynałem i jako JEDYNY kardynał z krajów tzw. „demokracji ludowej” brał udział w czterech konklawe, np. w 1958 i w 1963 r. Żaden inny kardynał z Europy Wschodniej nie otrzymał w tym czasie pozwolenia od władz komunistycznych na wyjazd do Rzymu.

We wczesnych latach 50., w okresie napięć między państwem a Kościołem, polityka władz PRL, zależnych od ZSRR, zmierzała do złamania opozycji i wszelkich niezależnych instytucji. W ramach represji komunistów wobec Kościoła rzymsko-katolickiego zapadła decyzja o internowaniu prymasa. Sytuacja Wyszyńskiego w PRL była jednak skomplikowana: służalczość wobec komunistów groziła prymasowi i polskiemu Kościołowi kompromitacją w opinii Zachodu. Trwała wówczas „zimna wojna”. Z tego względu Wyszyński optował za aresztem domowym, gdyż pozwalało mu to twierdzić, że nie ma wpływu na ówczesną politykę Kościoła w Polsce. Dodatkowo kreowało to Wyszyńskiego na rzekomą „ofiarę komunizmu”. Sprawą zajęło się Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego, powstałe na bazie Resortu Bezpieczeństwa Publicznego przy Polskim Komitecie Wyzwolenia Narodowego. 8 maja 1953 na Konferencji Episkopatu Polski w Krakowie uchwalono z jego inicjatywy treść listu do rządu, który przeszedł do historii pod nazwą Non possumus, wyrażającego stanowczy sprzeciw wobec rażącego łamania przez rząd zawartych wcześniej porozumień, a który stał się m.in. jednym z powodów jego późniejszego zatrzymania.

Późnym wieczorem 25 września 1953 Wyszyński został zatrzymany w tzw. małym salonie papieskim, znajdującym się na parterze Domu Arcybiskupów Warszawskich.

Był „więziony” w następujących miejscach:

  • Rywałd (25 września 1953 – 12 października 1953),
  • Stoczek Klasztorny (12 października 1953 – 6 października 1954),
  • Prudnik (6 października 1954 – 27 października 1955),
  • Komańcza (27 października 1955 – 26 października 1956).

W tym czasie prymas Wyszyński bynajmniej nie przebywał w więzieniu, lecz w komfortowych warunkach w klasztorze, obsługiwany przez zakonników i zakonnice katolickie, gdzie przyjmował bez ograniczeń wszystkich gości, czyli faktycznie nadal kierował polskim Kościołem.

W czasie październikowego przesilenia politycznego w 1956 został zwolniony z internowania i powrócił 28 października do Warszawy. 8 grudnia 1956 doprowadził do zawarcia nowego, korzystnego dla Kościoła, tzw. małego porozumienia z władzami komunistycznymi.

Przed wyborami do Sejmu w 1957 Episkopat Polski pod jego kierownictwem poparł politycznie Władysława Gomułkę, wzywając Polaków do wzięcia udziału w głosowaniu.

W ten sposób, po zakończeniu odosobnienia, prymas w aureoli rzekomej „ofiary komunizmu” mógł spokojnie kontynuować kolaborację z władzami PRL: w latach 1957-1966 Wyszyński przeprowadził obchody Tysiąclecia Chrztu Polski- było to wydarzenie religijne, niemożliwe do zorganizowania w żadnym innym kraju komunistycznym.

Wyszyński podziękował za to władzom PRL w 1958 r. skutecznie apelując do papieża o ograniczenie stosunków dyplomatycznych z demokratycznym polskim rządem emigracyjnym w Londynie.

Nie wspomina się o fakcie, że kardynał Wyszyński w specjalnym orędziu we wrześniu 1968 r. poparł inwazję wojsk polskich na Czechosłowację w celu stłumienia tam próby reform demokratycznych.

W 1972 r. na wniosek Wyszyńskiego Watykan ostatecznie zerwał stosunki dyplomatyczne z polskimi władzami na emigracji, co oznaczało de facto prawne uznanie przez Kościół komunistycznej Polski. Rozpoczął się okres jawnej kolaboracji prymasa z komunistami.

W roku 1976 r. PRL-owski premier Piotr Jaroszewicz złożył prymasowi życzenia z okazji 75 rocznicy urodzin (otrzymał 75 róż), co było wyrazem wdzięczności władz PRL za nieudzielanie przez Kościół poparcia protestom robotniczym.

Kolejnym dowodem kolaboracji prymasa z komunistami było postępowanie w czasie polskiego sierpnia 1980, kiedy Wyszyński wzywał działaczy „Solidarności” do współpracy z władzami PRL i „podporządkowania się prawom państwa”. W latach 1980-1981 Wyszyński pośredniczył w rozmowach między władzami komunistycznymi i „Solidarnością”, które zapoczątkowały w Polsce proces „miękkiej transformacji ustrojowej”, pozwalający władzom PRL-owskim i komunistycznemu aparatowi represji uniknąć odpowiedzialności karnej praktycznie aż do dzisiaj.

Wyszyński zmarł 22 maja 1981 r. na skutek choroby nowotworowej. Pogrzeb prymasa w dniu 31 maja zgromadził tłumy Polaków naiwnie wierzących, ze odprowadzają do grobu ofiarę komunistycznego reżimu. Pogrzeb stał się symbolicznym podsumowaniem życia Wyszyńskiego: na czele konduktu pogrzebowego ramię w ramię z hierarchami kościelnymi kroczyli czołowi przedstawiciele władz PRL: przewodniczący Rady Państwa Henryk Jabłoński, marszałek Sejmu Stanisław Gucwa oraz członkowie Rady Państwa, Rady Ministrów i inni wysocy urzędnicy państwowi (m. in. Kazimierz Barcikowski, Jerzy Ozdowski, Mieczysław Rakowski, Józef Czyrek).

O uznaniu władz komunistycznych dla kolaboranta Wyszyńskiego świadczy fakt ogłoszenia przez Radę Państwa PRL żałoby narodowej po jego śmierci w dniach 28-31 maja 1981 r. Przez 51 lat istnienia PRL taką żałobę ogłoszono tylko 4 razy!

Na podstawie:

Wikipedia
nicefor.info – Sergiańska deklaracja Episkopatu polskiego a biografia kardynała Stefana Wyszyńskiego
Autor Tomcia Paluch salon24.pl – STEFAN WYSZYŃSKI – POMYŁKA TYSIĄCLECIA?
Zabłocki Janusz, „Prymas Stefan Wyszyński”, Bertelsmann Media, 2002, ISBN: 83-7311-495-5

Piekło dla Polek, wszystkich, nawet tych mieszkających zagranicą!

Szokujące informacje dotarły z Czech, gdzie ujawniono, że (nie)rząd PiS chce kontrolować Polki nawet za granicą. Przedstawiciel rządu PiS zaapelował o utrudnienie Polkom dostępu do zabiegu przerywania niechcianej ciąży.

Czeski tygodnik „Respekt” donosi, że Antoni Wręga, który jest zastępcą ambasadora RP w Pradze, wystosował list do czeskiego ministra zdrowia, w którym zaapelował o utrudnienie Polkom dostępu do zabiegu przerywania niechcianej ciąży.

Treść listu:

Z punktu widzenia stosunków polsko-czeskich postrzegamy zatem jako niefortunne, jeśli propozycje legislacyjne dotyczące legalizacji komercyjnej turystyki aborcyjnej są otwarcie usprawiedliwione intencją obchodzenia polskiego ustawodawstwa chroniącego nienarodzone życie ludzkie, a propozycje te mają skłonić polskich obywateli do naruszania polskiego prawa. Przyjęcie tak umotywowanej legislacji wydaje nam się krokiem niezgodnym z doskonałymi stosunkami między naszymi krajami.

Odpowiedź Czech miażdży PiSowską miernotę. W odpowiedzi czeski minister napisał, że jego resort nie może w żaden sposób wpłynąć na to, co omawiane jest w Senacie. Ponadto przerywanie niechcianej ciąży w Czechach przez cudzoziemki, w tym Polki, jest legalne (zgodne z prawem UE).

Źródło: Respekt

Nakaz aresztowania papieża Franciszka? Rząd PiS to the bill’e.

Screenshot: fb/sekcjagimnastyczna

Jest takie powiedzenie „nie bądź świętszy od papieża”. Jest ono idealne dla zaistniałej sytuacji ponieważ Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście zastanawia się, czy papież Franciszek obraża uczucia religijne Polaków. Papież, który jest głową kościoła katolickiego, który podobno jest bezpośrednim przedstawicielem Jezusa na ziemi. Bareja z pewnością by tego nie wymyślił.

Polski katolicyzm nie ma nic wspólnego z wiarą katolicką. Po papieżu, który bronił pedofilów, a jedyną zasługą dla kraju było to, że pochodził właśnie z Polski, żaden inny papież nie jest uznawany przez wyznawców w Polsce. Również księża olewają papieża Franciszka ciepłym moczem. Na przykład ignorując rozkazy z Watykanu.

W Polsce rośnie kult Rydzyka i jedynie słusznej partii Kaczyńskiego. Do chóru absurdów jak na przykład wprowadzenie biblioznawstwa na uczelnie, ogłupiane narodu poprzez deformowanie systemu nauki, szerzenie faszyzmu, prowadzenie nagonki na ludzi o odmiennych poglądach, teraz przyszedł czas na papieża Franciszka.

Dwóch mężczyzn na swoim transparencie umieścili słowa papieża Franciszka: „Bóg kocha cię takiego, jakim jesteś”. Transparent miał jednak formę tęczowej flagi, co spowodowało czyjeś oburzenie. Na tyle poważne, że złożono zawiadomienie do prokuratury.

W normalnym kraju, gdzie obowiązuje prawo świeckie, prokuratura odmówiła by wszczęcia śledztwa, ale ponieważ żyjemy w państwie wyznaniowym, to owo śledztwo ruszyło.

Prokuratura powoła biegłego religioznawcę mającego ustalić, czy tęczowa flaga z napisem „Bóg kocha cię takiego, jakim jesteś” jest wystarczającym powodem do oskarżenia mężczyzn.

Ale sedno tkwi w tym, że słowa, które umieszczono na transparencie papież Franciszek wypowiedział podczas spotkania z Juanem Carlosem Cruzem. Ofiarą molestowania przez księdza-pedofila, a także homoseksualistą. Przesłaniem głowy kościoła było, to że osoby homoseksualne powinno się traktować z szacunkiem, współczuciem i delikatnością. Oraz unikać wobec nich jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji.

A takie coś nie mieści się w głowach polskich podwładnych kościoła, przecież dla polskiego katolika pedofilia jest dozowana, bo dzieci tego chcą, a ksiądz ma pokusę, a homoseksualizm to najgorsza zbrodnia…

Czy Ziobro wyda międzynarodowy list gończy za papieżem Franciszkiem, pewnie nie, jednak niesmak tej paranoi pozostanie.

Pedofile u Rydzyka. Ksiądz aresztowany na trzy miesiące.

Kolejny pedofil ujawniony, tym razem związany z szerzącą nienawiść rozgłośnią Rydzyka. Ksiądz Tomasz F. z Opola został aresztowany na trzy miesiące. Zarzuca mu się wykorzystanie seksualne dwóch chłopców w wieku poniżej 15 lat.

Kuria oczywiście gra w Dziwisza tłumacząc, że nie miała żadnych niepokojących informacji na temat niewłaściwych zachowań duchownego. Tylko dziwnym trafem zwyrodnialec Tomasz F. był w ubiegłych latach przenoszony do kolejnych parafii. W latach 1997–2001 był w Piotrawinie. Stamtąd trafił do Krzczonowa, a następnie do Łęcznej. W 2011 r. przeniesiono go do parafii w Sernikach, skąd pięć lat później trafił do Podgórza. W 2017 r. uczestniczył w szkolnych uroczystościach w miejscowości Stołpie. Nieco ponad rok później był już w Opolu Lubelskim. Tam był szpitalnym kapelanem, opiekunem Koła Przyjaciół Radia Maryja i miejscowych harcerzy.

Źródło: Radio ZET


Ordo Iuris na kolanach! Rada Europy odrzuciła wszystkich polskich kandydatów na sędziów Europejskiego Trybunału Praw Człowieka

Fanatycy religijni nie wpuszczeni na salony. Rada Europy odrzuciła wszystkie polskie kandydatury na sędziów Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

A byli to:

  • Aleksander Stępkowski – założyciel Ordo Iuris, były wiceminister w rządzie PiS
  • Agnieszka Szklanna
  • Elżbieta Karska – żona europosła PiS Karola Karskiego

Tym razem organizacja, o której nie wolno mówić, że są opłacanymi przez Kreml fundamentalistami, została powstrzymana. Ale czy na długo?

Odrzucenie całej listy oznacza, że procedura konkursowa w Polsce musi zostać powtórzona.

Rydzyk pokazał, że ma w dupie polskie prawo, a prokuratura bije mu brawo! Państwo z kartonu!

Kim jest Rydzyk?

Tadeusz Rydzyk ma w dupie polskie prawo i nie stawił się dziś w sądzie. Nie było również współoskarżonych. Prokuratura bije brawo. W jakim kraju żyjemy?

Proces dotyczy wniosku stowarzyszenia Watchdog Polska przeciwko Fundacji Lux Veritatis, której prezesem jest Tadeusz Rydzyk. Redemptorysta – zgodnie z decyzją sądu – miał obowiązek stawiennictwa się przed wymiarem sprawiedliwości, jednak w piątek nie pojawił się w stolicy. Pokazując w ten sposób, że jest nietykalny.

Oczywiście powodu nieobecności oszusta nie podano, natomiast inny ksiądz, Jan Król, przysłał zwolnienie lekarskie.

Ziobrowska prokuratura wraz z obrońcami wnioskowali o umorzenie sprawy. Śmiech na sali!