Archiwum kategorii: Pilne

Piekło dla Polek, wszystkich, nawet tych mieszkających zagranicą!

Szokujące informacje dotarły z Czech, gdzie ujawniono, że (nie)rząd PiS chce kontrolować Polki nawet za granicą. Przedstawiciel rządu PiS zaapelował o utrudnienie Polkom dostępu do zabiegu przerywania niechcianej ciąży.

Czeski tygodnik „Respekt” donosi, że Antoni Wręga, który jest zastępcą ambasadora RP w Pradze, wystosował list do czeskiego ministra zdrowia, w którym zaapelował o utrudnienie Polkom dostępu do zabiegu przerywania niechcianej ciąży.

Treść listu:

Z punktu widzenia stosunków polsko-czeskich postrzegamy zatem jako niefortunne, jeśli propozycje legislacyjne dotyczące legalizacji komercyjnej turystyki aborcyjnej są otwarcie usprawiedliwione intencją obchodzenia polskiego ustawodawstwa chroniącego nienarodzone życie ludzkie, a propozycje te mają skłonić polskich obywateli do naruszania polskiego prawa. Przyjęcie tak umotywowanej legislacji wydaje nam się krokiem niezgodnym z doskonałymi stosunkami między naszymi krajami.

Odpowiedź Czech miażdży PiSowską miernotę. W odpowiedzi czeski minister napisał, że jego resort nie może w żaden sposób wpłynąć na to, co omawiane jest w Senacie. Ponadto przerywanie niechcianej ciąży w Czechach przez cudzoziemki, w tym Polki, jest legalne (zgodne z prawem UE).

Źródło: Respekt

Rydzyk pokazał, że ma w dupie polskie prawo, a prokuratura bije mu brawo! Państwo z kartonu!

Kim jest Rydzyk?

Tadeusz Rydzyk ma w dupie polskie prawo i nie stawił się dziś w sądzie. Nie było również współoskarżonych. Prokuratura bije brawo. W jakim kraju żyjemy?

Proces dotyczy wniosku stowarzyszenia Watchdog Polska przeciwko Fundacji Lux Veritatis, której prezesem jest Tadeusz Rydzyk. Redemptorysta – zgodnie z decyzją sądu – miał obowiązek stawiennictwa się przed wymiarem sprawiedliwości, jednak w piątek nie pojawił się w stolicy. Pokazując w ten sposób, że jest nietykalny.

Oczywiście powodu nieobecności oszusta nie podano, natomiast inny ksiądz, Jan Król, przysłał zwolnienie lekarskie.

Ziobrowska prokuratura wraz z obrońcami wnioskowali o umorzenie sprawy. Śmiech na sali!

Dzisiaj rusza proces karny Rydzyka. Ziobro wkracza do akcji!

Kim jest Rydzyk:

Rydzyk nie tylko kradnie (miliony ze zbiórki na ratowanie stoczni), ale również oszukuje. Ma silne poparcie partii rządzącej ponieważ zapewnią jej elektorat.

W końcu po 5-cio letniej walce udało doprowadzić się oszusta przed oblicze sprawiedliwości. Niestety jest to oblicze Prawa i Sprawiedliwości, czyli raczej włos złodziejowi z głowy nie spadnie.

Widać to na przykładzie zachowania prokuratury Ziobry. Najpierw dwukrotnie odmówiła wszczęcia postępowania, a później chociaż nie była już stroną w sprawie, domagała się od sądu umorzenia postępowania.

Dlatego Sieć Obywatelska Watchdog wniosła subsydiarny akt oskarżenia. Oznacza on, że pokrzywdzony samodzielnie oskarża inna osobę przed sądem.

Jako sprawcy przestępstwa zostali wskazani członkowie zarządu Lux Veritatis, a więc Tadeusz Rydzyk (prezes zarządu) oraz jego najbliżsi współpracownicy: ojciec Jan Król i Lidia Kochanowicz-Mańk (członkowie zarządu).

Według stowarzyszenia doszło do naruszenia artykułu 23 ustawy o dostępie do informacji publicznej: „Kto, wbrew ciążącemu na nim obowiązkowi, nie udostępnia informacji publicznej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku„.

A panu Ziobrze przypomnijmy co Watchdog pisał do niego wczesniej:

Przypominamy prokuraturze, że ochrona praworządności, która jest sensem jej istnienia, nie polega na ochronie przed odpowiedzialnością karną kolegów i koleżanek Prokuratora Generalnego

O nierównej walce z machina państwową pisze Onet.pl

Ziobro dostał obuchem w twarz! Sędzia Igor Tuleya pozostaje sędzią i może orzekać

Warszawski Sąd Apelacyjny orzekł, że sędzia Igor Tuleya pozostaje sędzią, może orzekać i korzystać z immunitetu sędziowskiego, a Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie miała prawa odsuwać sędziego od orzekania i odbierać mu immunitetu.

Sąd stwierdził to, co większość prawników i sędziowie wiedzieli od początku

Sąd uznał, że uchylenie immunitetu może nastąpić na podstawie prawomocnego orzeczenia niezależnego, bezstronnego i niezawisłego sądu w toku sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy, a „Izba Dyscyplinarna nie ma żadnej z tych właściwości„.

Sąd apelacyjny stwierdził to, co większość prawników i sędziowie wiedzieli do początku, że tzw. Izba Dyscyplinarna nie jest sądem ani ich uchwała nie jest orzeczeniem sądowym tyko decyzją, która nie powinna nikogo wiązać

powiedział Igor Tuleya.

Średniowiecze w Łodzi:

Kobieta „przestaje być wyłącznym dysponentem płodu”. Zybertowicz odleciał!

Klepackiej odbiło, ale Zybertowicz to już prawdziwy kosmos

Andrzej Zybertowicz powiedział w TVN24, że kobieta „przestaje być wyłącznym dysponentem płodu”, kiedy w jej macicy „znajduje się mieszanka genetyczna powstała nie w wyniku gwałtu”. Tym samym przebił Suskiego i Sasina razem wziętych. Głupszej wypowiedzi nie znajdziecie.

Myśleliśmy, że powiedzieć coś głupszego niż Suski czy Sasin, potrafi tylko Beata Kępa, ale okazuje się, że nie tylko.

Andrzej Zybertowicz był gościem programu „Kawa na ławę” w TVN24. Tam zapytany o Strajk Kobiet, doradca prezydenta wypalił:

Warto uświadomić sobie jedną prostą rzecz. Wprawdzie kobieta jest właścicielką swojej macicy, ale w momencie, kiedy w jej macicy znajduje się mieszanka genetyczna, nie w wyniku gwałtu, kobieta przestaje być wyłącznym dysponentem płodu

powiedział Andrzej Zybertowicz.

Ten płód zawiera materiał genetyczny innego człowieka. I formuła „jestem właścicielką swojej macicy” nie dotyczy sytuacji, w której kobieta najpierw zgodziła się na to, żeby nastąpiło poczęcie, albo możliwość poczęcia 

bredził dalej.

„Kiedy w macicy znajduje się mieszany materiał genetyczny, kobieta przestaje być właścicielem swojej macicy.” – @AndZyberto Jasne. Właścicielem staje się PIS.

skomentowała Katarzyna Lubnauer

Nie ma takiej bzdury, której byśmy nie usłyszeli z ust profesora…

skomentował Dariusz Rosati .

Źródło: TVN24

STRAJK MEDIALNY

Dlaczego nie działa TVN24, Radio ZET i Onet? Trwa strajk mediów w Polsce.

Od rana nie działają telewizje TVN24 i Polsat News. Zamiast programu nadają specjalny komunikat. Na portalach TVN24, Onet i Interia czytelnicy nie przeczytają żadnego artykułu. 

Większość prywatnych mediów w środę 10 lutego protestuje we wspólnej akcji „Media bez wyboru”.

Ma to związek z pomysłem rządu jak zlikwidować wolne media. Ma to się odbyć za pomocą podatku od reklam, który spowoduje osłabienie, a nawet likwidację części mediów działających w naszym kraju. Rolą mediów nie jest walka ze skutkami pandemii. To rola rządu. Naszym zadaniem jest rzetelne informowanie. Nie ma wolnego kraju bez niezależnych mediów.

W ramach akcji „Media bez wyboru” w środę telewizje informacyjne TVN24 i Polsat News zamiast programu nadają specjalny komunikat. Na stronach głównych radiozet.pl, tvn24.pl, onet.pl i interia.pl w środę rano czytelnicy nie przeczytają żadnych artykułów informacyjnych. Akcja trwa do końca dnia.

Źródło: Radio Zet

KLEPAĆ?

#StrajkKobiet




Gowin znowu stroszy piórka. Zaskakujący apel rzeczniczki partii!

Od czasu do czasu to jeden, a to drugi koalicjant PiS próbuje pokazać swoją „niezależność”. Dzięki masowym protestom spowodowanym orzeczeniem pani Przyłębskiej, a de facto zaostrzającym prawo aborcyjne, Gowin dostał szansę na pokazanie, że jego ugrupowanie jest po stronie ludu.

Powinniśmy ponad podziałami potrafić znaleźć kompromis. Kompromis, który nie będzie dla wszystkich satysfakcjonujący, ale który będzie stabilizował tę kwestię

powiedziała w programie „Tłit” portalu Wirtualna Polska rzeczniczka Porozumienia, Magdalena Sroka.

W tej chwili oczekuję od władz PiS, żeby wystąpiły z propozycją. Ponieważ pod wnioskiem do TK podpisała się większość posłów PiS i ponieważ emocje są na tak ogromnym poziomie, to właśnie klub PiS powinien zaproponować, która będzie wyjściem do rozmów na temat nowego kompromisu 

kontynuowała.

Nawołuję do wszystkich kolegów ze Zjednoczonej Prawicy, żeby swój język łagodzić, a nie zaostrzać. Jako kobieta nie zgadzam się z taką retoryką stosowaną do spraw, które dotyczą tragedii kobiet

zakończyła.

SKANDAL! Ksiądz namawia do bicia dzieci i młodzieży!

Ksiądz proboszcz parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Jeruzalu, woj. mazowieckie Dariusz Drzewiecki, który administruje kontem Jeruzal Jeruzal, otwarcie i bez skrępowania namawia do bicia dzieci i młodzieży.

Oto powód odchodzenia od kościoła:

Ten sam Drzewiecki niedawno określał osoby LGBT mianem „zarazy„, na wzór propagandy hitlerowskiej.

Teraz propaguje katowanie dzieci przy pomocy kabla do zasilania urządzeń w rodzaju np. prodiża.

Prymityw uważa, że bicie nim dzieci ma właściwości „wychowawcze”.

Źródło: Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych

Kobieta z Błyskawicą:

KOBIETA Z BŁYSKAWICĄ

Kiedy plemnik łączy się z komórką jajową – powstaje życie.
Znacie to? Pro – lifowcy nazywają je dzieckiem, pomimo, iż z medycznego punktu widzenia – to tylko zygota. Jako matka i jako kobieta, która doświadczyła w życiu wielu aspektów macierzyństwa – powiem Wam, jak wygląda pro – life i katolicka ochrona życia poczętego, w praktyce.

Zachodzisz w ciążę? Nosisz w sobie życie!

PORONISZ? Poklepią Cię po ramieniu i powiedzą, że Bóg tak chciał. Właściwie to jeszcze nie był człowiek, a jedynie medyczny odpad do utylizacji, albo spuszczenia w kiblu. Nie ma o czym mówić! Jeśli ciąża bardziej zaawansowana i uprzesz się, żeby pochować – to ksiądz co najwyżej pokropi, ale w pochówku udziału nie weźmie. Bo dla księdza, nawet dwudziesto tygodniowy płód – to przecież jeszcze nie dziecko. Pro – life nie ulży Ci w cierpieniu. Nikogo nie interesuje, co stanie się z „dzieckiem”. Nie odwiedzi Cię żadna Kaja Godek, nie pocieszy Krzysiu Bosak, ani nie obroni Bąkiewicz. Nikt nie zrobi „dziecku” zdjęć i nie wywiesi na bilbordach. Nikt też nad nim płakał nie będzie. Nikt nie zainteresuje się wyłyżeczkowaną macicą. Ani zbolałą duszą.

Oprócz Ciebie, Twój ból – jest tylko Twój. Ale pamiętaj, żeby nie cierpieć zbyt długo. To nie po katolicku. To społecznie nieakceptowalne.

DOKONASZ ABORCJI? Jesteś morderczynią! A abordowany zlepek komórek, z automatu stanie się dzieckiem!

Zabiłaś dziecko! Jesteś suką, zdzirą, szmatą. Pomimo, że decydując się na aborcję, ocaliłaś życie własne! Pomimo, że chciałaś uchronić siebie, rodzinę i to poczęte. Przed cierpieniem. Pomimo, że nie chciałaś osierocić pozostałych dzieci.

Fotografie takiego rozerwanego „dziecka” trafią na bilbordy w całym kraju! Wryją się w świadomość ludzi, jako krzyczący z bólu, rozrywany, różowy noworodek. Bo tak, za pomocą zdjęć, pochodzących z opracowań medycznych lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku, przedstawia się aborcję. Dla wzmocnienia efektu. Nie masz prawa czuć, decydować i cierpieć!

Odczłowieczą Cię i pochowają za życia! Obrońcy życia…

URODZISZ? Ksiądz ochrzci, za „co łaska”. Zdrowe – fajnie. Pamiętaj o chrzcie!

Chore? Niech umiera. Na Twoich oczach…

Cierpi? Bóg tak chce. Ty cierpisz? Czas leczy rany, weź się w garść. To tylko chwila. Leki uśmierzą ból. Twój psychiczny także…

Dziecko nie ma połowy główki? Nie patrz! Nie ma na co! Cierpi? Leki znieczulające pomogą. I tak długo nie pożyje. Ważne, że poród się odbył!

Pogrzeb? Jak ochrzczone to i pochówek będzie. Za „co łaska”Połóg? Normalna rzecz po porodzie! Pokarm? Są farmaceutyki, powstrzymujące laktację. Nie dramatyzuj!

Trumienka? Wyprawka pogrzebowa? Rodzina pomoże.

A Ty się weź w garść, w domu dzieci, mąż, obowiązki. I pamiętaj, żeby na cmentarz pójść w listopadzie. A wtedy spełnisz swój obowiązek chrześcijański. Jak prawdziwa matka – katoliczka.

Przeżyje? Cierpisz cale życie, patrząc jak cierpi Twoje dziecko…

I nie ma pomocy. Obronione życie poczęte, na dalszym etapie – nie obchodzi nikogo…

Jesteś sama. Zmęczona, wyobcowana, odhumanizowana. Skazana na wieczne żebranie o każdy grosz. I robisz to, bo kochasz bezgranicznie. Bez słowa skargi. Także z obawy, żeby nie usłyszeć, że jesteś wyrodną matką. Ze strachu przed kościółkowym ostracyzmem. Bo to nie katolickie – skarżyć się na dany przez Boga krzyż…

A wtedy nie ma już obrońców życia. Ani biskupów. Ani rycerzy Chrystusa. Ani obrońców Maryi. Ani polityków…

Często nie ma też męża, partnera, ani przyjaciela. I kiedy krzyż staje się za ciężki…

…zabijasz własne, dorosłe już dziecko. Z bezsilności, ze strachu przed przyszłością tego dziecka, kiedy Ciebie zabraknie…

Wolisz więc oddać je pod opiekę Bogu, zanim Bóg zabierze mu Ciebie.

Żeby nie umierało za życia w Domu Opieki.

To kochani pro – lifowcy jest życie. A opisany na końcu przypadek – autentyczny. Kobieta z mojej miejscowości, zabiła niepełnosprawna, dorosłą córkę, a potem popełniła samobójstwo!!!

I na koniec taka refleksja.

Żeby porównywać aborcję z egzekucją zakładników w krajach islamskich – trzeba być niedojrzałym gówniarzem, niepotrafiąca poradzić sobie z niepełnosprawnością dziecka Kają Godek, bezdzietną cnotliwą starą panną, albo chłopem bez jaj pokroju Bąkiewicza!!!

Istnieje też inna opcja.

Trzeba być zwyczajnie porąbanym. Bo łatwo kłaść na czyjeś barki krzyż, którego się nigdy nie dotykało.

Porzućmy strach!

Tekst opublikowany za zgoda autorki: Marta Morka – Facebook

Skandaliczne zachowanie prokuratury w sprawie Dziwisza

O tym, że Polska to raj dla pedofilów nie trzeba chyba nikogo przekonywać, zwłaszcza jeśli pedofil nosi sutannę. Jesteśmy jedynym krajem na świecie, który ma ministra do spraw obrony pedofilii, przekornie nazwanym ministrem sprawiedliwości. Nie jest więc wielkim zaskoczeniem, że podległa temu ministrowi prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie tej kanalji Dziwisza.

Prokuratura stoi na stanowisku, że Dziwisz nie popełnił przestępstwa, ponieważ w latach 2006-2012, kiedy miał dowiedzieć się o ewentualnych czynach zarzucanych księżom, nie było obowiązku zawiadamiania policji lub prokuratury o tego typu przestępstwach. 

Ponadto śledczy uważają, że ukrywanie pedofilii i przenoszenie ich z jednej parafii do następnej NIE JEST UTRUDNIANIEM POSTĘPOWANIA!

Co ważne, prokuratorzy uznali, że w ten sposób Dziwisz nikogo nie ukrywał. Decyzje śledczych o odmowie nie jest prawomocna. 

Watykan opublikował specjalny raport, w którym ujawnił, co Jan Paweł II i jego sekretarz bp Stanisław Dziwisz wiedzieli o sprawie kard. McCarricka. Dokument liczył 461 stron.

Z dokumentu wyraźnie wynika, że Dziwisz wiedział o przypadkach pedofilii I brał udział w tuszowaniu tych spraw.

A OTO RELIGIA:

Prokuratura Ziobry chroni gwałciciela z TVP! Skandal!

Piotr Krysiak, znany dziennikarz zwiazany kiedyś z tygodnikiem Wprost i TVP, autor bestsellera „Dziewczyny z Dubaju” o luksusowych prostytutkach ujawnił na swoim profilu na Facebooku, szokującą sprawę. Gwiazdor TVP miał zgwałcić uczestniczkę konkursu Miss Generation 2020.

Zgwałcona dziewczyna, która na codzień mieszka w Wielkiej Brytanii i nie mówi po polsku, zamiast na badania została przewieziona do szpitala psychiatrycznego. Stało się tak, kiedy policjanci dowiedzieli się kto jest sprawcą. Ponieważ nie wiedzieli co robić, skontaktowali się z przełożonym, ten miał wysłać dziewczynę do wariatkowa. W ten sposób chcieli podważyć wiarygodność zeznań. Na szczęście dziewczyna miała solidne dowody w postaci zdjęć i nagrań sprawcy.

Pomimo tego prokuratura Ziobry zawiesiła śledztwo. Formalnie pod pretekstem czekania na materiały z Wielkiej Brytanii.

GWIAZDOR TVP?!

Tak sytuacje opisuje Piotr Krysiak:

Gwiazdor TVP gwałcicielem?

Gwiazda publicystyki TVP INFO miała zgwałcić uczestniczkę konkursu Miss Generation 2020. Tak utrzymuje kobieta, która uciekła ze zgrupowania i zgłosiła sprawę policji. Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie, ale nie przesłuchała jeszcze „gwiazdora”. Śledztwo trwa już 8 miesięcy i zostało w tej chwili zawieszone, ponieważ prokurator czeka na informację od brytyjskiej policji. Dotarłem do kulis całego wydarzenia więc ten post nie będzie krótki!

Ofiara jest dyrektorką marketingu i PR w jednej z brytyjskich firm. Jej życie miało odmienić się 27 stycznia 2020 roku, kiedy z innymi uczestniczkami konkursu pojawiła się na lotnisku Luton w Londynie skąd przyleciała do Polski. Miała przygotowywać się do finału konkursu Miss Generation. Wszystko szło idealnie, ale szczęście nie trwało długo. Kilka dni później, podczas warsztatów poprzedzających konkurs, które odbywały się w hotelu Parisel Palace w Klimkach pod Łukowem, wracając do pokoju zauważyła idącą za nią gwiazdę publicystyki TVP INFO. Nie spodziewała się, że kiedy otworzy drzwi do pokoju – mężczyzna wepchnie ją do środka. Tam – jak powiedziała śledczym kobieta – miał ją zgwałcić.
Nazajutrz 3 lutego 2020 r. kobieta uciekła z hotelu. Pojechała wprost do szpitala ginekologiczno-położniczego przy placu Starynkiewicza 1/3 w Warszawie. Trafiła na izbę przyjęć. Roztrzęsiona, z telefonem komórkowym w ręku weszła do gabinetu i powiedziała lekarzowi, że została zgwałcona. Ten natychmiast wezwał policję. W oczekiwaniu na funkcjonariuszy medycy rozmawiali z pacjentką.
Ofiara nie mówiła po polsku tylko po angielsku. Mieszka zresztą w Londynie, choć wcale stamtąd nie pochodzi. Na pytanie, kto ją zgwałcił – kobieta uniosła telefon komórkowy, otworzyła galerię zdjęć i pokazała film z gwiazdorem TVP INFO. – To on – miała powiedzieć.
Ofiara ma też drugi film. Nagrała go w ukryciu. Nie widać na nim oprawcy. Słychać, jak kobieta prosi go, żeby nie robił jej krzywdy. Słychać też oprawcę, który nie daje za wygraną. Kiedy do gabinetu weszło dwóch policjantów – kobieta odtworzyła te filmy ponownie. Wtedy funkcjonariusze zatelefonowali, najprawdopodobniej do swojego przełożonego i pytali co robić. Kiedy dostali instrukcje powiedzieli, że zabierają panią do szpitala psychiatrycznego przy ul. Nowowiejskiej.
Według mojego informatora, policjanci przyjechali do szpitala bez specjalnego zestawu do pobierania wymazów. Ponoć to standardowa procedura w przypadku gwałtów. Dlaczego go nie mieli? Nie wiadomo.
Wiadomo natomiast, że poszkodowana kobieta nie została przebadana także w szpitalu przy ul. Nowowiejskiej. Nie wiadomo, dlaczego w ogóle trafiła do szpitala psychiatrycznego…
Zdumienie w izbie przyjęć w szpitalu ginekologiczno-położniczym było przeogromne, kiedy następnego dnia pojawiła się w nim ponownie mówiąc, że nie została zbadana.

  • Pamiętam to, bo się mało nie posraliśmy… Zadzwonił do nas lekarz z izby przyjęć i powiedział krótko: Jeśli za 10 minut nie pojawi się w szpitalu policja z zestawem do wymazów by zbadać ofiarę gwałtu, której nie zbadaliście wczoraj, to natychmiast powiadomię dziennikarzy. Policjanci byli po 7 minutach – opowiada mi policjant.
    Wtedy też kobieta opowiedziała jak wyglądało całe zdarzenie. Była załamana i wstrząśnięta.
    – Opisała dokładnie ciało mężczyzny – blizny i znaki szczególne – mówi mój informator.
    Według ofiary, gwiazdor miał ją straszyć, że jeśli komuś powie, to on jej nie odpuści. Chwalił się, że jest powiązany z niemiecką grupą przestępczą i groził, by lepiej uważała.
    Kilka dni później 7.02.2020 r. ze szpitalem kontaktowała się prokuratura oraz ambasada kraju, z którego pochodzi ofiara.
    Przyznam szczerze, że kiedy dowiedziałem się o tej sprawie nie uwierzyłem. Nawet nie zacząłem jej weryfikować. Uznałem, że to niemożliwe. Dopiero kiedy mój informator wszedł mi na ambicje postanowiłem się tym zająć. Kiedy zaczynałem nie miałem nawet nazwy konkursu, w którym brała udział kobieta, jej nazwiska, imienia. Wiedziałem tylko, że jest z Wielkiej Brytanii.
    Po nitce do kłębka trafiłem w końcu do rzecznik prokuratury okręgowej w Lublinie, której podlega prokuratora w Łukowie. To tam toczy się śledztwo w sprawie gwałtu. Już po trzech godzinach od zadania pytań dostałem odpowiedź.
  • Sytuacja z tym postępowaniem jest taka, że jest w tej chwili zawieszone. Wystosowaliśmy wniosek o pomoc prawną za granicę – powiedziała mi prokurator Agnieszka Kępka, rzeczniczka prokuratury okręgowej w Lublinie.
  • Do Londynu?
  • Chyba tak.
    Zdaniem pani prokurator, nikomu jeszcze nie postawiono zarzutów, gdyż prokuratura czeka na odpowiedź z Londynu. I zgromadzenie reszty dowodów.
  • Ofiara nie przekazała Wam w Polsce filmów, które nagrała?
  • Tak. My to wszystko mamy w postępowaniu, natomiast dodatkowo musimy zebrać dowody, które znajdują się na terenie innych państw. Dlatego czekamy w tej chwili na wyniki tych czynności.
    Czy ofiara wskazała osobę, która jej zdaniem miała dokonać gwałtu?
  • Pokrzywdzona była przesłuchana i ja nie mogę informować na temat tych czynności, dowodów.
  • Kontaktowała się z Wami ambasada (ze względu na ochronę danych ofiary nie mogę podać kraju)?
  • Tego nie wiem.
  • Do kiedy śledztwo jest zawieszone?
  • Nie ma terminów. Zostanie podjęte jak spłyną materiały z zagranicy.
    Pani prokurator a ilu świadków występuje w tej sprawie?
  • Też nie mogę mówić na ten moment. Z tego co wiem to wielu.

Nie minęła godzina a mi wciąż spokoju nie dawało to, że pani prokurator za żadne skarby nie chciała mi powiedzieć czy pokrzywdzona wskazała sprawcę. Pracuję w tym zawodzie ponad 20 lat i doskonale pamiętam jak policja czy prokuratura w podobnych sprawach na samym początku ogłaszały, czy w kręgu podejrzanych jest ktoś, kto może usłyszeć zarzuty lub czy tych „ktosiów” jest więcej. Więc ponownie wybieram numer prokurator Agnieszki Kępki. I pytam o to.

  • Tak oczywiście. Oczywiście.
  • A to jest jedna osoba czy więcej?
  • Na ten moment nie powiem panu, bo nie znam jej zeznań dokładnie.

Zostało mi już tylko kilka osób, którym chciałem zadać pytanie. Ambasada X poprosiła o maila. Wysłałem.
Następnie wykonałem telefon do gwiazdora publicystyki TVP INFO.

  • Dzień dobry nazywam się Piotr Krysiak.
  • Dzień dobry. A dlaczego numer hiszpański?
  • A bo mieszkam w Hiszpanii.
  • A dobrze. Dobrze. Odpowiedź prawidłowa. Dziękuję – uśmiecha się rubasznie gwiazdor TVP.
  • Czy Pan w zeszłym roku w lutym był w hotelu Parisel Palace w Klimkach pod Łukowem?
  • O raju……(chwila zastanowienia-przyp.aut), nie mam czerwonego pojęcia. Nie pamiętam.
  • Nie pamięta pan? Na takim zgrupowaniu dziewczyn Miss Generation 2020 to się miało nazywać – próbuję odświeżyć mu pamięć.
  • Aha. Yyyy. Dobra do czego pan zmierza, może tak?
  • Pytam czy pan tam był. Chcę to ustalić – mówię.
  • No ale ja się pytam do czego pan zmierza. No dzwoni pan i się mnie pan wypytuje, czy ja byłem. Hy.
  • Robię materiał.
  • Do czego pan zmierza?
  • Chciałbym panu zadać kolejne pytanie, ale jeśli pan mi powie, że pan tam nigdy nie był, to już drugiego pytania nie będę panu zadawał.
  • Nie udzielam informacji.
  • No nie. Czemu?
  • Nigdy nie byłem w Łukowie. Dzięki bardzo – uciął i trzasnął telefonem.

Czy na pewno? O warsztatach i o tym, jak trafił na nie gwiazdor TVP Info – to historia którą opowiem następnym razem.

I jeszcze jedna sprawa. Być może kluczowa. Dlaczego piszę o gwiazdorze TVP, choć ten nie ma nawet postawionych zarzutów? Otóż ten Pan nie jest zwykłym Kowalskim. Pracuje w telewizji utrzymywanej z naszych podatków. Jest osobą publiczną. Jego szefem jest polityk, jeszcze do niedawna Solidarnej Polski. Szefem Solidarnej Polski jest zaś kolega prezesa – prokurator generalny i minister sprawiedliwości. Czy może mieć to wpływ na przebieg śledztwa i losy ofiary?
Nie przesądzam winy gwiazdora. Jeśli jest niewinny – to w interesie wszystkich trzech Panów powinno być szybkie wyjaśnienie tej sprawy i zakończenie śledztwa.

Pewnie zastanawiajcie się, dlaczego nie podaję jego nazwiska. Nie jestem dzisiaj związany z żadną redakcją. Zaś publikacja na fb nie podlega pod prawo prasowe. Pozwoliłoby to gwiazdorowi pozwać mnie o naruszenie dóbr osobistych. W tej sytuacji sąd nie potraktowałbym nie jak dziennikarza działającego w interesie publicznym.

PS.
Kiedy 15 lat temu po serii tekstów jeden z komendantów policji rzucił na mnie oskarżenia – poszedłem do naczelnego i do wyjaśnienia tych nieprawdziwych informacji zawiesiłem swoje obowiązki. Mam nadzieję, że gwiazdor zrobi to samo

Źródło: Facebook Piotr Krysiak

MORALNOŚĆ WEDŁUG PIS:

Polska to państwo wyznaniowe! Zaczyna się proces trzech aktywistek oskarżonych o „obrazę uczuć religijnych”.

Foto: Anna Prus

Już w środę 13 stycznia w Sądzie Rejonowym w Płocku odbędzie się pierwsza rozprawa w procesie przeciw trzem aktywistkom, które rozwieszały Matkę Boską z tęczową aureolą. Grozi im do 2 lat pozbawienia wolności.

Od czego się zaczęło? Od tego, że proboszcz jednej z płockich parafii „udekorował” Grób Pański i obok innych kartonów z grzechami umieścił m.in. „gender” i „LGBT”. 27 kwietnia 2019 roku Anna, Elżbieta i Joanna, protestując przeciwko homofobicznej instalacji w kościele, rozwiesiły w jego okolicy (na słupach, znakach, ławkach, na parafialnej tablicy ogłoszeń) wizerunki Matki Boskiej Częstochowskiej z aureolą w kolorach tęczy, symbolizujących społeczność osób LGBTQ+ na całym świecie.

Niedługo potem policja dokonała przeszukania domu Elżbiety Podleśnej, zarekwirowała sprzęt elektroniczny i przewiozła podejrzaną na komisariat. Za naklejki!

Kampania Przeciw Homofobii apeluje:

Uważasz, że to przesada? Okaż solidarność z aktywistkami!
Użyj nakładki Tęcza Nie Obraża
Opublikuj grafikę solidarnościową lub zrób sobie zdjęcie się z hasztagiem “TęczaNieObraża”
Wydrukuj grafikę z Matką Boską Tęczochowską i oklej nią okolicę
Udostępnij ten post!

Materiały solidarnościowe do pobrania tutaj https://bit.ly/3nlaNDF

Wszystkich nas nie zamkniecie!

Źródło: tekst przedrukowany za zgoą autora: Kampania Przeciw Homofobii

HOLENDERSKI SZKODNIK:

Watykan ramię w ramię z nazistami: