Archiwum kategorii: Cebulandia

Marcin Najman dzielnie wyruszył z odsieczą Jasnej Górze!

Największym osiągnięciem sportowym Marcina Najmana jest miara czasu nazwana 1 Najman czyli 43 sekundy (tyle trwała jego walka z Pudzianowskim). Później już tylko błaznował i dostawał po głowie. A widomo, jak się obija głowę, to z myśleniem jest ciężko.

Ponieważ o Najmanie zrobiło się cicho, ten postanowił przypomnieć o sobie. Postanowił, że dzielnie będzie bronił budynków przed puszkami ze sprayem. Wskoczył więc czym prędzej w auto i ruszył na Jasną Górę!

Niestety po dotarciu z odsieczą, okazało się, że nic złego się nie dzieje, a Najman zrobił z siebie, nie pierwszy raz, idiotę.

Z miejsca wsiadłem, przyjechałem, by spełnić obywatelski obowiązek i bronić Kościoła. A to jest jedna wielka prowokacja. Przecież tu nikogo nie ma. Nikt nie atakuje Jasnej Góry. Co wy pierd*** za głupoty! Przecież wy tylko podsycacie nastroje, nic więcej 

powiedział wyraźnie zbulwersowany Najman.

Tak to jest jak się słucha i ogląda reżimowe media.

KACZYŃSKI WPROWADZA STAN WOJENNY:

W Błędowie proboszcz chce aby dzieci wybaczały pedofilom! SKANDAL!

Wzór rachunku sumienia, który był dostępny na stronie internetowej parafii św. Prokopa Opata w Błędowie nakazuje aby wybaczać bliskim molestowanie seksualne!

Oto przedstawiam: rachunek sumienia dla dzieci komunijnych w parafii św. Prokopa Opata w Błędowie.

napisała na Instagramie autorka Feminiskra.

Nie, to nie fejk ale parafia zdążyła już spanikować i usunęła co mogła.

W internecie jednak nic nie ginie, więc podrzucam linka do archiwum.

Po otwarciu linka mamy okazję zapoznać się ze wzorem rachunku sumienia, zaproponowanym przez parafię św. Prokopa Opata w Błędowie. 

Miedzy standardowymi pytaniami widzimy tam takie kwiatki jak:

  • Czy nie wybaczyłem rodzicom, bądź krewnym, że wykorzystali mnie seksualnie w dzieciństwie?
  • Czy zachowywałem się w domu jak pasożyt?
  • Czy krzywdziłem rodzeństwo (czy wykorzystywałem seksualnie brata lub siostrę)?

I tak właśnie zwierzchnicy KK będą wyzywać ludzi od ideologii i jęczeć jak to katolicy są niby prześladowani, kiedy problem pedofilii wśród kleru, dalej tak pięknie, zamiatany jest pod dywan, a kolejne pokolenia owieczek, uczy się WYBACZAĆ NA ZAWOŁANIE, na już, na cito, swoim oprawcom. #przydasie

Ci co molestowali braci i siostry dostaną rozgrzeszenie (tak jak Ci co molestowali parafian) i tyle w temacie.

3 zdrowaśki, Ojczenasz i gro.

ZOBACZ ORGANIZACJE FANATYCZNĄ

Kaczystan

Stało się! Ziobro składa wniosek o wypowidzenie Konwencji Stambulskiej! Drżyjcie kobiety, Wasi kaci zacierają ręce.

Polska ma wycofać się z traktatu europejskiego mającego na celu zapobieganie przemocy wobec kobiet – zapowiedział w sobotę minister sprawiedliwości.

Na specjalnie zwołanej konferencji 25 lipca, dzień po masowych protestach kobiet, minister Zbigniew Ziobro oświadczył, że zapisy antyprzemocowej Konwencji Stambulskiej mogłyby… doprowadzić do wzrostu przemocy.

Zbigniew Ziobro powiedział, że dokument, zwany Konwencją Stambulską, jest „szkodliwy”, ponieważ wymaga od szkół nauczania dzieci o gender, czyli o tożsamości seksualnej.

Dodał, że reformy wprowadzone w kraju w ostatnich latach zapewniły kobietom wystarczającą ochronę.

Ziobro zapowiedział, że rząd formalnie rozpocznie proces wycofywania się z traktatu, który został ratyfikowany w 2015 r. w poniedziałek.

Zachowanie ministra wygląda na przemyślaną ostentację: zaogniając konflikt dzień po społecznych protestach, pokazuje, że zupełnie się z nimi nie liczy, a władza zrobi swoje bez względu na konsekwencje.

Konwencja antyprzemocowa, którą chce wypowiedzieć Ziobro, zakłada m.in.:

  • ochronę kobiet przed wszelkimi formami przemocy oraz zapobieganie, ściganie i eliminację przemocy wobec kobiet i przemocy domowej;
  • przyczynienie się do eliminacji wszelkich form dyskryminacji kobiet;
  • zacieśnianie międzynarodowej współpracy mającej na celu likwidację przemocy wobec kobiet i przemocy domowej.

Argumenty Ziobry za wypowiedzeniem konwencji, to demagogia zaczerpnięta z podręcznika religijnych radykałów.

Zapisy Konwencji Stambulskiej dają możliwość do kwestionowania tradycji i religii i ukazywania ich jak przyczyn przemocy wobec kobiet

powiedział Ziobro.

Konwencja stambulska budzi ogromne kontrowersje. Dyskutowaliśmy o tym w Porozumieniu. Popieram wypowiedzenie tej konwencji 

powiedziała wicepremier Jadwiga Emilewicz.

Należy zadać pytanie: jak kobieta może szykować taki okrutny los innym kobietom?

Własnie temu winna jest religia!

Źródło: BBC/OKO.PRESS

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!

Jeśli zapiszesz się do newslettera nasz wydawca podeśle Ci najciekawsze newsy dnia. Obiecujemy, że nie będziemy spamować i w każdej chwili możesz zrezygnować

Tylko katolicy z PiS mogą tak robić! Kurski po raz drugi wziął ślub kościelny.

Jacek Kurski, rozwodnik, członek zarządu TVP, w sobotę wziął ślub kościelny z Joanną Klimek. Uroczystości oświecił swoją obecnością sam Jarosław Kaczyński.

Jacek Kurski już w 2018 roku wziął ślub cywilny z Joanną Klimek.

To drugi ślub kościelny Jacka Kurskiego. Poprzednie małżeństwo, którego owocem jest troje dzieci, unieważnili biskupi. Para rozstała się w 2015 roku.

Nie znam dokumentów spraw o stwierdzenie nieważności małżeństw p. Kurskiego i jego wybranki więc o tym milczę. Ale robienie przez hierarchów wielkiej uroczystości ze ślubu tego kawalera i panny w sposób oczywisty pokazuje na czym polega ohydne zło sojuszu tronu z ołtarzem w Polsce

napisał Roman Giertych na Twitterze.

Kościół, który małżeństwa dwojga rozwodników, w których urodziło się kilkoro dzieci, uznaje za nieważne , a teraz spokojnie będzie błogosławił „państwu młodym”, udowadnia (nie po raz pierwszy), że nie wierzy w swoje opowieści, a ludzi traktuje jak poczciwych naiwniaczków.

napisał Marek Migalski

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!

Jeśli zapiszesz się do newslettera nasz wydawca podeśle Ci najciekawsze newsy dnia. Obiecujemy, że nie będziemy spamować i w każdej chwili możesz zrezygnować

Dla pani marszałek Witek pedofilia to temat do śmiechu. Wstyd!

Wczoraj pani marszałek Witek pokazała jaki stosunek ma ona i jej partia dla ofiar księży pedofilów. Podczas powoływania trzech członków państwowej komisji do spraw pedofilii, która ma badać przypadki molestowania nieletnich, nie potrafiła zachować powagi i śmiała sie do rozpuchu. Musiała kilkakrotnie wyłączyć mikrofon.

Co tak rozbawiło panią marszałek podczas tak powaznego posiedzenia? Otóż były to słowa „członek komisji„. Słowa, które sama wypowiedziała. Widocznie głodnemu chleb na myśli.

Z sali było słychać okrzyki: „Pani marszałek!„. Niektórzy posłowie przyłączyli się do Elżbiety Witek i również zaczęli się śmiać:

Ostatecznie jednak podczas głosowania na członków komisji ds. pedofilii powołano Barbarę Chrobak, Hannę Elżanowską i Andrzeja Nowarskiego. 

Odrzucono natomiast kandydaturę ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego.

W tej sprawie głos zabrał Tomasz Terlikowski:

Reżimowe media odmówiły emisji reklamy firmy Durex. Powód? Pojawia się para homoseksuala.

Firma Durex ruszyla z kampanią reklamową pod tytułem „Głośni w łóżku”. Reklamę pokazują TVN i Polsat, natomiast TVP odmówiło emisji. Nadawca powołał się na przepisy ustawy o radiofonii i telewizji mówiące o przekazach zawierających „sceny lub treści mogące mieć negatywny wpływ na prawidłowy fizyczny, psychiczny lub moralny rozwój małoletnich”.

Kampania reklamowa wystartowała 7-go czerwca, który jest Międzynarodowym Dniem Seksu. W spocie występują cztery pary, które opowiadają o swoich relacjach. Durex chce zachęcić pary do dzielenia się swoimi pragnieniami, a także wsłuchania w potrzeby drugiej połówki.

Dla telewizji rządowej problemem nie do przeskoczenia okazało się wystąpienie w reklamie znanej pary homoseksualnej. Są to znani z Internetu Jakub i Dawid. W kilku ujęcach widać, jak delikatnie się obejmują i dotykają.

Zakazana w TVP reklama firmy Durex

Spot „Głośni w łóżku” emitowany jest m.in. na antenach TVN i Polsatu. W jesiennej odsłonie kampanii zaplanowano dokumenty opowiadające o relacjach par ze spotu telewizyjnego.

Nie jest to pierwszy raz, kiedy po przejęciu TVP przez PiS, odmawia ona wyświetlania społecznych treści:

  • We wrześniu ub.r. nie zgodziła się pokazywać klipu z akcji pod hasłem „Polska to chory kraj” zorganizowanej przez Okręgową Izbę Lekarską w Warszawie. W uzasadnieniu wskazała m.in., że spot „jest niezgodny z linią programową TVP”.
  • Publiczny nadawca odmówił też emisji spotu z kampanii Wirtualnej Polski pod hasłem „#StopMowieNienawiści”, uzasadniając, że może on naruszać Ustawę o radiofonii i telewizji. Natomiast Grupa TVN Discovery w swoich kanałach pokazywała ten spot tylko po godz. 20.
  • Jesienią 2015 roku Telewizja Polska nie zgodziła się na emisję – w ramach bezpłatnego czasu dla organizacji pożytku publicznego – spotu „HejtStop” z kampanii organizowanej przez stowarzyszenie Projekt: Polska. Nadawca uzasadnił, że w nagraniu występuje Jarosław Kuźniar, wówczas związany z konkurencyjnym TVN.
  • W 2016 roku TVP odmówiła też bezpłatnej emisji spotu przygotowanego przez fundację INSPRO w ramach kampanii „Wolne od GMO? Chcę wiedzieć!”. – W spocie ani razu nie pojawia się główne założenie kampanii, którym jest sprzeciw wobec sprzedaży żywności genetycznie modyfikowanej – tłumaczył nadawca.
  • Natomiast jesienią 2014 roku Telewizja Polska i Polskie Radio nie zgodziły się emitować spotu „Dość olewania” z ramach kampanii społecznej „Obywatele decydują”. – Spot w słusznej skądinąd sprawie bazuje na negatywnych emocjach, wyrażanych za pomocą skojarzeń nie tylko – jak się twierdzi – potocznych czy kolokwialnych, ale wręcz wulgarnych, obrazowanych w dodatku w sposób drastycznie dosadny – argumentował rzecznik TVP. Klip wyemitowały natomiast Radio Kielce, RMF FM i Polsat News.

Źródło: wirtualnemedia.pl

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!

Jeśli zapiszesz się do newslettera nasz wydawca podeśle Ci najciekawsze newsy dnia. Obiecujemy, że nie będziemy spamować i w każdej chwili możesz zrezygnować

Tłumy zgromadziły się pod diecezją kaliską w proteście przeciwko zjawisku pedofilii w kościele.

Po raz drugi film braci Sekielskich wywołał furię w społeczeństwie. Bezradność władzy, w wypadku PiS celowa, bezduszność kościoła i tragedia ofiar księży pedofilów to dawka emocji w drugiej odsłonie filmu o pedofilii w kościele pod tytułem „Zabawa w chowanego”. Na płocie diecezji kaliskiej zawisły buciki i majtki. Ludzie mają dość!

Na płocie Kurii zawisły dziecięce ubrania i hasło „Biskupie, czas na sąd ostateczny”.

Zgromadziliśmy się tu, bo po raz kolejny zobaczyliśmy co dzieje się w tym kraju. Film braci Sekielskich pokazał jak biskup kaliski ukrywa księdza, który dopuszcza się przestępstwa pedofilii. Jest to zatajane od lat. Nie możemy na to pozwalać. Zgromadziliśmy się tu jako sojusznicy ofiar tych księży. Jest to bulwersujące, że jedyną karą dla księdza było zdegradowanie go z funkcji proboszcza do funkcji kapelana. Mamy dość tego co się dzieje.

powiedziała Natalia Dolak, organizatorka wydarzenia.

Miarka się przebrała. Mamy teraz pełną wiedzę, o tym co się działo w kościele i to jest już szczyt wszystkiego. To powinno zostać wszystko w legalny sposób zbadane, biskup działał zgodnie z prawem

mówiła młoda mieszkanka Kalisza.

Nikt nie może stać ponad prawem. Przyszłam tutaj by dać wyraz solidarności z ofiarami pedofilów, którzy w kościele katolickim nadal funkcjonują i pełnią swoją posługę. Jest to też wyraz ogromnego sprzeciwu wobec tego, co się dzieje. Mimo, że pierwszy film braci Sekielskich pokazywał trudną prawdę, to tak naprawdę nie przyniósł spodziewanych efektów

mówiła posłanka Lewicy Karolina Pawliczak.

Lewica złożyła projekt ustawy dotyczącej napiętnowania pedofilii w kościele. Ta ustawa ma symboliczną nazwę, tj. prawda i odpowiedzialność. Poza tym, że szukamy prawdy i chcemy powołania komisji, która będzie składała się z 15 osób, które nie będą politykami, które będą ekspertami.

kontynuowała.

Kaliszanie w geście solidarności z ofiarami księży pedofilów zapalili znicze i latarki. Następnie symbolicznie zawiesili dziecięce ubrania na płocie Kurii oraz transparent z napisem „Biskupie, czas na sąd ostateczny”. Rozbrzmiała również piosenka Kory, „Zabawa w chowanego”.

Źródło: calisia.pl

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!

Jeśli zapiszesz się do newslettera nasz wydawca podeśle Ci najciekawsze newsy dnia. Obiecujemy, że nie będziemy spamować i w każdej chwili możesz zrezygnować

„Zabawa w chowanego” – jest oświadczenie kurii kaliskiej ws. biskupa Edwarda Janiaka.

„Zabawa w chowanego” to drugi po „Tylko nie mów nikomu” film dokumentalny Tomasza Sekielskiego o pedofilii w polskim Kościele. Na chwilę pisania artykułu film ma już 1.5 miliona wyświetleń.

„Nie mam wątpliwości: »Zabawa w chowanego« jest równie druzgocąca, co »Tylko nie mów nikomu«, ich poprzedni film. Ostrzegam: w trakcie seansu »Zabawy w chowanego« Tomasza i Marka Sekielskich (premiera w sobotę o 10:00 na YouTube) będą Państwo na przemian wkurzeni, poirytowani i zwyczajnie zniesmaczeni. Wielu osobom może towarzyszyć też zrozumiała przykrość, że po raz kolejny takie uczucia wywołuje u nas postawa niektórych polskich księży

relacjonuje Janusz Schwertner, dziennikarz Onet.pl po pokazie prasowym.

Głównym antybohater w filmie Sekielskich jest biskup
Edward Janiak. Jeszce przed premierą filmu starano się przekupić twórców aby nie pokazywać biskupa w filmie.

W „Zabawie” dziennikarze przedstawiają dowody na to, że nie tylko hierarcha kościelny wiedział o przestępstwach popełnianych przez podległych mu księży, ale również wielokrotnie je tuszował.

W sprawie działalności hierarchy, oświadczenie po premierze filmu wydała kaliska kuria, której bp Janiak jest ordynariuszem. Jak możemy się domyśleć, włos z głowy biskupowi nie spadnie.

Jeśli biskup Janiak nie ma w sobie na tyle poczucia wstydu i honoru, by zrzec się piastowanej funkcji i poprosić o pozbawienie go biskupiej godności, to powinien zrobić to za niego Watykan. Być może taki wstrząs jest polskiemu Kościołowi potrzebny

mówili tuż przed premierą filmu bracia w rozmowie z Onetem.

Odnosząc się do przedstawionych w filmie wydarzeń związanych z wizytą rodziców jednego z pokrzywdzonych, należy podkreślić, że miało to miejsce w 2016 roku, kiedy obowiązywały inne uregulowania prawne. Rodzice pokrzywdzonego w czasie wizyty w Kurii usłyszeli, że powinien zgłosić się sam pokrzywdzony. Ukazane w filmie nagranie nie wyczerpuje całej rozmowy, brak jest stwierdzenia, że rodzice powinni jak najszybciej zgłosić sprawę do prokuratury

dowiadujemy się od kurii.

Kuria odniosła się również do historii bohaterów najnowszego filmu braci Sekielskich – „Zabawa w chowanego”.

Dwóch pokrzywdzonych występujących w filmie zgłosiło się do Kurii w lutym 2020 roku i zgodnie z procedurami zostali skierowani do delegata ds. ochrony dzieci i młodzieży. Na spotkanie z delegatem przybył jeden z nich, został przyjęty i zaproponowana mu została pomoc psychologiczna i duszpasterska

możemy przeczytać.

Biskup Edward Janiak nie wyraził zgody na pokazanie jego wizerunku w filmie, ale słyszymy hierarchę na nagraniu sporządzonym w ukryciu przez rodziców jednej z ofiary ks. Hajdasza. Janiak przyjmuje tych ludzi na wizytę i początkowo prosi o wyjaśnienia. Jednak mija chwila i każe im opuścić pomieszczenia. Wyrzuca ich za drzwi, twierdząc, że zgłosić przestępstwo wobec duchownego może jedynie sama ofiara, a z rodzicami, ani z nikim innym nie będzie rozmawiał. Rodzice są zdruzgotani, tak jak widzowie, którzy będą tej scenie przyglądać się w trakcie seansu.

Źródło: Onet.pl, Diecezja kaliska, „Gazeta Wyborcza”.

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!

Jeśli zapiszesz się do newslettera nasz wydawca podeśle Ci najciekawsze newsy dnia. Obiecujemy, że nie będziemy spamować i w każdej chwili możesz zrezygnować

Który to już raz ksiądz myli mszę świętą z wiecem wyborczym?

Ksiądz na mszy o uczestnikach debaty w TVP: „Dziewięciu idiotów”. Duchowny nie widzi w tym nic złego. Później tłumaczył się Ewangelią.

Nagranie z kazaniem trafiło na kanał YouTube parafii w Łąkcie Górnej, ale zostało usunięte. Jej fragmenty można znaleźć w mediach społecznościowych.

No, dziewięciu idiotów, nie boję się tego słowa powiedzieć, kłamców, na prezydenta, którzy kłamią bezczelnie. Później się udowadnia, że kłamią, a oni dalej kłamią. Udowadnia się, że mówią nieprawdę, jest czarno na białym, a oni dalej zaprzeczają

powiedział na niedzielnej mszy ks. Janusz Czajka, proboszcz parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Łąkcie Górnej.

Ostatnio bardzo pięknie to wyszło chociażby w tej debacie prezydenckiej, oglądaliście pewnie. Może nie wszyscy do końca, bo to trudno było oglądać takie głupoty

Pomimo, że parafia usunęła nagranie, w sieci nic nie ginie. Nagranie udostępnił na Twitterze m.in. Adrian Kukla, radny gminy Bochnia.

Ksiądz z Łąkty Górnej o „9 idiotach” z debaty prezydenckiej. Nagranie już usunięto. Szkoda, że księża wciąż mylą mszę z wiecem wyborczym

Wszystkich tych dziewięciu, oni są zupełnie poza Kościołem, poza panem Bogiem. Proszę sobie sprawdzić, każdy jeden! Nawet ten słynny nasz Kosiniak-Kamysz, przecież rozwiedziony, poza Kościołem. Wszyscy. Każdy jeden. Szymon Hołownia, wszyscy. Nie chcę tu analizować, bo nie jest tu miejsce na ambonie, ale każdy jeden jest poza Kościołem, poza Chrystusem. Dlatego są takimi kłamcami.

agitował dalej ksiądz.

Ksiądz tłumaczył się, że:

kazanie było przygotowane, przemyślane, nie wyssane z palca, tylko dostosowane do Ewangelii

Źródło: Gazeta.pl

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!

Jeśli zapiszesz się do newslettera nasz wydawca podeśle Ci najciekawsze newsy dnia. Obiecujemy, że nie będziemy spamować i w każdej chwili możesz zrezygnować

Kompromitacja Minister Marleny Maląg! Pomyliła radio RMF FM z TVP.

Marlena Maląg była gościem w RMF FM. Wygląda na to, że zapomniała, że nie jest w studiu rządowej telewizji TVP, gdzie nie obowiązują żadne standardy, a politykom Prawa i Sprawiedliwości wolno dosłownie wszystko.

Rozmowę prowadził Marcin Zaborski , a raczej – w pewnym momencie – jedynie próbował. Nie był w stanie dojść do głosu.

Szefowa resortu pracy i polityki postanowiła wygłosić monolog na temat pomocy rządu dla domów opieki społecznej.

Rozmawiamy, czy prowadzimy monolog?

W ten sposób nie da się rozmawiać.

pytał Zaborski, jednak pani minister nie dawała za wygraną i nie przedstawiała mówić.

Dziennikarz się nie poddawał i próbował coś powiedzieć. Efekt? Mówili jednocześnie.

Czy musimy zakończyć tę rozmowę? Nie rozumiem konwencji, w jakiej się znaleźliśmy. Czy pani mnie słyszy? 

Czy pani minister zechce odpowiedzieć na moje pytania, czy zostajemy przy modelu briefingu, na który się nie umawialiśmy?

powtórzył Zaborski kilka razy.

Zdaniem scenarzysty Andrzeja Staszczyka dziennikarz miał „anielską cierpliwość do pani Maląg”. „Szacun i podziw” – napisał na Twitterze.

Pani minister Marlena Maląg nie zrozumiała chyba, na czym polega wywiad

czytamy na profilu Twitterowym Konfederacji 

Minister Maląg chyba brała korepetycje u Anny Zalewskiej i pożyczyła tabelki, które uczą, jak mówić dużo, ale bez większego sensu i nie powiedzieć nic

ocenił dziennikarz Patryk Michalski.

Źródło: wp.pl

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!

Jeśli zapiszesz się do newslettera nasz wydawca podeśle Ci najciekawsze newsy dnia. Obiecujemy, że nie będziemy spamować i w każdej chwili możesz zrezygnować

Z bohaterów nagle stali się persona non grata. Czy naprawdę mamy tak głupie społeczeństwo?

Droga sąsiadko. Wszyscy boimy się o swoje zdrowie i nie wychodzimy z domu. Wiemy, że pracujesz w szpitalu. Pomyślałaś o tym, że wracając tutaj ryzykujesz naszym zdrowiem? Pomyśl o przysiędze Hipokratesa. Powinnaś zostawać w mieście.

Kiedy emocje już opadły, a dźwięk braw i klaksonów ucichł, ludzie nagle zaczęli pokazywać prawdziwą twarz! Jest to straszna opowieści tak naprawdę o ludzkiej głupocie i barku szacunku.

Na drzwiach poznańskiej piekarni pojawiła się kartka: „Personel medyczny prosimy o powstrzymanie się od zakupów”.

W Skarżysku-Kamiennej pielęgniarkę siłą wyrzucono ze sklepu. Inną, pracującą w hospicjum, nie tylko wyrzucono, lecz jeszcze nazwano „łajzą, co zarazę roznosi”.

Wciąż jeszcze szyją nam maseczki, dowożą jedzenie do szpitali i zbierają na fartuchy. Ale pojawia się też agresja. Medycy zaczynają opowiadać o sytuacjach, w których są atakowani i obrażani.

powiedział „Gazecie Wyborczej” Damian Patecki, wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy.

Elektrownia Kozienice wysłała na przymusowe urlopy mężów lekarek i pielęgniarek „za zwiększone ryzyko zakażenia kornawirusem”.

Jak ujawnił w TVN24 Krzysztof Grzegorek, zastępca dyrektora ds. medycznych szpitala z Skarżysku-Kamiennej, ostatnio wyproszono ze sklepu męża jednej z pielęgniarek, bo klienci, którzy go rozpoznali, podejrzewali go o „roznoszenie zarazy”.

Robił zakupy w znanej sieci. I nagle wybiega kierowniczka sklepu i przy wszystkich każe mu natychmiast wyjść, bo ona wie, że jest mężem pielęgniarki. Inną pielęgniarkę, mimo że weszła do sklepu w maseczce, jak jeszcze nie było nakazu, siłą wyprowadzono na zewnątrz. Płakała i mówiła, że jest po badaniu, że jest zdrowa. Przecież my cały personel zbadaliśmy! Albo inny przykład. Pielęgniarka mieszka w bloku. Zna sąsiadów od 20 lat. I teraz oni za jej plecami wydzwaniają z żądaniami, żeby dezynfekować klatkę schodową, jak ona wraca do domu.

Jestem z Łomży. Dostałam wiadomość od znajomej na Messengerze, że jak to się skończy, to dyrektora i nas oddadzą do prokuratury za pracę w szpitalu jednoimiennym. Bo stanowimy zagrożenie dla mieszkańców.

Inna pracownica szpitala od własnej teściowej usłyszała:

Do ciebie to ja prędko nie pojadę, bo ty to zarazę roznosisz.

Paweł Doczekalski, przewodniczący Komisji Młodych Lekarzy Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie, od ręki wylicza podobne przypadki:

W Warszawie trwa rekrutacja do przedszkoli. Oczywiście na kolejny rok. I mamy już skargi, że prywatne przedszkola nie chcą przyjmować lekarskich dzieci. Bo boją się, że te dzieci mogą być zagrożeniem. Katalogujemy wszystkie takie przypadki. Jeśli trzeba, zajmuje się nimi rzecznik praw lekarzy. 

Inna lekarka, jeszcze na samym początku epidemii, rozdawała za darmo swoim sąsiadom maseczki. Część z nich wtedy dowiedziała się, gdzie pracuje. Teraz usłyszała od nich, że lepiej by było, gdyby wyprowadziła się gdzieś indziej.

Sąsiadka na mój widok na klatce schodowej, wbiegła szybko po schodach, byle nie mieć bliższego kontaktu ze mną. Miała biedactwo pecha i się przewróciła. Uraz kolana jak malowany. Pomogłam jej wstać. Na moje pytanie: co pani wyrabia? Odpowiedziała, że chciała uciec od tych bakterii, co noszę na sobie, bo przecież pracuję w pogotowiu. Strasznie przykro mi się zrobiło. Przecież nie jesteśmy trędowaci. Opanujcie się, ludzie.

powiedziała w wywiadzie z Onet.pl ratownicza medyczna.

Wracałam do domu z 24-godzinnego dyżuru. Byłam wykończona. Małżeństwo, które mieszka naprzeciwko, zablokowało przede mną drzwi do klatki schodowej. Stali tam, a mają dzieci, więc zdawałoby się, że wyrozumiali i rzucili: „masz się k…wo wyprowadzić, bo nas zarazisz”. Rozpłakałam się. Opuściłam mieszkanie na najbliższy miesiąc i wróciłam do matki. Nie wiem, co będzie potem.

opowiada rezydentka w szpitalu wojewódzkim.

Niewiarygodne co się dzieje z ludźmi, kiedy się boją. Ale nawet największy strach nie usprawiedliwia takiego zachowania.

Oto przykład do naśladowania!

W pewnym hiszpańskim mieście pewien taksówkarz woził pacjentów do szpitala za darmo. Pewnego dnia dostał sygnał, że trzeba kogoś odebrać. Zobaczcie co się stało!

Kolejny przykład idzie z Chin!

Po powrocie z Wuhan pracownicy służby zdrowia zostali powitani w domu jako bohaterowie. Ponad 40 000 pracowników służby zdrowia pojechało do miasta, aby walczyć z COVID-19

Źródło: tvn24/onet.pl/Instagram/Facebook

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!

Jeśli zapiszesz się do newslettera nasz wydawca podeśle Ci najciekawsze newsy dnia. Obiecujemy, że nie będziemy spamować i w każdej chwili możesz zrezygnować

Za mowę nienawiści, z Facebooka, zostało usunięte konto Kai Godek

Portal społecznościowy Facebook usunął konto Kai Godek, znanej z chęci torturowania kobiet poprzez zaostrzenie przepisów antyaborcyjnych. Jako przyczynę podano szerzenie nienawiści.

Ojej, Facebook skasował konto pani Godek. Za szerzenie nienawiści. Strasznie szkoda

komentuje działaczka społeczna Marta Lempart,”Ogólnopolski Strajk Kobiet”.

To zdaje się nie pierwszy raz! Brawo!

zauważa posłanka Monika Wielichowska.

Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych poinformował dzisiaj, że Kaja Godek wkrótce stanie przed sądem.

Kaja Godek od lat poniża lesbijki i gejów. Wreszcie stanie przed sądem. „Geje chcą adoptować dzieci, by je molestować i gwałcić” – za te słowa Kaja Godek stanie przed sądem. Pierwsza rozprawa 13 marca została odwołana z powodu epidemii. Jednak sąd wyznaczył nowy termin: 27 maja o godz. 11:00 w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Pragi Północ w Warszawie.

Akt oskarżenia złożyło 7 pokrzywdzonych, Ośrodek występuje w sprawie jako strona społeczna, zapewnia także pomoc prawną oskarżycielom prywatnym. Nie są to pierwsze skandaliczne słowa, jakie ultrakatolicka działaczka wypowiedziała, by poniżyć tych, którzy nie kochają tak, jak ona by sobie życzyła. Od lat mówi publicznie o tym, że „homoseksualizm to nie jest orientacja, ale zboczenie”, „homoseksualiści nie powinni być wpuszczani do szkół”, itp. W trakcie procesu obnażymy jej manipulacje, powoływanie się na szarlatanów i religijny fanatyzm jako normy współżycia społecznego. Chcemy, by wreszcie przeprosiła za swoje słowa 

mówią działacze OMZRiK.

Źródło: Twitter/Facebook OMZRiK

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!

Jeśli zapiszesz się do newslettera nasz wydawca podeśle Ci najciekawsze newsy dnia. Obiecujemy, że nie będziemy spamować i w każdej chwili możesz zrezygnować