Abp Marek Jędraszewski jest przerażony skalą apostazji i przyznaje, że chodzi o pieniądze od wiernych.

Podziel się artykułem:
  • 710
    Udostępnienia

W ostatnią sobotę abp Marek Jędraszewski poprowadził mszę w Kalwarii Zebrzydowskiej. W czasie mszy odbyła się pokuta za osoby, które opuściły szeregi kościoła. Podczas mszy Jędraszewski przyznał, że chodzi o pieniądze.

Według Licznika Apostazji, który prowadzą Agata Diduszko-Zyglewska,Robert Biedroń oraz Joanną Scheuring-Wielgus liczba osób, które wystąpiły z kościoła to 2229 osób.

Nie jest to na tyle aby zachwiać finansami watykańskiego okupanta, ale jest to trend wzrostowy i jeśli się utrzyma może oznaczać klopoty finansowe dla czarnej mafii. Tego boi się właśnie Jędraszewski.

W czasie mszy nawoływał do powrotu do kościoła podkreślając, że jest to możliwe poprzez:

  • jałmużnę
  • modlitwę
  • próbę zrozumienia Boga i Jezusa Chrystusa. 

Oczywiście jałmużna znalazła się na pierwszym miejscu!

Nie obyło się również bez mowy nienawiści, jakże bliskiej sercu każdego katolika, ponieważ modlono się za grupy społeczne, próbujące walczyć z instytucją oraz za Polaków, „podejmujących dramatyczne akty apostazji„.

Źródło: wtv.pl

Zostaw komentarz

Podziel się artykułem:
  • 710
    Udostępnienia

Dodaj komentarz