Coca-Cola jako odrdzewiacz, przedsiębiorcy pokazali rządowi gest Lichockiej.

Podziel się artykułem:
  • 120
    Udostępnienia

Foto: Jonathan Borba

Ponieważ rządowa kasa świeci pustkami, nikt nie wie co się stało ze złotem sprowadonym z Londynu, a pieniądze na 500 plus muszą być, to Morawiecki i spółka wymyślili nowy podatek. Podatek od cukru w napojach.

Chociaż w cywilizowanej Europie taki podatek obowiazuje, to jest on wynikiem walki z nadwagą i dbanien o dobro obywateli. A w Polsce jak to w Polsce, pieniądze z podatku albo zasilą programy socjalne PiS albo pójdą na Tadeusza Rydzyka. Tylko w zeszłym roku biznesmen z Torunia otrzymal 420 tysięcy złotych. I na tym nie koniec.

Nic więc dziwnego, że ludzie się buntują i szukają sposobów na obejście podatku zwłaszcza, że cenny poszybowały o 40 procent! W rezultacie, jak wskazał producent Helleny, za warty 20 mln zł cukier dodany do napojów odprowadzany jest podatek w wysokości 150 mln zł.

W sieci pojawiła się idea sprowadzania Coca-Coli z zagranicy jako… odrdzewiacza.

Jak podaje portal Radia Zet:

Skuteczność tych produktów w walce z tlenkiem żelaza została potwierdzona wieloma niezależnymi testami: napoje rzeczywiście mogą być używane do oczyszczania metali z rdzy. Taki wybieg pozwala obniżyć cenę sprzedawanej butelki nawet o 2 zł na sztuce, nic dziwnego, że idea zaczyna cieszyć się coraz większą popularnością.

Ciekawe czy pomysł się przyjmie i za chwile zobaczymy półki z odrdzewiaczami.

A tak planuje zarobić na naszych oszczędnościach Kaczyński i spółka:

Kościół w walce z rozumem:

Zostaw komentarz

Podziel się artykułem:
  • 120
    Udostępnienia

Dodaj komentarz