Zbigniew Ziobro nadzorował śledztwo we własnej sprawie. To jest skandal ma skalę światową!

Podziel się artykułem:

Partia Zbigniewa Ziobry, Solidarna Polska, zdefraudowała pieniądze z Parlamentu Europejskiego organizująca zjazd polityczny twierdząc, że to „kongres klimatyczny”. Okazuje się, że prokuratura po cichu umorzyła śledztwo w tej sprawie twierdząc, że na konwencji partii Ziobry pojawiły się tematy dotyczące klimatu. Nie wiadomo jednak, kto i kiedy miał je poruszać.

Konferencja Solidarnej Polski, o której piszemy odbyła się w 2013 roku. Był na niej prezentowany projekt nowej konstytucji przez prominentnych polityków tej partii, między innymi takich jak: Patryk Jaki, Jacek Kurski czy sam Zbigniew Ziobro.

Według prokuratury „znaczna część” konferencji faktycznie dotyczyła spraw krajowych, ale „sprawy dotyczące pakietu klimatycznego były obecne

Foto: Sekcja Gimnastyczna/Facebook

Prokuratura twierdzi również, że otrzymała od Solidarnej Polski listę prelegentów, którzy wypowiadali się na temat klimatu. Nie podaje jednak ich nazwisk.

Jest to jednak sprzeczne z tym co ustalili dziennikarze Newsweeka! W listopadzie 2016 ujawnili, że partia Zbigniewa Ziobry Solidarna Polska urządziła partyjny zjazd za pieniądze Parlamentu Europejskiego przeznaczone na kongres klimatyczny. Wydarzenie miało miejsce w 2013 roku w kinie Kijów w Krakowie.

Ruch na rzecz Europy Wolności i Demokracji (MELD), w którym działa partia Ziobry, opisał krajowy zjazd partii Solidarna Polska jako „konferencję klimatyczną”. Dzięki temu Ziobro i jego ludzie mogli sfinansować imprezę ze środków unijnych.

Ponadto „Newsweek” opisał sute zlecenia od MELD, które dostawali znajomi deputowanych Solidarnej Polski. Później przekazywali oni tej partii wielotysięczne darowizny.

Podejrzanie wyglądają wpłaty na Solidarną Polskę. Brat Zbigniewa Ziobry, Witold, wpłacił 107 tys. w sześciu przelewach, mama Krystyna – 110 tys. w czterech ratach, a żona Patrycja – 81 tys. Z kolei teściowie Wanda i Leszek Koteccy przekazali aż 139 tys. Wśród darczyńców znalazła się też np. 20-letnia córka Jacka Kurskiego, która w tygodniu przed wyborami dokonała trzech przelewów na 42 tys. zł. W latach 2012-2014 przekazali oni partii aż 437 tys.

Natomiast sprawa niejasnych transakcji partii MELD była częścią większej, międzynarodowej afery. Media w Danii odkryły, że Duńska Partia Ludowa – za pośrednictwem MELD – zdefraudowała setki tysięcy euro z Parlamentu Europejskiego. Śledztwo w sprawie działań MELD wszczęła nawet unijna agencja do spraw przeciwdziałania praniu brudnych pieniędzy (OLAF).

Posłowie Nowoczesnej złożyli zawiadomienie do prokuratury na podstawie doniesień Newsweeka. Do prokuratury zarządzanej przez Zbigniewa Ziobro.

Szybko okazało się, że prokuratura Ziobry postanowiła włączyć też do śledztwa podobne imprezy organizowane przez PO, PSL, Lewicę, a nawet PiS.

Śledztwo, które trwało trzy lata zostało po cichu umorzone. Kiedy dziennikarze Onetu próbowali otrzymać dostęp do akt sprawy, Prokuratura Okręgowa w Warszawie, strategiczna jednostka Ziobry, napisała w odpowiedzi, że:

przeglądania akt zakończonych postępowań przygotowawczych przysługuje jedynie stronom postępowania.

(…)akta sprawy, jako zbiór materiałów, same w sobie nie stanowią informacji publicznej

Szkopuł w tym, że sprawa nie dotyczy prywatnych podmiotów, tylko partii politycznych, których finanse są wszak w Polsce jawne.

Więcej na ten temat można przeczytać w artykule Onet.pl

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!

Jeśli zapiszesz się do newslettera nasz wydawca podeśle Ci najciekawsze newsy dnia. Obiecujemy, że nie będziemy spamować i w każdej chwili możesz zrezygnować

Zostaw komentarz
Podziel się artykułem:

Leave a Reply