Ewa Siedlecka z „Polityki” i Wojciech Czuchnowski z „Gazety Wyborczej” wygrali w sądzie z TVP.

Podziel się artykułem:

Okazało się, że macki Zbigniewa Ziobro nie owinęły całego wymiaru sprawiedliwości. Sąd Okręgowy w Warszawie umorzył sprawę karną przeciwko dziennikarzom. Orzekł, że mogli ostro krytykować TVP po śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.

Jacek Kurski oraz sama telewizja rządowa próbują zastraszyć dziennikarzy krytykujących ich prace. Do tego celu używają słynnego artykułu 212 kodeksu karnego, który jest batem na dziennikarzy – służy politykom do uciszania niewygodnych mediów oraz wywoływania efektu mrożącego. Mówi on, że:

§ 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.

§ 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku

Co takiego nie spodobało się telewizji rządowej i prezesowi Kurskiemu?

Chodzi o komentarze dziennikarzy po tragicznej śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.

Wojciech Czuchnowski napisał na platformie Twitter:

Zabójca Pawła Adamowicza ostatnie lata spędził w zakładzie karnym. Odkąd rządzi PiS, w placówkach publicznych puszcza się tylko TVP. Jest więc dosyć jasne, jaki przekaz do niego docierał. Aż dotarł…

Natomiast Ewa Siedlecka na swoim blogu zamieściła wpis „Nie pozwólmy sobie związać rąk naszą przyzwoitością

Siedlecka pisała o narracji, którą próbował narzucić PiS po zabójstwie Adamowicza. Solą w oku TVP stał się fragment, gdzie dziennikarka pisze:

W więzieniu jedyne dostępne media to prorządowe gazety i Telewizja Publiczna. Szczególnie telewizyjne »Wiadomości«, które w każdym wydaniu sporo czasu poświęcają „opozycji totalnej”, która szkodzi Polsce i Polakom na tysiące sposobów. Przekonują też, że sędziowie – a Stefan W. był skazany – są opozycją polityczną, że są „na telefon”, oczywiście polityków Platformy. Jeśli więc coś kształtowało wizję Polski Stefana W. w ostatnich latach, to raczej „Wiadomości”. I rządowa telewizja ze słynnym programem „Minęła 20”, w którym ostatnio pokazano satyryczny materiał o tym, że Jerzy Owsiak za pomocą Wielkiej Orkiestry nabija kabzę Hannie Gronkiewicz – Waltz”

trudno nie zgodzić się z wizją Siedleckiej. Machina propagandy w środkach przekazu rządu dawno przekroczyła już granicę absurdu.

Czuchnowski i Siedlecka nie bez powodu wskazywali na media publiczne. Bo przed zabójstwem Adamowicza TVP zrobiła wiele materiałów uderzających w prezydenta Gdańska. Pisał o tym Onet, a także OKO.press, m.in. w tekście „TVP mówiła o Adamowiczu prawie 1800 razy w 2018 roku. Średnio prawie 5 razy dziennie”

Prawnicy TVP postanowili zażartować i w akcie oskarżenia napisali, że TVP musi mieć zaufanie odbiorców jako „rzetelny, staranny i cieszący się nienaganną reputacją, sprzyjający swobodnemu kształtowaniu się opinii publicznej” nadawca publiczny. A opinie Czuchnowskiego i Siedleckiej uderzyły w jej renomę.

W grudniu 2019 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli umorzył jednak sprawę z oskarżenia TVP. Sędzia Marcin Niedźwiecki orzekł, że dziennikarze nie zniesławili prorządowej telewizji. Ich wypowiedzi zakwalifikował jako krytykę przekazu medialnego TVP.

Zażalenie na to złożyła TVP. Ale właśnie sędzia Hubert Gąsior z Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał w mocy orzeczenie sądu I instancji. Sędzia Gąsior też uznał, że komentarze Siedleckiej i Czuchnowskiego nie mają znamion czynu zabronionego i mieszczą się w granicach prawa do krytyki.

Źródło: OKO.PRESS

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!

Jeśli zapiszesz się do newslettera nasz wydawca podeśle Ci najciekawsze newsy dnia. Obiecujemy, że nie będziemy spamować i w każdej chwili możesz zrezygnować

Zostaw komentarz
Podziel się artykułem:

Dodaj komentarz