Przekręty w Ministerstwie Zdrowia: maseczki od instruktora jazdy na nartach, respiratory od handlarza bronią.

Podziel się artykułem:
  • 109
    Udostępnienia

Ministerstwo zdrowia miało kupić, za kosmiczną cenę 5 milionów polskich złotych, bezużyteczne maseczki, za pośrednictwem instruktora narciarstwa z Zakopanego, przyjaciela rodziny Łukasza Szumowskiego. Teraz okazuje się, że Ministerstwo Zdrowia podpisało umowę z firmą z Lublina na dostawę 1200 respiratorów wartych blisko 200 milionów złotych. Firmą o której nikt nie słyszał.

Dziennikarze z TVN skontaktowali się z producentami sprzętu wskazanego w dokumencie. Żaden z nich nie sprzedał tych urządzeń spółce, która zawarła kontrakt z polskim rządem.

Pogłoski o tym, że ta firma kupiła nasz sprzęt są fałszywe. Nigdy nie zawieraliśmy żadnego kontraktu z E&K. Nie wiemy, co to za firma

Firma E&K nie kupiła ani jednego respiratora Bellavista 1000e, ani żadnego innego modelu respiratora Bellavista od firmy Vyaire

Firma E&K sp. z o.o. z Polski rozmawiała z nami o zakupie 200 sztuk respiratorów Boaray 5000D. Ale nie sfinalizowała umowy. Nie dostaliśmy od nich ani dolara. Możecie nam pomóc skontaktować się z nimi?

Powyższe trzy fragmenty maili od producentów sprzętu medycznego ze Stanów Zjednoczonych, Korei Południowej oraz Chin podsumowują dwa tygodnie dziennikarskiego śledztwa reportera tvn24.pl w sprawie sprzętu, który niewielka firma z Lublina ma dostarczyć polskiemu rządowi.

Podsumowując, cała sprawa wygląda następująco: Ministerstwo Zdrowia kupiło 1200 respiratorów od firmy E&K za 200 mln zł, a o firmie E&K nie słyszeli producenci respiratorów ze Stanów Zjednoczonych, Korei Południowej i Chin. Właścicielem E&K – małej firmy z Lublina – jest Andrzej Izdebski, biznesmen kojarzony z handlem bronią.

Media zarzucają Ministerstwu Zdrowia, mówiąc wprost, przekręt. I to, że E&K nie ma szans dostarczyć urządzeń do 30 czerwca (umowa na respiratory za 44 mln euro została podpisana 14 kwietnia).

Ministerstwo Zdrowia twierdzi, że to nieprawda. Urządzenia (pierwsza partia 50 sztuk) już są w magazynach Agencji Rezerw Materiałowych, a dostarczyła je zgodnie z umową firma E&K. Teraz resort żąda sprostowania.

Jednak okazuje się, że dostarczony sprzęt jest inny od zamawianego. Na pytanie, jaki sprzęt dostarczyło E&K w poniedziałek Agnieszka Pochrzęst-Motyczyńska z biura prasowego MZ poinformowała, że są to respiratory Draeger Savina 300 Classic.

Firma miała dostarczyć respiratory:

  • Mtv1000 Icu E&K
  • Bellavista 1000e
  • Boaray 5000D

Na pytanie dlaczego dostarczono inny sprzęt niż był zamówiony, dowiedzieliśmy się, że:

przedmiot dostaw jest zgodny z aktualnym brzmieniem umowy

Wygląda na to, że umowa z firmą E&K została zmieniona.

Źródło: TVN24.PL/Gazeta Wyborcza

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!

Jeśli zapiszesz się do newslettera nasz wydawca podeśle Ci najciekawsze newsy dnia. Obiecujemy, że nie będziemy spamować i w każdej chwili możesz zrezygnować

Zostaw komentarz

Podziel się artykułem:
  • 109
    Udostępnienia

One thought on “Przekręty w Ministerstwie Zdrowia: maseczki od instruktora jazdy na nartach, respiratory od handlarza bronią.

  1. Tyle krętactw w Ministerstwa Zdrowia ze sprzętem pozwala wyrobić sobie zdanie na temat sytuacji epidemiologicznej w Polsce jaka jest na prawdę

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: