Wygrana w sądzie była jak woda na młyn dla Godek. Teraz żąda delegalizacji organizacji feministycznych.

Podziel się artykułem:
  • 1.5K
    Udostępnienia

W zeszłym tygodniu sąd umorzył postępowanie wobec Kai Godek. Sąd Rejonowy nie był pewien czy Kaja Godek dopuściła się zniesławienia mówiąc publicznie, że „geje chcą adoptować dzieci żeby je molestować i gwałcić”. I umorzył sprawę z powodu braku przesłanki bezpośredniości. Sędzia uznała, że Godek nie znała osób, które znieważała.

Decyzję sądu Godek skomentowała na antenie Radia WNET:

Pozywający mnie panowie powinni wykazać, że są gejami, no ale nie wykazali, nie są w stanie wykazać. W związku z tym nie ma powodu, aby tę sprawę dalej prowadzić

powiedziała i postanowiła zaatakować organizację feministyczne.

Warto, żebyśmy się nie zatrzymali tylko na tym, że się oburzymy tym, co się działo w Stanach. Dlatego że ta organizacja – być może jeszcze współpracuje – a na pewno współpracowała z polskimi feministkami, m.in. na Federację prowadzoną przez Wandę Nowicką swego czasu przelewali darowizny. Czyli tak naprawdę dawali polskim feministkom pieniądze na działalność. 

Godek odniosła się do rzekomego skandalu z handlem dziecięcymi częściami po aborcji, jakim miała się zajmować organizacja Planned Parenthood.

Zdaniem Godek w związku z tym organizacje feministyczne powinny zostać zdelegalizowane. 

Cała ta sytuacja wokół Planned Parenthood pokazuje jedno, że organizacje feministyczne są do delegalizacji. Nie dlatego, że ktoś tutaj dla kogoś chce źle, tylko dlatego, że to są organizacje, które działają wbrew człowiekowi, wbrew prawom człowieka, które traktują ludzi jak odpady medyczne, które można sprzedać z zyskiem. To też jest argument dla nich, żeby tych aborcji wykonywać coraz więcej 

wypowiedziała się na antenie Godek.

Niestety jak to zawsze bywa kiedy prowadzi się tanią propagandę, Godek nie sprawdziła faktów lub celowo je ukryła.

Planned Parenthood nie sprzedaje i nie sprzedawało nielegalnie dziecięcych organów. Ludzie z organizacji pro-life, którzy przedstawili nagranie video, które miało być dowodem na handel ludzkimi częściami poprostu spreparowali je.

Planned Parenthood pozwało autorów nagrania i otrzymało odszkodowanie w wysokości 2,2 miliona dolarów.

O tym jakie są faktu a jakie mity związane z organizacją możemy zapoznać się tutaj (w języku angielskim).

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!

Jeśli zapiszesz się do newslettera nasz wydawca podeśle Ci najciekawsze newsy dnia. Obiecujemy, że nie będziemy spamować i w każdej chwili możesz zrezygnować

Zostaw komentarz

Podziel się artykułem:
  • 1.5K
    Udostępnienia

Dodaj komentarz