Rydzyk sprzeciwia się Prymasowi i nie wywiesi informacji o telefonie zaufania dla ofiar księży pedofilów.

Podziel się artykułem:
  • 5.3K
    Udostępnienia

Józef Ostrowka /Reporter

Prymas Polski abp Wojciech Polak poprosił aby w kościołach została wywieszona informacja o infolini, w formie plakatu, dla osób dotkniętych przemocą seksualną w kościele. Tadeusz Rydzyk postanowił nie tylko nie wykonać polecenia przełożonego lecz przypuścił atak na inicjatywę.

Proszę o wywieszenie w gablotach informacyjnych plakatu Inicjatywy 'Zranieni w Kościele’ oraz przekazanie w ogłoszeniach duszpasterskich informacji o numerze telefonu i terminie dyżuru

napisał do wszystkich proboszczów w Polsce abp Wojciech Polak, delegat KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży.

Plakaty zostały rozesłane do wszystkich parafii w Polsce, a koszt pokryła fundacja Świętego Józefa, powołana przez episkopat. 13 Maja przesyłki z plakatami zostały wysłane do kurii, a stamtąd mają być dostarczone do parafii.

Każdy rodzaj pomocy w dotarciu do osób zranionych jest bezcenny

powiedział prymas Polski abp Wojciech Polak, który pełni rolę delegata KEP do spraw ochrony dzieci i młodzieży. Wysłał on list do proboszczów, gdzie prosi o wywieszenie plakatu w gablotach, przekazanie informacji o możliwości uzyskania wsparcia podczas ogłoszeń parafialnych i na stronach internetowych i w mediach społecznościowych parafii.

Rydzyk nic sobie nie robi z zalecenia i śmieje się z ofiar księży pedofilów.

taka akcja plakatowania kościołów jest nie do przyjęcia, sugeruje ona, że w każdej polskiej parafii mamy przestępcę i jest to przestępca najczęściej w sutannie.

Jest to prowokowanie całej sytuacji w taki sposób, żeby tylko i wyłącznie w kontekście Kościoła mówić o grzechach pedofilii

grzmi na falach radia Maryja i w „Naszym Dzienniku” Sławomir Jagodziński.

Krytykuje on również hasło akcji: „Zranieni w kościele”

Kościół nikogo nie krzywdzi, to Kościół jest zraniony

wydaje się nie rozumieć sytuacji Sławomir Jagodziński.

Uważam, że media toruńskie niestety zupełnie nie rozumieją, co przeżywają osoby wykorzystane seksualnie przez księży. Nie słyszałem nigdy, by ktokolwiek ze zranionych pojawił się w mediach o Rydzyka. To symptomatyczne

komentuje w rozmowie z Interią Robert Wiktor Fidura-Porycki, w młodości wykorzystany seksualnie przez księdza, dziś członek Rady Fundacji Świętego Józefa.

Źródło: Interia.pl

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!

Jeśli zapiszesz się do newslettera nasz wydawca podeśle Ci najciekawsze newsy dnia. Obiecujemy, że nie będziemy spamować i w każdej chwili możesz zrezygnować

Zostaw komentarz

Podziel się artykułem:
  • 5.3K
    Udostępnienia

Dodaj komentarz