PILNE: Ordo Iuris w asyście policji przesłuchuje studentów! Państwo wyznaniowe już jest faktem.

Podziel się artykułem:
  • 15.5K
    Udostępnienia

materiał prasowy

Studenci z Uniwersytetu Śląskiego złożyli do władz uczelni skargę na dr Ewę Budzyńską. W odwecie, zastosowano przesłuchania wobec „nieposłusznych” studentów. Bez żadnej mocy prawnej przesłuchania odbywają się w obecności fundamentalistów z Ordo Iuris. Studenci siedzą w środku po kilka godzin, wychodzą roztrzęsieni, dziewczyny płaczą.

Przesłuchania mają miejsce na komendzie policji w Katowicach.

Wygląda to na przesłuchanie w celu zastraszenia, a nie standardowe działania organów ścigania.

Jak podaje Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych przesłuchania odbywają się w obecności policjanta i prawników organizacji Ordo Iuris.

Oficjalnie studentów nie poinformowano z jakiego powodu każe im się zeznawać. Wiedzą tylko, że ma to związek ze skargą, którą studenci złożyli do władz uczelni na dr Ewę Budzyńską. Wg studentów w trakcie zajęć wykładowczyni mówiła m.in., że:

  • antykoncepcja to „działania antyspołeczne”
  • tabletki antykoncepcyjne mają działanie wczesnoporonne, czyli jest to aborcja
  • aborcja to morderstwo
  • NORMALNA rodzina składa się zawsze z mężczyzny i kobiety
  • teoria gender to tak naprawdę „ideologia”, jest jak komunizm
  • na Zachodzie eutanazji dokonuje się wbrew woli pacjentów, w ten sposób „pozbywają się” starszych osób

Studenci podkreślali, że dr Budzyńska „wprowadza studentów w błąd i kształtuje postawy oparte na fałszywych informacjach niezgodnych z obecną wiedzą naukową”.

Rzecznik dyscyplinarny Uniwersytetu Śląskiego wszczął postępowanie i wtedy dr Budzyńska w proteście zwolniła się z pracy.

Ewę Budzyńską pod ochronne skrzydła wzięła ultrakatolicka fundacja Ordo Iuris. Uznali oni, że wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec Budzyńskiej było przestępstwem i złożyli zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa fałszowania dowodów (art. 235 kk). To właśnie w tym postępowaniu są przesłuchiwani studenci.

Do pomocy ruszyła również telewizja rządowa. TVP manipulowała podając, że studenci zaatakowali wykładowczynię z powodu jej „obrony tradycyjnej rodziny”, że nie zgadzali się z wynikami badań, które przedstawiała.

Tymczasem studenci podkreślają, że nie było żadnych badań, a jedynie fantazje wykładowczyni. Ponadto wyświetlała tylko filmy z TV Trwam i TVP.

Ukarać krnąbrnych studentów postanowił również Jarosław Gowin. Na Twitterze napisał:

W sprawie pani prof. Ewy Budzyńskiej jestem od samego początku w kontakcie z władzami Uniwersytetu Śląskiego. Na początku tygodnia przedstawię projekt ustawy chroniącej wolność słowa i badań na polskich uczelniach. Nie pozwolimy środowiskom skrajnie zideologizowanym na cenzurę.

Jak wynika z opinii prawników zarzuty są absurdalne i nie trzymają się kupy. Wszystko wskazuje na to, że Ordo Iuris chce po prostu zastraszyć studentów, by każdy kolejny bał się złożyć podobną skargę.

Nawet kiedy jego wykładowca będzie opowiadał nienaukowe bzdury.

Zresztą właśnie o to chodzi: by przełamać opór uniwersytetów, które nie chcą wpuszczać w swoje mury różnego rodzaju szarlatanów opowiadających o „terapii zmiany orientacji seksualnej”, związkach homoseksualizmu z pedofilią, płaskiej Ziemi, czy zabójczych szczepionkach.

Źródło: Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!

Jeśli zapiszesz się do newslettera nasz wydawca podeśle Ci najciekawsze newsy dnia. Obiecujemy, że nie będziemy spamować i w każdej chwili możesz zrezygnować

Zostaw komentarz

Podziel się artykułem:
  • 15.5K
    Udostępnienia

Dodaj komentarz