Jacek Sasin odpowiedzialność za druk kart do głosowania zrzuca na Mateusza Morawieckiego.

Podziel się artykułem:
  • 348
    Udostępnienia

Drukowanie kart wyborczych kosztowało miliony polskich złotych. Ile dokładnie, tego rządzący nie chcą zdradzić. Decyzję o drukowaniu podjęto bez podstawy prawnej. Teraz nie ma winnego.

Jacek Sasin wicepremier ds. aktywów państwowych powiedział w audycji radia PLUS, że:

Pan premier zlecając druk kart Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych kierował się głęboką odpowiedzialnością za państwo. Była wyznaczona data wyborów i państwo musiało się do niej przygotować. W sytuacji obstrukcji ze strony Senatu i obowiązującej decyzji Marszałek Sejmu wyznaczającej datę wyborów nie było innej możliwości jak podjąć decyzję, jakie pan premier podjął 

Przypomnijmy, że Państwowa Komisja Wyborcza została wykluczona z udzialu w przygotowaniu i prowadzeniu wyborów na mocy specustawy COVID19. Taki zabieg miał zapewnić zwycięstwo Andrzejowi Dudzie.

Bez nadzoru PKW to właśnie Jacek Sasin był odpowiedzialny za przeprowadzenie wyborów. Wraz z Pocztą Polską mieli przeprowadzić głosowanie w maju korespondencyjne.

Sęk w tym, że nie było odpowiedniej ustawy, która pozwalałaby na taki krok.

Rządzący byli tak bardzo pewni siebie, że bezprawnie zlecili drukowanie kart.

Jacek Sasin nie potrafi nawet oszacować na ile naciągnął nasz kraj.

Nie mam takiej wiedzy, trzeba zapytać Państwową Wytwórnię Papierów Wartościowych, ja w tym procesie akurat nie uczestniczyłem

powiedział zadowolony z siebie polityk.

Źródło: Radio PLUS

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!

Jeśli zapiszesz się do newslettera nasz wydawca podeśle Ci najciekawsze newsy dnia. Obiecujemy, że nie będziemy spamować i w każdej chwili możesz zrezygnować

Zostaw komentarz

Podziel się artykułem:
  • 348
    Udostępnienia

Dodaj komentarz