Ziobro stoi za konfliktem Kaczyński – Gowin w sprawie wyborów prezydenckich.

Podziel się artykułem:
  • 884
    Udostępnienia

Jak ustalili dziennikarze RMF.FM to ludzie z ugrupowania Solidarna Polska Zbigniewa Ziobro podsycali konflikt na linii Kaczyński – Gowin w sprawie wyborów prezydenckich.

Środowisko Ziobry oskarżane jest o antagonizowanie Mateusza Morawieckiego i Jacka Sasina oraz podsycanie wątpliwości ws. przesunięcia wyborów na termin późniejszy niż majowy.

Pierwotnie źródłem konfliktu był termin wyborów prezydenckich, forsowany przez PIS na 10 Maja. Kaczyński dążył za wszelką cenę do głosowania kopertowego, na taką datę nie zgodzili się ludzie Gowina.

Po wielu spekulacjach ogłoszono, że Jarosław Kaczyński i Jarosław Gowin zawarli porozumienie, które zakładało, że zaplanowana na 10 maja pierwsza tura wyborów prezydenckich nie odbędzie się. O nie ważności wyborów, wobec ich nie odbycia się, ma stwierdzić Sąd Najwyższy.

Po orzeczeniu SN Marszałek Sejmu RP ogłosi nowe wybory prezydenckie w pierwszym możliwym terminie”. Takim terminem byłby 19 lipca.

Głosowanie ma być przeprowadzone korespondencyjne, a odrzuconą przez Senta ustawę, PiS przeforsuje dzieki poparciu ludzi Gowina.

Okazało się jednak, że strony nie porozumiały się co do zasad jakich miałyby być przeprowadzone przesunięte wybory. Jarosław Kaczyński chciał, by mogli w nich wystartować wyłącznie zgłoszeni już kandydaci, Jarosław Gowin zaś opowiadał się za opcją, w której do tego grona mogliby dołączyć kandydaci nowi.

Kaczyński postanowił postawić sprawę na ostrzu noża i zagroził Gowinowi wyborami w terminie 23go Maja.

Odpowiedzią Porozumienia była groźba wyjścia z koalicji, co postawiłoby PiS w trudnej sytuacji rządzenia krajem jako rząd mniejszościowy.

Dziś z nieoficjalnych informacji dziennikarzy RMF.FM dowiadujemy się, że swój udział w konflikcie miał trzeci koalicjant: Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry.

Cytując portal RMF.FM:

Ludziom ministra sprawiedliwości zarzuca się antagonizowanie premiera Mateusza Morawieckiego i ministra aktywów państwowych Jacka Sasina, który miał być odpowiedzialny za przeprowadzenie wyborów kopertowych w maju.

Ludzie ministra sprawiedliwości mieli angażować się w kierowanie oskarżeń o nieudane wybory oraz namawiać Andrzeja Dudę i Jarosława Kaczyńskiego od przeprowadzenia wyborów w Maju, sugerując, że może pojawić się problem prawny z uznaniem przez Sąd Najwyższy nieważności wyborów z 10 maja, skoro do nich nie doszło.

Jak podaje RMF.FM politycy Solidarnej Polski zaprzeczają wszystkim doniesieniom oraz wskazują, że wszelkie tego typu zarzuty są inspirowane przez otoczenie premiera Mateusza Morawieckiego.

Chciałoby się powiedzieć „niezły burdel macie w tym PiS”.

Źródło: RMF.FM

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!

Jeśli zapiszesz się do newslettera nasz wydawca podeśle Ci najciekawsze newsy dnia. Obiecujemy, że nie będziemy spamować i w każdej chwili możesz zrezygnować

Zostaw komentarz

Podziel się artykułem:
  • 884
    Udostępnienia

Dodaj komentarz