Do prokuratury w Olsztynie wpłynęło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez premiera Morawieckiego!

Podziel się artykułem:
  • 1.1K
    Udostępnienia

Mieszkaniec Olsztyna złożył dzisiaj w prokuraturze zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Mateusza Morawieckiego oraz Mariusza Kamińskiego. Chodzi o zlecenie – bez podstaw prawnych – druku 30 mln kart wyborczych.

Mieszkaniec Olsztyna złożył zawiadomienie do Prokuratury Okręgowej w Olsztynie na premiera Mateusza Morawieckiego i ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Kamińskiego. Powodem był druk kart do głosowania, jeszcze przed uchwaleniem ustawy dotyczącej wyborów korespondencyjnych. Ale to nie wszystko. Premier miał 16 kwietnia polecić Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych wydruk kart, jednakże do 18 kwietnia za organizację wyborów odpowiadała Państwowa Komisja Wyborcza i to właśnie ona powinna o tym zadecydować.

W tych warunkach zachodzi podejrzenie popełnienia przestępstwa przez premiera Mateusza Morawieckiego, Mariusza Kamińskiego oraz ewentualnie inne osoby mogące z nimi współdziałać. Wiedząc o tym, iż nie ma podstaw prawnych do przeprowadzenia w dniu 10 maja 2020 roku wyborów w trybie korespondencyjnym, przygotowywali wybory w takim trybie i drukowali karty wyborcze.

brzmi treść zawiadomienia.

Zawiadomienie złożył Karol Bojarski, mieszkaniec Olsztyna. Ma dość arogancji rządzących, którzy według niego zajmują się sprawami nieistotnymi, ignorując sprawy pandemii oraz gospodarki.

Ten wniosek jest przejawem mojej bezsilności, spowodowanej tym, że rządzący za nic mają prawo. Robią, co chcą. Zamiast zajmować się pandemią, na siłę chcą forsować wybory. Nawet nie mając podstaw prawnych drukują karty wyborcze. Nie ma żadnych gwarancji, że wybory się odbędą, a nawet gdyby się odbyły, to według większości autorytetów prawniczych przeprowadzone w takiej formie i czasie będą bezprawne. Uznałem, że muszę się sprzeciwić. To zawiadomienie jest symbolem mojego oporu

powiedział w rozmowie z olsztyn.com.pl Bojarski

Co będzie, jeżeli Ustawa o wyborach zostanie odrzucona? Premier zlecił druk kart, nadzorował je Mariusz Kamiński i co z tymi kartami? One były drukowane za nasze pieniądze. Żeby wydrukować 30 mln kart, trzeba było wydać wiele milionów złotych

dodał autor zawiadomienia.

Źródło: olsztyn.com.pl

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!

Jeśli zapiszesz się do newslettera nasz wydawca podeśle Ci najciekawsze newsy dnia. Obiecujemy, że nie będziemy spamować i w każdej chwili możesz zrezygnować

Zostaw komentarz

Podziel się artykułem:
  • 1.1K
    Udostępnienia

Dodaj komentarz