Z bohaterów nagle stali się persona non grata. Czy naprawdę mamy tak głupie społeczeństwo?

Podziel się artykułem:
  • 35.2K
    Udostępnienia

Droga sąsiadko. Wszyscy boimy się o swoje zdrowie i nie wychodzimy z domu. Wiemy, że pracujesz w szpitalu. Pomyślałaś o tym, że wracając tutaj ryzykujesz naszym zdrowiem? Pomyśl o przysiędze Hipokratesa. Powinnaś zostawać w mieście.

Kiedy emocje już opadły, a dźwięk braw i klaksonów ucichł, ludzie nagle zaczęli pokazywać prawdziwą twarz! Jest to straszna opowieści tak naprawdę o ludzkiej głupocie i barku szacunku.

Na drzwiach poznańskiej piekarni pojawiła się kartka: „Personel medyczny prosimy o powstrzymanie się od zakupów”.

W Skarżysku-Kamiennej pielęgniarkę siłą wyrzucono ze sklepu. Inną, pracującą w hospicjum, nie tylko wyrzucono, lecz jeszcze nazwano „łajzą, co zarazę roznosi”.

Wciąż jeszcze szyją nam maseczki, dowożą jedzenie do szpitali i zbierają na fartuchy. Ale pojawia się też agresja. Medycy zaczynają opowiadać o sytuacjach, w których są atakowani i obrażani.

powiedział „Gazecie Wyborczej” Damian Patecki, wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy.

Elektrownia Kozienice wysłała na przymusowe urlopy mężów lekarek i pielęgniarek „za zwiększone ryzyko zakażenia kornawirusem”.

Jak ujawnił w TVN24 Krzysztof Grzegorek, zastępca dyrektora ds. medycznych szpitala z Skarżysku-Kamiennej, ostatnio wyproszono ze sklepu męża jednej z pielęgniarek, bo klienci, którzy go rozpoznali, podejrzewali go o „roznoszenie zarazy”.

Robił zakupy w znanej sieci. I nagle wybiega kierowniczka sklepu i przy wszystkich każe mu natychmiast wyjść, bo ona wie, że jest mężem pielęgniarki. Inną pielęgniarkę, mimo że weszła do sklepu w maseczce, jak jeszcze nie było nakazu, siłą wyprowadzono na zewnątrz. Płakała i mówiła, że jest po badaniu, że jest zdrowa. Przecież my cały personel zbadaliśmy! Albo inny przykład. Pielęgniarka mieszka w bloku. Zna sąsiadów od 20 lat. I teraz oni za jej plecami wydzwaniają z żądaniami, żeby dezynfekować klatkę schodową, jak ona wraca do domu.

Jestem z Łomży. Dostałam wiadomość od znajomej na Messengerze, że jak to się skończy, to dyrektora i nas oddadzą do prokuratury za pracę w szpitalu jednoimiennym. Bo stanowimy zagrożenie dla mieszkańców.

Inna pracownica szpitala od własnej teściowej usłyszała:

Do ciebie to ja prędko nie pojadę, bo ty to zarazę roznosisz.

Paweł Doczekalski, przewodniczący Komisji Młodych Lekarzy Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie, od ręki wylicza podobne przypadki:

W Warszawie trwa rekrutacja do przedszkoli. Oczywiście na kolejny rok. I mamy już skargi, że prywatne przedszkola nie chcą przyjmować lekarskich dzieci. Bo boją się, że te dzieci mogą być zagrożeniem. Katalogujemy wszystkie takie przypadki. Jeśli trzeba, zajmuje się nimi rzecznik praw lekarzy. 

Inna lekarka, jeszcze na samym początku epidemii, rozdawała za darmo swoim sąsiadom maseczki. Część z nich wtedy dowiedziała się, gdzie pracuje. Teraz usłyszała od nich, że lepiej by było, gdyby wyprowadziła się gdzieś indziej.

Sąsiadka na mój widok na klatce schodowej, wbiegła szybko po schodach, byle nie mieć bliższego kontaktu ze mną. Miała biedactwo pecha i się przewróciła. Uraz kolana jak malowany. Pomogłam jej wstać. Na moje pytanie: co pani wyrabia? Odpowiedziała, że chciała uciec od tych bakterii, co noszę na sobie, bo przecież pracuję w pogotowiu. Strasznie przykro mi się zrobiło. Przecież nie jesteśmy trędowaci. Opanujcie się, ludzie.

powiedziała w wywiadzie z Onet.pl ratownicza medyczna.

Wracałam do domu z 24-godzinnego dyżuru. Byłam wykończona. Małżeństwo, które mieszka naprzeciwko, zablokowało przede mną drzwi do klatki schodowej. Stali tam, a mają dzieci, więc zdawałoby się, że wyrozumiali i rzucili: „masz się k…wo wyprowadzić, bo nas zarazisz”. Rozpłakałam się. Opuściłam mieszkanie na najbliższy miesiąc i wróciłam do matki. Nie wiem, co będzie potem.

opowiada rezydentka w szpitalu wojewódzkim.

Niewiarygodne co się dzieje z ludźmi, kiedy się boją. Ale nawet największy strach nie usprawiedliwia takiego zachowania.

Oto przykład do naśladowania!

W pewnym hiszpańskim mieście pewien taksówkarz woził pacjentów do szpitala za darmo. Pewnego dnia dostał sygnał, że trzeba kogoś odebrać. Zobaczcie co się stało!

Kolejny przykład idzie z Chin!

Po powrocie z Wuhan pracownicy służby zdrowia zostali powitani w domu jako bohaterowie. Ponad 40 000 pracowników służby zdrowia pojechało do miasta, aby walczyć z COVID-19

Źródło: tvn24/onet.pl/Instagram/Facebook

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!

Jeśli zapiszesz się do newslettera nasz wydawca podeśle Ci najciekawsze newsy dnia. Obiecujemy, że nie będziemy spamować i w każdej chwili możesz zrezygnować

Zostaw komentarz

Podziel się artykułem:
  • 35.2K
    Udostępnienia

4 thoughts on “Z bohaterów nagle stali się persona non grata. Czy naprawdę mamy tak głupie społeczeństwo?

  1. To jest „zasługa” TVP, która sugeruje tępym widzom, że rezydenci opływają w luksusach a lekarze biorą łapówki i pokazują środkowy palec naśladując gest Lichockiej (i nie ważne że w proteście przeciwko finansowaniu TVPiS zamiast szpitali). Pan Szumowski nie zezwala na regularne robienie testów personelowi medycznemu i pewnie stąd obawa społeczeństwa przed zakażeniem. Z drugiej strony minister zdrowia i TVP nie wspominają o problemach logistycznych w szpitalach, paraliżu służby zdrowia (która została wyłączona z leczenia innych chorób na czas epidemii), pracy personelu medycznego ponad siły (dyżury po 24 godziny na dobę), powrotów pracowników po dyżurach do swoich domów itp.

  2. Odpowiedź brzmi – tak mamy , czasem bym powiedziała społeczeństwo w jakiejś cześć jest jak stado baranów

  3. W tłumie silni siłą ilości, w internecie siłą anonimowości, a jakby takiego lub taką indywidualnie spytać, toby się złotą okazała. Ludzie są hipokrytami! Tak się zachowują, jak im pasuje. Średnowiecze, głupota, ograniczenie, egoizm i nie wiem co jeszcze. Wstyd mi za tych ignorantów. CHYLĘ CZOŁA PRZED WSZYSTKIMI MEDYKAMI! BRAWO! BRAWO! BRAWO!

  4. Szkoda że obywatele nie rozumieją że aby oni mogli siedzieć bezpiecznie w domu ktoś za nich pracuje leczy chorych by nie było więcej tych przypadków zachorowania

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: