Roman Giertych pisze list do prezesa PiS. Jak Panu nie wstyd? Panie prezesie Kaczyński, chyba pycha Panu w głowie pomieszała. A pycha kroczy przed upadkiem.

Podziel się artykułem:
  • 115
    Udostępnienia

Podczas II Wojny Światowej Król Jerzy VI pomimo groźby bombardowań pozostał w Londynie w Pałacu Buckingham. Ponieważ Jego rząd wprowadził limity w użytkowaniu wody, to w wannie łazienki pałacowej narysował na wysokości 12 centymetrów kreskę, do której wolno było ją nalewać. Zrobił tak, aby pokazać cierpiącym na różne ograniczenia ludziom, że się z nimi solidaryzuje i że się stosuje do zarządzeń rządowych.

Tak zaczął swój list do prezesa PIS, Roman Giertych. Jak już pisaliśmy, Kaczyński z pełną premedytacją złamał wszelkie zakazy i nakazy dotyczące pandemii oraz zmusił swoich podwładnych do nie przestrzegania prawa. Przed Romanem Giertychem swój list odnoszący się do całej tej sytuacji opublikował również Jurek Owsiak.

Autor następnie przypomina prezesowi, że ten nie jest królem.

Pan nie jest królem i nie mieszka Pan w pałacu. Ale obecnie rządzi Pana rząd, który na miliony obywateli naszego kraju nałożył ograniczenia po to, abyśmy jeden drugiego nie zarażali i nie roznosili choroby, która dla wielu może być śmiertelna.

Obywatele w zdecydowanej większości z pokorą realizują rządowe decyzje, nawet gdy nie głosowali na Pańską partię. A Pan co robi???? Bezczelnie i w biały dzień spotyka się z licznym gronem swoich wyznawców (bo chyba taki charakter ma Pana najbliższe otoczenie) i robi Pan to ostentacyjnie pokazując, że Pana ograniczenia, które nałożył na ludzi Pański rząd, nie obowiązują.

kontynuuje Giertych

Czy Pan wyobraża sobie, co czują dzisiaj ludzie zamknięci od miesiąca w areszcie domowym, pozbawienie prawa do sportu, albo ci, którzy już nie wiedzą jakie zabawy wymyślać dzieciom, które nie wytrzymują w czterech ścianach, gdy widzą obrazek władzy, która szydzi z własnych zarządzeń? Jak wytłumaczyć dziesięciolatkowi, że nie może iść pograć na boisko w piłkę z kolegami, jak widzi Pana „drużynę”, która liczyła więcej osób niż zawodnicy podczas meczu? Jak wytłumaczy Pan osobom religijnym, które często po raz pierwszy w życiu nie wzięły udziału we Mszy Świętej na Wielkanoc, że w kościołach nie może być więcej niż 5 osób?

Czy Pan zdaje obie sprawę, że ten przykład może doprowadzić do lekceważenia tych zarządzeń? I że w konsekwencji może ulec zakażeniu wielu ludzi, a niektórzy mogą umrzeć? Jak Panu nie wstyd? Jak może Pan na swoje sumienie brać konsekwencje takiego działania?

zadaje pytania pan mecenas, które są niestety retoryczne.

Nie zabrakło również odniesienia się do sytuacji z cmentarza, gdzie prezes wjechał limuzyną, łamiąc kolejne zakazy.

I jeszcze ta wizyta samochodem na cmentarzu. Czy tylko Pana matka nie żyje? Czy Pana prawo do żałoby jest ważniejsze od mojego, czy od prawa milionów innych ludzi, którzy grobów swoich bliskich w te święta nie odwiedzili?

Panie prezesie Kaczyński, chyba pycha Panu w głowie pomieszała. A pycha kroczy przed upadkiem.

Roman Giertych

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!

Jeśli zapiszesz się do newslettera nasz wydawca podeśle Ci najciekawsze newsy dnia. Obiecujemy, że nie będziemy spamować i w każdej chwili możesz zrezygnować

Zostaw komentarz

Podziel się artykułem:
  • 115
    Udostępnienia

Dodaj komentarz