Skandal! Posłanka zagłosowała przeciw wyborom korespondencyjnym. Uznano ją za niegłosującą!

Podziel się artykułem:
  • 898
    Udostępnienia

Fot. Archiwum Krystyny Skowrońskiej.

„Nieważne, kto głosuje, ważne, kto liczy głosy. Doświadczyłam tego osobiście.” Napisała na Facebooku posłanka Koalicji Obywatelskiej Krystyna Skowrońska. Jak się okazało – jej głos przeciwko ustawie o wyborach korespondencyjnych miał zostać nie zaliczony. Uznano, iż posłanka nie brała udziału w głosowaniu. 

Posłanka głosowała przeciwko ustawie, dziś okazało się jednak, iż miała zostać zaliczona jako osoba nie biorąca w nim udziału. Posłanka nie omieszkała podzielić się tym faktem ze swoimi wyborcami.

Właśnie tak wygląda zdalne głosowanie w Sejmie i tak samo będą wyglądały korespondencyjne wybory prezydenckie w maju… „Nieważne, kto głosuje, ważne, kto liczy głosy”. Doświadczyłam tego osobiście.

pisze na swoim fanpage’u na Facebooku posłanka Krystyna Skowrońska.

Portal korso24.pl skontaktował się z Panią Poseł z zamiarem wyjaśnienia sprawy.

Dziennikarze zadali pytanie:

Kiedy zorientowała się Pani, że stwierdzono, iż nie uczestniczyła Pani w głosowaniu?

Po każdym głosowaniu na stronie internetowej Sejmu są zamieszczane wyniki indywidualne konkretnego głosowania. Po każdym wczorajszym zdalnym głosowaniu sprawdzałam czy wszystko jest w porządku. I było, aż do ostatniego głosowania nad całością ustawy wprowadzającą wybory korespondencyjne gdzie oczywiście głosowałam PRZECIWKO tej ustawie. Sprawdzając na stronie Sejmu listę ze zdumieniem stwierdziłam, że widnieję jako niegłosująca, a nie jako głosująca PRZECIW…

Czy sprawa dotyczy tylko Pani czy może spłynęły już do Pani informację, iż więcej polityków Koalicji Obywatelskiej lub szeroko rozumianej opozycji doświadczyło tego samego?

Od początku są problemy z systemem do głosowania zdalnego…Wielu posłów zgłaszało, że system zapisywał ich głos inaczej, niż był on oddany. Podczas wczorajszych głosowań również kilku posłom zdarzyło się, że ich głos został zapisany w inny sposób. Teraz doświadczyłam tego osobiście… To nie jest ani rzetelne, ani poważne…

Dziennikarze zapytali również czy istnieje jakaś droga reklamacji, czy można jakoś się odwołać.

Jedyne co mogłam zrobić to wydać oświadczenie w tej sprawie. Obawiam się jednak, że będzie to głos wołającego na puszczy. Nie jestem przecież z PiSu…

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!

Jeśli zapiszesz się do newslettera nasz wydawca podeśle Ci najciekawsze newsy dnia. Obiecujemy, że nie będziemy spamować i w każdej chwili możesz zrezygnować

Zostaw komentarz

Podziel się artykułem:
  • 898
    Udostępnienia

Dodaj komentarz