Co zrobi opozycja? Ruch jest po jej stronie. Czy zmusi Kaczyńskiego do wprowadzenia stanu wyjątkowego.

Podziel się artykułem:

Brak w porządku obrad piątkowego Sejmu nowelizacji Kodeksu wyborczego wprowadzającego powszechne głosowanie korespondencyjne oznacza, że PiS się ugiął. Co zrobi opozycja?

W ramach kompromisu między Kaczyńskim, a Gowinem, PIS chce przedstawić zmiany w konstytucji, które przedłużą kadencje Adrzeja Dudy o dwa lata.

Teraz wszystko zależy od opozycji. By zmienić konstytucję potrzeba ponad 307 głosów w Sejmie, a to oznacza, że PiS z 235 posłami nie przeprowadzi takiej zmiany bez zgody przynajmniej części polityków opozycji – PSL (30 osób), Konfederacji (11), Lewicy (49) czy Koalicji Obywatelskiej (134). Zmiana konstytucji w tej sprawie wymagałaby zgody ponadpolitycznej.

Opozycja ma cel w tym, aby do zmiany konstytucji nie doszło. Jeśli opozycja odrzuci pomysł PiS, ten nie będzie miał wyjścia, lecz będzie musiał wprowadzić któryś ze stanów wyjątkowych, co przesunie wybory o minimum trzy miesiące. To by zaś oznaczało, że wybory mogą się odbyć już w sierpniu, albo we wrześniu. PiS-owi zależeć będzie by odbyły się jak najszybciej z jednego powodu – kadencja Andrzeja Dudy kończy się 5 sierpnia. Od tego momentu jego mandat do sprawowania funkcji prezydenta będzie słabszy, choć konstytucja mówi, że stan wyjątkowy przedłuża kadencję o jego czas trwania plus 90 dni.

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!
Jeśli zapiszesz się do newslettera nasz wydawca podeśle Ci najciekawsze newsy dnia. Obiecujemy, że nie będziemy spamować i w każdej chwili możesz zrezygnować

Zostaw komentarz

Podziel się artykułem:

Dodaj komentarz