Nie tylko PiS, ale też sam prezydent Andrzej Duda miał wywierać presję na ministrze zdrowia, by ten poparł wybory 10 maja.

Podziel się artykułem:
  • 1.1K
    Udostępnienia

Według ustaleń Faktu, w poniedziałek w godzinach wieczornych miało dość do spotkania dwóch polityków, w trakcie którego Duda miał domagać się od Łukasza Szumowskiego publicznego oświadczenia o tym, że wybory mogą być przeprowadzone bezpiecznie.

W poniedziałkowy wieczór w Pałacu Prezydenckim odbyło się nieoficjalne spotkanie na którym obecni byli ministra zdrowia, prezydent i Agata Duda.

W czasie rozmowy prezydent miał prosić o

jasną i kategoryczną deklarację co do możliwości przeprowadzenia wyborów

donosi Fakt, powołując się na osobę znająca kulisy sprawy.

Minister zdrowia Łukasz Szumowski wyjdzie z Pałacu Prezydenckiego zdenerwowany. Także prezydent Andrzej Duda nie będzie usatysfakcjonowany. O przebiegu swoich rozmów będzie miał zaraportować wysokim rangą politykom PiS.

Potwierdzam, że do takiego spotkania doszło

mówi Faktowi Błażej Spychalski, rzecznik prezydenta. Nie wdaje się jednak w szczegóły.

Rząd jest coraz bardziej podzielony, przeciwny jest m.in. wicepremier Jarosław Gowin, szef Porozumienia. Z drugiej strony do Sejmu wpłynął już przygotowany przez PiS poselski projekt ustawy, który ma pozwolić wszystkim Polakom na głosowanie korespondencyjne.

Kluczowa w tej sprawie ma być rekomendacja ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego.

W środę wieczorem w siedzibie PiS odbyło się spotkanie prezydium komitetu politycznego PiS, na którym – jak podaje RMF FM – ustalono, że PiS złoży w Sejmie projekt, by wybory prezydenckie 10 maja zostały przeprowadzone w całości korespondencyjnie. W siedzibie PiS był także minister Łukasz Szumowski.

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco!
Jeśli zapiszesz się do newslettera nasz wydawca podeśle Ci najciekawsze newsy dnia. Obiecujemy, że nie będziemy spamować i w każdej chwili możesz zrezygnować

Zostaw komentarz

Podziel się artykułem:
  • 1.1K
    Udostępnienia

Dodaj komentarz