Księża ponad prawem to już normalna sytuacja w Polsce, tylko dlaczego brak im szacunku i empatii dla wiernych?

Podziel się artykułem:
  • 433
    Udostępnienia

Proboszcz parafii w Kroczewie niedaleko Płońska miał wrócić z Włoch, zgodnie z tym, co podaje portal Płońsk w Sieci, 7 marca. Nazajutrz odprawił mszę. Z księdzem skontaktował się pracownik sanepidu, ale duchowny nie zgodził się ani na wywiad kwarantannowy, ani na izolację.

Jak podaje Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Płońsku ksiądz formalnie miał prawo do odmowy, bo zdarzenie maiło miejsce przed 14 marca, czyli terminem wprowadzającym stan zagrożenia epidemicznego w Polsce.

Mieszkańcy są oburzeni i żądają wyjaśnień. Proboszcz odpiera zarzuty, mówiąc że poinformował zgromadzonych, że przebywał na Półwyspie Apenińskim, więc jeśli mają obawy, to nie powinni mieć z nim kontaktu.

Ja i tak jestem w kwarantannie, bo mieszkam sam. Kontaktów nie mam prawie żadnych, bo nikt do kancelarii nie przychodzi

Wyjaśnił i dodał, że rozmawiał z dyrektorem sanepidu.

Zostaw komentarz

Podziel się artykułem:
  • 433
    Udostępnienia

Dodaj komentarz