Bardzo kosztowny „lot do domu”. Ceny biletów ewakuacyjnych wprawiły pasażerów w prawdziwą furię.

Podziel się artykułem:
  • 365
    Udostępnienia

Miał być szczytny program, który „ma na celu pomóc Polakom w powrocie do kraju” – jak chwalił się prezes LOT-u Rafał Milczarski. W praktyce natomiast osoby, które nie mogą powrócić do kraju drogą lądową, zmuszane są do płacenia cen często przewyższających koszt anulowanych przez innych przewoźników biletów.

W teorii cenny biletów miały kształtować się tak:

Za powrót do Polski specjalnymi lotami organizowanym przez LOT podróżujący zapłacą zryczałtowaną stawkę. Jej wysokość będzie zależała od kierunku, z którego realizowany będzie przelot: 400 – 800 PLN w granicach Europy i 1600 – 2400 PLN za przelot dalekiego zasięgu. Pozostałą kwotę dopłaci polski rząd.

Wizja była szczytna, ale rzeczywistość rozczarowała.

Proszę o przyjrzenie się akcji „Lot do domu”, gdyż wygląda to tak, jakby rząd z LOT-em chcieli zarobić na sprowadzeniu rodaków do kraju. Przykładowo, mój lot Wizzair z Wielkiej Brytanii do Wrocławia kosztował 60 funtów za czteroosobową rodzinę. Jeżeli zdecydowalibyśmy się wracać z PLL LOT, musielibyśmy zapłacić 370 funtów

pisze jedna z czytelniczek serwisu finanse.wp.pl.

Niemal 4 tys. zł wyniósł natomiast koszt powrotu z Cypru czteroosobowej rodziny innego czytelnika. Jak twierdzi, i tak miał szczęście, ponieważ pula była ograniczona i zabrakło biletów dla dwójki krewnych, którzy z nimi podróżowali.

Anulowano nam lot liniami Wizzair do Krakowa. Musieliśmy więc kupić „ewakuacyjny” czarter. Niestety, cena takiego biletu to prawie 1 tys. zł (za osobę. red. )

Gdy zapytałem konsula, co mam zrobić, jeśli nie mam tych pieniędzy to usłyszałem, abym pożyczył od rodziny. Polacy na Cyprze są zrozpaczeni. Czy rząd zwróci nam połowę pieniędzy za tę rezerwację?

Okazuje się, że pan Krzysztof nie jest jedynym niezadowolonym pasażerem. – To bulwersujące – pisze pan Grzegorz.

W listopadzie zapłaciłem 2100 zł za bilet do Tajlandii i z powrotem. Rejs anulowano, a teraz muszę zapłacić 2400 zł, aby móc wrócić do kraju. Więc gdzie ta pomoc od rządu?

pyta pasażer.

Co na to LOT?

Tłumaczy, że pasażerowie mogą mylić akcję „Lot do domu” z innymi połączeniami ze strony lot.com. Dlatego istotne jest, by rejestrować się za pomocą specjalnej strony i czekać na ofertę. Jak zapewnia LOT, podróżni będą informowani o biletach zgodnie z kolejnością zgłoszeń. Przewoźnik podkreśla też, że nie zamierza wzbogacać się na trudnym położeniu podróżnych – loty są dotowane przez rząd

Źródło: finanse.wp.pl

Zostaw komentarz

Podziel się artykułem:
  • 365
    Udostępnienia

2 thoughts on “Bardzo kosztowny „lot do domu”. Ceny biletów ewakuacyjnych wprawiły pasażerów w prawdziwą furię.

  1. czytam te wypowiedzi i płakać mi się chce jak słyszę argumenty “pokrzywdzonych”.Ludzie obudźcie się,potem odechciewa się pomagać

    1. Ale to nie była żadna pomoc tylko chęć zarobienia przez rząd pieniędzy kosztem obywateli. Odwołano loty z dnia na dzień, a w zamian za to podstawiaja samoloty LOT, za ktore trzeba zapłacić. Koleżanka tak wracała z zagranicy. Procedury takie same jak wszędzie (pomiar temperatury i wypełnienie karty lokalizacyjnej) , a wylądowaniu wpakowali wszystkich pasażerów do autobusu, gdzie tloczyli się przez 15 minut, zanim autobus odjechał. Pomoc??? Komu?

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: