W momencie gdy Koronawirus pukał do naszych drzwi, Minister Obrony odwołał najbardziej doświadczonych wirusologów i powołał….chemika.

Podziel się artykułem:
  • 879
    Udostępnienia

Prawo i Sprawiedliwość to partia, gdzie nie liczy się wykształcenie, doświadczenie oraz predyspozycje. W tej partii liczy się tylko jak głęboko ktoś wchodzi w tyłek prezesowi. Przykład minister Błaszczak! Jak wierny pies broni prezesa na sali obrad. Za to na wojsku się nie zna.

Błaszczak odwołał szefa Ośrodka Diagnostyki i Zwalczania Zagrożeń Biologicznych w Puławach płk dr Marcina Niemcewicza, kierownika pracowni wirusologii ppłk dr Aleksandra Michalskiego oraz szefa pracowni zabezpieczenia ppłk Jacka Wójcickiego. Motywy nie są znane.

Na ironię zakrawa fakt zbieżności tych działań z realnym zagrożeniem zachorowań wywołanych koronawirusem

powiedział Prof. dr hab. n.med. Krzysztof Chomiczewski, konsultant krajowy ds. epidemiologii w działaniach związanych z obronnością kraju. Podkreślił, że nikt z pracowników ośrodka w Puławach nie dorównuje najwyższym kwalifikacjom i doświadczeniu, jakie posiadają wyrzuceni oficerowie.

W aktualnej sytuacji poważnego zagrożenia epidemiologicznego niezbędna jest natychmiastowa zmiana decyzji kadrowych. Aby wojsko mogło skutecznie zająć się walką z koronawirusem, szef MON powinien niezwłocznie przywrócić najbardziej doświadczonego wirusologa – diagnostę w Siłach Zbrojnych płk Michalskiego

A Błaszczak już zdążył mianować nowego szefa ośrodka w Puławach. Został nim ppłk dr Mirosław Kozłowski. Zdaniem rozmówców Onetu, problem w tym, że jest on chemikiem, podczas gdy ośrodek potrzebuje doświadczonych biologów, mikrobiologów i epidemiologów.

Na koniec dodajmy, że dzisiaj podano, że u dowódcy generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych generała Jarosława Miki wykryto obecność koronawirusa.

Źródło: onet.pl

Zostaw komentarz

Podziel się artykułem:
  • 879
    Udostępnienia

Dodaj komentarz