Czyżby rząd znalazł furtkę na wycofanie się z zakupu bankrutującej lini lotniczej Condor?

Podziel się artykułem:

Condor to turystyczna linia lotnicza, średniej wielkości z portfela upadłego biura turystycznego Thomas Cook przewożąca ok. 10 mln pasażerów rocznie.

Szczerze? Chyba nikt poza LOT-em nie widzi sensu w tej transakcji, bo biznesowo to się nie klei. Trudno doszukać się tu efektów synergii. Na Zachodzie nie mogą się nadziwić

mówił Gazecie Wyborczej jeden z ekspertów w branży proszący o anonimowość.

Teraz jak donosi niemiecki „Spiegel”, zakup bankruta nie jest wcale taki pewien. Podobno rząd PIS rozważa scenariusz odroczenia lub nawet rezygnacji z kupna Condora. Przyczyną miałyby być straty spowodowane odwołaniem lotów i spadek sprzedaży wycieczek i lotów. To z kolei jest spowodowane koronawirusem.

Wcześniej zaplanowane spotkanie we Frankfurcie związane z umową ma się odbyć jutro.

Nie ma absolutnie możliwości, żeby epidemia nie wpłynęła na zarobki tego przewoźnika 

mówi Jacek Krawczyk, unijny ekspert lotniczy.

Choć LOT nie mógł tego przewidzieć, moment na kupno Condora okazał się fatalny. – To typowo turystyczny przewoźnik. Dopóki nie będzie dużej poprawy i powrotu do podróżowania, to sytuacja Condora będzie trudna

dopowiada Michał Kaczmarzyk z Ryanaira.

LOT nie komentuje sytuacji.

Źródło : Gazeta Wyborcza

Zostaw komentarz

Podziel się artykułem:

Dodaj komentarz