W Polsce księża grzmią z ambon, że koronawirus to kara za homoseksualizm i życie bez ślubu, a tym czasem mamy pierwszego chorego księdza w Watykanie. Przypadek? Nie sądzę!

Podziel się artykułem:
  • 75
    Udostępnienia

W Watykanie potwierdzono pierwszy przypadek koronawirusa – ogłosiło w piątek biuro prasowe Stolicy Apostolskiej. Z tego powodu zawieszone zostały wizyty ambulatoryjne w tamtejszej przychodni.

Czy Wam też, drodzy czytelnicy, odrazu ciśnienie się na usta pytanie, za jakie grzechy wirus pojawił się w Watykanie?

Czy to kara za pedofilię?

Czy to kara za homoseksualizm?

Czy to kara za obłudę?

Czy to kata za niewiarygodne bogactwo, które, jakby sprzedać cały Watykan, można by skończyć głód na ziemi! Nikt nie musiałby więcej głosować!

Czy to kara za kłamstwa?

Czy to kara za wykorzystywanie seksualne kobiet i zmuszanie ich do aborcji?

Czy znajdzie się jakiś ksiądz, który odpowie?

W międzyczasie

Watykan poinformował, że nadal działa punkt tamtejszego pogotowia. Zaznaczył też, że o przypadku koronawirusa zawiadomi włoskie służby. Wprowadzono przewidziany w takich sytuacjach protokół.

Foto: znalezione w internecie

Źródło: interia.pl

Zostaw komentarz

Podziel się artykułem:
  • 75
    Udostępnienia

Dodaj komentarz