Ministerstwo wychodzi z założenia ,że Królem Polski jest Jezus patronką Matka Boska wystarczy się pomodlić i koronawirus Polaków nie ruszy więc maseczki są niepotrzebne.

Podziel się artykułem:

AKTUALNA MAPA KORONAWIRUSA, UAKTUALNIANA NA BIEŻĄCO !

Zapewnienia ministra zdrowia że jesteśmy przygotowani na epidemię nie wystarcz. Ministerstwo wychodzi z założenia ,że Królem Polski jest Jezus patronką Matka Boska wystarczy się pomodlić i koronawirus Polaków nie ruszy więc maseczki są niepotrzebne.

Z Włoch do Łodzi wrócili studenci UMedu. Studenci Uniwersytetu Medycznego są chorzy. W okolicach Trydentu przebywali na nartach. Boją się, że mogą mieć koronawirusa, który zaatakował niedawno we Włoszech. Szpital Biegańskiego odesłał ich do domu, a uczelnia wysłała dwutygodniową kwarantannę. W podobnej sytuacji są setki mieszkańców regionu, którzy właśnie wracają z zimowych wakacji we Włoszech.

Kilka osób zgłosiło się do szpitala Biegańskiego w Łodzi, który w poprzednich komunikatach powiatowej inspekcji sanitarnej wskazywany był jako miejsce do którego należy kierować się w przypadku powrotu z miejsca epidemii z objawami grypy. Ale zostali odesłani do domów.

Jedna ze studentek miała się dowiedzieć, że jest bardzo chora, ale że w szpitalu nie ma testów, które mogłyby potwierdzić lub wykluczyć koronawirusa 2019 – nCov.

Sławomir Nitras poinformował za pośrednictwem Twittera, że dwa dni temu wrócił z Włoch, a dokładniej z Rzymu. Poseł PO poruszył sprawę masek z filtrem węglowym. Jak wyjaśnił, w Rzymie je rozdawano, natomiast w Szczecinie dzwonił do 16 aptek i nigdzie nie były dostępne – nawet te, które nie posiadają filtra. W 2017r. rząd kazał Agencji Rezerw Materiałowych kupić węgiel za 300 mln zł. Panie premierze, ministrze zdrowia, a ile kupiliście masek? Gdzie one są? – zastanawiał się parlamentarzysta.

W podobnej sytuacji są setki mieszkańców regionu, którzy w ostatnich dniach wrócili z Włoch. Małżeństwo z Łodzi odwiedziło niedawno rodzinę w rejonie Bolonii. – Jechaliśmy pociągiem, wiele osób w nim kaszlało. Boimy się, że zaraziliśmy się wirusem – mówi łodzianka.

Po powrocie do Łodzi zgłosili się do sanepidu. – Poradzono nam, żebyśmy przez 14 dni zostali w domu i dwa razy dziennie mierzyli temperaturę. Nie dostaliśmy zwolnienia. Nie mam pojęcia, jak to załatwić z pracodawcą – mówi.

Dagmara Zalewska, rzeczniczka prasowa wojewody i jego służb podkreśla, że informacji na temat sposobu postępowania należy szukać na stronach Głównego Inspektora Sanitarnego, Ministerstwa Zdrowia i Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Łodzi.

Zostaw komentarz

Podziel się artykułem:

Dodaj komentarz