Mogą gwałcić, kłamać, mataczyć, a włos im z głowy nie spadnie! Kasta!

Podziel się artykułem:
  • 10.4K
    Udostępnienia

W Polsce istnieje nadzwyczajna kasta ludzi, którzy mogą gwałcić, przyczyniać się do śmierci ludzi, ukrywać dowody, mataczyć, kłamać w żywe oczy, być sędziami we własnych sprawach, nie zgłaszać przestępstw i nawet w obliczu oczywistych dowodów włos im z głowy nie spada. To ludzie wyjęci spod prawa, przyzwoitości i norm społecznych. Nie, nie sędziowie.

Księża oraz biskupi i wszyscy funkcjonariusze Kościoła katolickiego. I dopóki się na to godzimy, dopóki nie żądamy od naszych polityków żeby z ich nieuzasadnioną bezkarnością skończyli, nie płaczmy obłudnie nad losem krzywdzonych dzieci, bo to także nasza wina.

A dla TVP mam propozycję, niech zrobią program „Kasta” tylko o ludziach, którzy tą kastą rzeczywiście są. Pierwszy odcinek proponuję o biskupie Szkodoniu, a kolejny kto wie, może o prałacie Henryku Jankowskim?

W Polsce problem pedofilii jest traktowany kościele jak coś normalnego i coś co się poprostu duchownym od życia należy. Nie widzą w tym nic złego. Stan ten potwierdzają słynne już słowa księdza Richarda Bucciego z parafii na Rhode Island w USA, że aborcja jest gorsza od pedofilii, bo aborcja zabija, a od pedofilii się nie umiera. Przecież to wina dzieci, które same włażą niewinnym księżom do łóżek i jeszcze ich deprawują (abp Michalik), że opcja zera tolerancji, wprowadzona zresztą przez Watykan jest jak nazim (abp Jędraszewski), że sprawy o pedofilię trzeba wyjaśniać po cichu, żeby nie skrzywdzić księdza (kardynał Dziwisz), że sprawcom trzeba wybaczać, a w ogóle to plaga pedofilii wśród duchowieństwa jest wytworem medialnym (Tadeusz Rydzyk po filmie „Tylko nie mów nikomu” braci Sekielskich).

Jak daleko sięga zdenerwowanie wśród kleru oddaj przykład siostry Małgorzaty Chmielewskiej, publicystyki „Tygodnika Powszechnego”. Siostra , po tym jak nawoływała do stanowczego rozliczania księży pedofilów przyznała, w czasie publicznej dyskusji w listopadzie 2019 roku, we Wrocławiu, że sama w prowadzonym przez siebie domu Wspólnoty Chleb i Życie, przechowywała, na prośbę jednego z biskupów, księdza pedofila, którego za jego zbrodnie nie spotkała żadna kara. Przyznała ona również wprost, że dzieci, które trafiają pod opiekę katolickich instytucji wychowawczych i szkół są źle traktowane, bite i poniżane i systemowo narażane na „kontakt z pijakami, łajdakami, a nawet pedofilami”, bo takie są konsekwencje faktu, że Kościół katolicki jest instytucją wyjętą spod polskiego prawa.

Kościół katolicki zbudował sobie w Polsce państwo w państwie, Bizancjum i od dawna religia i moralność są dlań tylko zasłona dymną, żeby ukryć prawdziwy cel jego działań: walkę o pieniądze, władzę i wpływy. Tuszowanie pedofilii także temu służy: po pierwsze bezkarność księży wzmacnia w nich poczucie wyjątkowości instytucji do której należą (bo wiadomo, że firma ochroni ich w każdym przypadku i zatuszuje każde przestępstwo), po drugie ukrywanie pedofilii pomaga zachować (tak sobie przynajmniej wyobrażają biskupi) dobry wizerunek Kościoła, niezbędny w owej walce o kasę i władzę.Tylko dlaczego politycy, władza państwowa i my, obywatele, na to pozwalamy?

Fragmenty tekstu zapożyczenia z felietonu Elizy Michalik

Zostaw komentarz

Podziel się artykułem:
  • 10.4K
    Udostępnienia

One thought on “Mogą gwałcić, kłamać, mataczyć, a włos im z głowy nie spadnie! Kasta!

  1. Pycha, buta poczucie bezkarności i gwarancja nietykalności od większości społeczeństwa, to główne powody coraz większej pazerności i nieumiarkowanej zachłanności kleru. Kler wypracował odwieczne poczucie dominacji w społeczeństwie, odwieczny i wymuszany hołd okazywany przez podbite społeczeństwo, poczucie bezkarności za czyny karalne, to panoszące się zwyrodnienia i pewność, że za tolerancją wobec ich draństwa opowie się władza i znaczna część lokalnej społeczności. To my pozwalamy na panoszącą się dewiację seksualną, podczas gdy równocześnie ta hierarchiczna, zdemoralizowana hołota deprawuje nasze dzieci, władzę, rodziny i relatywizuje normy moralne. Nie ma rządu i parlamentu, faktyczną władzę sprawuje pazerny od wieków na władzę i mamonę kościół katolicki. Na dowód wisi na Sali sejmowej, powieszony ukradkiem w nocy, krzyż – symbol poddaństwa.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: