Wraca sprawa potwora prof. Chazana. Zajmie się nią Europejski Trybunał Praw Człowieka

Podziel się artykułem:
  • 154
    Udostępnienia

ETPC zakomunikował sprawę dot. odmowy przeprowadzenia aborcji przez warszawski szpital, którego kierownikiem był wówczas znany prof. B. Ch. Przesłanki do legalnej aborcji były (ciężkie wady płodu). Ostatecznie kobieta urodziła ciężko chore dziecko, które po paru dniach zmarło.

Dlaczego nazywamy Chazana potworem, ponieważ zmusił kobietę do urodzenia śmiertelnie chorego dziecka, a następnie była świadkiem cierpienia syna, kiedy umierał on kilka dni. W imię jakiego boga należą się takie tortury?

Pacjentka zgłosiła się do Chazana w 22. tygodniu ciąży. Jej zdaniem lekarz starał się opóźnić procedurę w ten sposób, by legalne przeprowadzenie aborcji przestało być możliwe. Zarekomendował jej, by po urodzeniu dziecka skorzystała z usług hospicjum dziecięcego, nie poinformował jej za to, w jakiej innej placówce mogłaby legalnie dokonać zabiegu. Ostatecznie kobieta urodziła ciężko chore dziecko, które – zgodnie z przewidywaniami – po kilku dniach zmarło.

W dniu 30 czerwca 2014 r. syn skarżącej urodził się przez cesarskie cięcie w Szpitalu Bielańskim w trzydziestym piątym tygodniu ciąży, z wieloma wadami, w szczególności z masywnym wodogłowiem i brakującymi części kości czaszki. Otrzymał opiekę paliatywną (w tym morfinę) i zmarł 9 lipca 2014 r.

Potwora Bogdana Chazana bronił m.in. Episkopat. Jest on jednym z lekarzy, którzy podpisali tzw. „Deklarację Wiary”, wskazującą wyższość praw boskich nad ludzkimi i odwołującą się do przeciwstawiania się „antyhumanitarnym ideologiom”. W 2014 roku Chazan został odwołany z funkcji dyrektora szpitala im. Świętej Rodziny. W 2015 roku ziobrowska prokuratura umorzyła śledztwo ws. niedopełnienia przez niego obowiązków w związku z odmówieniem wykonania aborcji pacjentce.

Zostaw komentarz

Podziel się artykułem:
  • 154
    Udostępnienia

Dodaj komentarz