Gdy świat inwestuje w rozwój nauki, w Polsce otwiera się klasy o profilu Disco-Polo.

Podziel się artykułem:
  • 3.7K
    Udostępnienia

W Michałowie, burmistrz Marek Nazarko postanowił otworzyć klasę o profilu Disco-Polo. Uznał, że będzie to znakomity sposób, by przyciągnąć młodych ludzi, którzy nie mają „sprecyzowanych planów zawodowych”.

Burmistrz patrzy na to z perspektywy następującej: jeszcze 20 lat Zespół Szkół w Michałowie mieścił w swoich murach ponad 850 uczniów. W tym roku jest ich zaledwie 60. 

I mogłoby się wydawać, że to taki marketingowy zabieg, żeby zrobiło się głośno o Michałowicach, gdyby nie wypowiedź ministra edukacji, pochwalająca pomysł burmistrza.

Minister edukacji Dariusz Piontkowski o pomyśle na klasę o profilu disco polo. Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Gazeta

Być może ostatnia popularność disco polo jest tutaj jakąś inspiracją dla tych działań. (…) Jak rozumiem, pan burmistrz chce wprowadzić dodatkowe zajęcia w ramach innowacji, na którą pozwalają polskie przepisy i chce zachęcić młodych ludzi, by skorzystali z takiej oferty.

Takie podejście rodzi wiele pytań, nie tylko o kiepską kondycję systemu edukacji, ale na przykład:

  1. Czy każdy absolwent znajdzie miejsce w zespole Disco-Polo
  2. Jeśli nie jakie są szanse na pracę, dla osób, które skończą taki profil.
  3. Czy wprowadzamy Disco-Polo na maturę?
  4. Czy minister zamierza otworzyć profile dla płaskoziemców i antyszczepionkowców?

Zostaw komentarz

Podziel się artykułem:
  • 3.7K
    Udostępnienia