Historia pewnego palca.

Podziel się artykułem:

Pani Joanna Lichocka, chciał sobie dziś zagłosować.

Głosowanie ważne, ponieważ ważyły się losy osób chorych na raka.

Głosowanie nad tym czy 2 mld złotych przeznaczyć na chorych, czy dać Jackowi Kurskiemu na propagandę.

Znając pogardę z jaką odnosi się PIS do społeczeństwa, nie spodziewaliśmy się innego wyniku, niż przekazanie pieniędzy Kurskiemu.

Lichocka tak bardzo się cieszyła, odebraniem ratunku dla umierających, że postanowiła to haniebnie głosowanie, przypieczętować pokazaniem ośrodkowego palca, wszystkim, którzy głosowali za ratowaniem życia ludzkiego.

Kiedy jednak zorientowała się, że może jednak nie wypadało, oto taką bajeczkę zaczęła opowiadać

Lichocka chyba musi mieć oko na teleskopie, skoro twierdzi, „że przesuwała energicznie pod okiem”

Jak widać na zdjęciu, palec daleki jest od oka.

Wstyd, jak już okradłaś z życia wielu pacjentów onkologii, to przynajmniej powinnaś siedzieć cicho.

A tak wyglądały dziś drzwi klubu PIS

Teraz zobaczymy czy pan Duda również pokaże środkowy palec chorym.

Zostaw komentarz

Podziel się artykułem:

Dodaj komentarz