Kto będzie sprawdzał biustonosze i spódniczki w I LO w Rzeszowie?

Podziel się artykułem:

Foto: Facebook/ Kaja Mucha

Uczniowie zorganizowali protest przeciwko nowym zasadom dress code’u

Uczniowie I LO w Rzeszowie twierdzą, że dyrekcja zabrania im m.in. noszenia koszulek na ramiączkach, krótkich spodni i spódnic, a chłopcom – biżuterii. Ale to informacja, że licealistki mają „obowiązek noszenia biustonoszy” wzbudziła najwięcej emocji. Wszyscy zadajemy sobie pytanie- a kto miałby to sprawdzać? Jeden z komentujących wskazał przytomnie na katechetę….

Sprawę zgłoszono kuratorowi oświaty.

W piątek po godz. 20 uczniowie I LO utworzyli na Facebooku wydarzenie „Protest przeciwko nowemu dress code’owi 1LO”. Swój udział zadeklarowało już ponad tysiąc osób. Zainteresowanych jest 3,7 tys., a liczba ciągle rośnie.

Tutaj jest opis wydarzenia z Facebooka:

Siema,

wydarzenie to jest protestem przeciw nowym zasadom ubioru w ILO w Rzeszowie. Za ich złamanie grozi odesłanie ucznia z zajęć lekcyjnych do domu, nagana dyrektora, a w ostateczności skreślenie ucznia z listy uczęszczających do ILO. Zasady przedstawione zostały między innymi na apelu przez Panią mgr Palczak ubraną w panterkowe futro oraz długie kozaki na szpilkach, przekonującą uczniów, że szkoła jest miejscem pracy, a nie dyskoteką. Zalecenia dresscode’u, o których dowiedziałam się od uczniów obecnych na apelu, obejmują między innymi:

– nieubieranie koszulek na ramiączkach NAWET NA GOLF, jako że jest to WYZYWAJĄCE;

– na początku dostałam informacje o obowiązkowym biustonoszu, jednak teraz dostaję sprostowania – nakazana została rzekomo 'odpowiednia do szkoły bielizna’ (nie wiem jaki organ miałby sprawdzać, czy bielizna ucznia jest dziś odpowiednia, czy nieodpowiednia);

– niepokazywanie dekoltu, ramion, brzucha, pleców;

– nieposiadanie sztucznych paznokci;

– włosy w kolorze naturalnym, niefarbowane (wymieniono czarne, blond oraz brązowe, zakładam że wszyscy rudzi muszą zgolić głowy na łyso???);

– makijaż może jedynie PODKREŚLAĆ NATURALNĄ URODĘ (cokolwiek to znaczy – Pani mgr Palczak, chętnie wysłucham szczegółów na ten temat);

– chłopcy w spodniach długich lub ewentualnie 3/4, nawet w końcoworocznym upale majowo/czerwcowym;

– sukienki oraz spódnice nie krótsze niż do połowy uda, choć doszły mnie słuchy o nowej wymaganej długości, jaką jest długość do połowy łydki;

– ubiór w stonowanych kolorach;

– zakaz noszenia przez chłopców koszuli typu „hawajskie” (?);

– długie włosy spięte, by nie przeszkadzały w pracy na lekcji (no ciekawe komu przeszkadzają, chyba tylko niektórym pedagogom);

– poruszony został temat biżuterii u chłopców jako niestosowny element ubioru;

– zakaz PRZEBIERANIA SIĘ ZAMIAST UBIERANIA SIĘ – został poruszony temat cekinów, perełek itd.

Jak sprawozdają uczniowie, na wywiadówce dyrektor placówki, Piotr Wanat, zaapelował do rodziców o „pilnowanie swoich córek”. Wszyscy wiemy w jakim kontekście. I wszyscy wiemy, jak bardzo było to krzywdzące.

Z ust Pani mgr Palczak padły również, według relacji uczniów, słowa: „Dziewczyny – im więcej zakrywacie, tym bardziej pociągacie”.

Poniedziałkowy protest polegać będzie na ubraniu się do szkoły w sposób, na który masz ochotę, ignorując nowe założenia statutu. Pamiętajcie, że ekspresja w wieku dorastania to jedna z niewielu rzeczy, które pomagają ten okres przetrwać. Zorganizowanie spotkania uczniów z obecnym dyrektorem szkoły Piotrem Wanatem w celu omówienia tego, że wprowadzając w życie te zasady łamane są podstawowe, STATUTOWE prawa ucznia do troski o jego kondycję psychiczną, o poszanowanie jego osobistej godności, bezpieczeństwa pobytu w szkole, do życzliwego, podmiotowego traktowania w procesie wychowawczym oraz do swobody wyrażania myśli i przekonań, byłoby świetnym, jeśli nie koniecznym pomysłem. Jeśli potrzebujecie pomocy w organizacji merytorycznej, popartej prawem i statutem dyskusji z Panem Dyrektorem, piszcie do mnie na priv.

#pierwszeprzetrwa

absolwentka, Kaja Mucha

Oświadczenie ws. wyników protestu w dniu 10.02.2020

W dniu dzisiejszym odbyły się bardzo intensywne oraz długie rozmowy dyrekcji wraz z uczniami. Wynikami tych rozmów było m.in. odwołanie przemówień w ramach protestu o godzinie 12:20, lecz w trakcie rozmów powstały inne, bardzo potrzebne oraz pomocne, inicjatywy. Najważniejszym faktem jest to, że dyrekcja jest otwarta na dialog z uczniami i mamy nadzieję, że nie są to słowa, które polecą z wiatrem. W ramach rozmowy powstała inicjatywa powołania sejmiku, którego zadaniem będzie prowadzenie dialogu z dyrekcją w sprawach uczniowskich oraz ogólnoszkolnych za pośrednictwem przedstawicieli poszczególnych klas. Jest to bardzo trafna inicjatywa i miejmy nadzieję, że przyniesie zamierzone owoce. Pierwsze rozmowy powinny się odbyć już za niedługo.

Pragnę również poruszyć inny punkt rozmowy z dyrekcją. W trakcie rozmowy doszliśmy do wspólnych wniosków, że jednym z determinantów protestu oraz całego zamieszania był brak wzajemnego zrozumienia. Zarówno z naszej strony jak i ze strony dyrekcji. Każdy z nas chce dobrze dla drugiej strony i nie chcemy wzajemnie niszczyć sobie reputacji. Mamy nadzieję, że wszelkie informacje przekazywane organizatorom były prawdziwe i nikt z was nie fałszował ich, aby mieć z tego jakiekolwiek korzyści. Jeśli jakiekolwiek informacje zostały, przez osobę przekazującą je, sfałszowane to kieruje wobec osoby zaatakowanej takimi informacjami przeprosiny.

Zostaw komentarz

Podziel się artykułem:

Dodaj komentarz