Biskup Jan Szkodoń ukryty, jak zwykle to bywa.

Podziel się artykułem:
  • 666
    Udostępnienia

Biskup pomocniczy Archidiecezji Krakowskiej Jan Szkodoń przebywa poza archidiecezją. Powodem jego wyjazdu ma być publikacja, w której stawiany mu jest zarzut molestowania seksualnego nieletniej, do którego miało dochodzić przed laty . „Gazeta Wyborcza” opublikowała w poniedziałkowym „Dużym Formacie” reportaż Marcina Wójcika „Zły dotyk biskupa z Krakowa”. Jego autor opisuje relacje hierarchy z 15-letnią wówczas Moniką. Według kobiety, biskup podczas spotkań miał jej wsuwać ręce pod koszulę i bieliznę oraz między uda. Do molestowania nieletniej miało dochodzić w Krakowie ponad 20 lat temu.

Biskup pomocniczy Archidiecezji Krakowskiej Jan Szkodoń przebywa poza archidiecezją. Powodem jego wyjazdu ma być publikacja, w której stawiany mu jest zarzut molestowania seksualnego nieletniej, do którego miało dochodzić przed laty. Duchowny odpiera oskarżenia w swoim oświadczeniu. "Stanowczo oświadczam, że przedstawione mi oskarżenia są nieprawdą, oraz że godzą w moje dobre imię, którego zamierzam bronić" - czytamy.
Foto: Waldemar Deska / PAP
Bp Jan Szkodoń

Gdzie jest biskup?

– Wysłali go zapewne do klasztoru. Odkąd pojawiły się zapowiedzi reportażu, w kurii było jak w mrowisku. Bp Szkodoń nie jest z opcji metropolity. Abp Jędraszewski traktuje go jako człowieka kard. Dziwisza, czyli kogoś wrogiego. Niewykluczone, że będzie chciał wykorzystać oskarżenia, by się mścić na kardynale – mówi duchowny z otoczenia kurii. I dodaje, że szybkiego wyjaśnienia sprawy nie będzie. – Praktyka podpowiada, że najlepszą strategią będzie przeciąganie, aż sytuacja sama się rozwiąże – dodaje.

Oświadczenie biskupa

„W obliczu zapowiadanych doniesień medialnych na temat mojej osoby pragnę przekazać, że zostałem przez Nuncjusza Apostolskiego w Polsce poinformowany o wszczęciu wobec mnie postępowania, które jest przewidziane prawem kanonicznym, oraz że zostały podjęte czynności i decyzje wynikające z norm wewnątrzkościelnych dotyczących biskupa” – napisał biskup Szkodoń.

Zaznaczył, że ponieważ przedmiotem postępowań ma być w pierwszej kolejności ustalenie prawdy i nie może udzielać żadnych informacji w tej sprawie.

„Stanowczo oświadczam, że przedstawione mi oskarżenia są nieprawdą, oraz że godzą w moje dobre imię, którego zamierzam bronić. Do czasu wyjaśnienia sprawy, nie będę podejmował żadnej pracy duszpasterskiej” – zapewnił bp Szkodoń. „Proszę o modlitwę w intencji Kościoła oraz o szybkie poznanie pełnej prawdy” – zaapelował.

Zostaw komentarz

Podziel się artykułem:
  • 666
    Udostępnienia